Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rosyjska gwiazda już trenuje w Jastrzębiu

Rosyjska gwiazda już trenuje w Jastrzębiu

Paweł Abramov (Rosja)
fot. archiwum

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla spotkali się w poniedziałek na pierwszym po wakacjach treningu przed nowym sezonem. Skład zespołu z różnych przyczyn był mocno uszczuplony, za to pojawił się zawodnik, za którego sprawą o klubie z Szerokiej było najgłośniej w kontekście letnich transferów w lidze.

Rosjanin dotarł do Polski w niedzielne południe. Z lotniska w Balicach odbierał go pracownik jastrzębskiego klubu Paweł Szczebak . Wczoraj rano już bez jego pomocy Paweł Abramow przyjechał służbowym samochodem na pierwsze zajęcia do klubu. – Trafiłem bez problemu – uśmiechał się Rosjanin. Pierwsze wrażenia? – Pozytywne. Cóż więcej mogę powiedzieć po niecałym dniu spędzonym w Polsce? – prosił o wyrozumiałość Abramow. Hala w Szerokiej… przypadła mu do gustu. – Nic jej nie brakuje. Czy jest mała? W rosyjskiej lidze mamy hale o podobnych parametrach. Ta w Nowym Urengoju jest zbliżona wielkością do jastrzębskiej. Z kolei Ufa ma może ciut większą… – twierdzi Abramow, który na razie w Jastrzębiu jest sam. – Żona i córka mają dojechać pod koniec sierpnia – mówi rosyjski gwiazdor.

Jak gracze JW odebrali pojawienie się tytana siatkówki w zespole? – Czy jego wielkość nas przytłacza? Eee tam… Paweł to normalny człowiek! Zresztą zdążyliśmy się już przyzwyczaić do gwiazd. W zeszłym roku też u nas były – śmiał się Adam Nowik . Pod dużym wrażeniem Abramowa był natomiast 21-letni Wojciech Sobala , który trafił w lecie do JW z Siatkarza Wieluń. – Gra z tak klasowym zawodnikiem na pewno da mi bardzo dużo. Przy jego atakach mogę solidnie przetestować swój blok – uważa młody środkowy bloku.

Nie czuję się wielką gwiazdą – zarzeka się sam Abramow. – Ale jeśli moja osoba będzie działać motywująco na resztę chłopaków, to tylko się cieszyć – mówi Rosjanin.



Trener JW Roberto Santilli mnoży komplementy pod adresem Abramowa. – To więcej niż bardzo dobry zawodnik. On jest wybitny. Technicznie niewielu na świecie może mu dorównać, ma unikalne umiejętności – zachwyca się włoski szkoleniowiec.

Przypomnijmy, że kadra Rosji wywalczyła w miniony weekend przepustkę do mistrzostw świata w 2010 roku. Wcześniej zajęła trzecie miejsce w rozgrywkach Ligi Światowej. W obu turniejach zabrakło w niej nowego przyjmującego JW. Dlaczego? – Jestem skonfliktowany z rosyjską federacją. Trener Bagnoli widział mnie w kadrze, ale kilku innych ważnych ludzi nie. O kogo chodzi? Nie chcę o tym mówić. I tak ich pan nie zna – ucina Abramow i dodaje, że w tym roku już raczej nie przywdzieje koszulki Sbornej.

Na pierwszym treningu JW Santilli miał do dyspozycji zaledwie ośmiu graczy. Zajęcia poświęcono głównie ćwiczeniom na siłowni oraz stretchingowi. Siatkarzom wskazówek udzielał włoski specjalista od przygotowania fizycznego Lorenzo Arioli , który przez najbliższy tydzień będzie współpracował z Santillim (Roberto był jego trenerem w Cuneo). Potem do kadry JW ma dołączyć nowy drugi asystent z Włoch.

Większość z nieobecnych zawodników przebywa na zgrupowaniach różnych reprezentacji. – Jeśli masz dobrych graczy w klubie, musisz się z tym liczyć. Trzeba wykazać się cierpliwością – przyznaje Santilli.

Australijczycy Igor Yudin oraz Benjamin Hardy walczą w eliminacjach do mistrzostw świata i w Jastrzębiu pojawią się dopiero 25 sierpnia. Yudin po trzech tygodniach znów wyjedzie na mistrzostwa Azji. Rozgrywający JW Grzegorz Łomacz , chociaż nie znalazł się w dwunastce Daniela Castellaniego na turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata, będzie przygotowywał się pod jego okiem do wrześniowych mistrzostw Europy. – Jestem trochę zawiedziony, bo liczyłem na to powołanie, ale tym razem trener postawił na Pawła Woickiego. Nic straconego. Teraz chcę się załapać na mistrzostwa Europy – zapowiada młody wystawiający, który wpadł do klubu, by przywitać się z nowymi kolegami z zespołu. Jego zmiennik Grzegorz Pająk też jest poza Jastrzębiem, trenuje bowiem z kadrą B.

Potwierdziły się natomiast informacje, że nowym środkowym JW będzie Sławomir Szczygieł . 31-letni zawodnik podpisał z klubem roczny kontrakt. – Miło wrócić na stare śmieci, gdzie zaczynało się poważniejsze granie – mówi były gracz Zaksy Kędzierzyn-Koźle, który z klubem z Jastrzębia wywalczył w 2004 roku mistrzostwo kraju.

Santilli miał w związku z tym mieszane uczucia. – Chyba nigdy nie nauczę się poprawnie wymawiać jego nazwiska! – żartował Włoch. Abramow zaś zamierza opanować język polski. – Kiedy pracowałem z Zoranem Gajicem, wybrałem się na wakacje do Czarnogóry. Tam studiowałem trochę serbski, który jest podobny do waszego języka. Większość moich kolegów z reprezentacji boi się podjąć pracę za granicą właśnie z powodu nieznajomości języka – wyjaśnia Abramow.

Dodajmy, że do klubu ma dołączyć jeszcze jeden atakujący. – Będzie to prawdopodobnie ostatni nowy gracz, chociaż prezes Grodecki lubi zaskakiwać – kończy Santilli.

autor tekstu: Marcin Fejkiel, Gazeta Wyborcza Katowice

 

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved