Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Daniel Castellani: Musiałem wymieszać młodość z doświadczeniem

Daniel Castellani: Musiałem wymieszać młodość z doświadczeniem

Daniel Castellani
fot. archiwum

- Potrzebujemy doświadczenia w zespole. Musimy mieć w swojej drużynie czterech, pięciu, a najlepiej sześciu zawodników, którzy mają za sobą wiele meczów o najwyższą stawkę - tak Daniel Castellani komentuje powołania na kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2009.

Przegląd Sportowy: Pana powołania zaskoczyły. Niewielu spodziewało się właśnie takiego składu na turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata, który już za tydzień rozpocznie się w Gdyni.

– Aż tak bardzo chyba nie zaskoczyły. Miałem kilka znaków zapytania, ale moim zdaniem wielkich niespodzianek tam nie ma.

Nie? A obecność Łukasza Kadziewicza, który po słabym sezonie w lidze mało grał też w Lidze Światowej? Wydawało się, że pewną pozycję ma Piotr Nowakowski.

– Piotr był na pewno bliżej dwunastki niż „Kadziu", ale… trochę się ostatnio zmieniło. Potrzebujemy doświadczenia w drużynie. Musimy mieć w zespole czterech, pięciu, a najlepiej sześciu zawodników, którzy mają za sobą wiele meczów o najwyższą stawkę, którzy w decydujących momentach wezmą na siebie ciężar gry, nie spalą się. To jest dla mnie niezwykle istotne. A Kadziewicz jest dużo bardziej doświadczony od Nowakowskiego.(..)



Dlaczego Paweł Woicki a nie Grzegorz Łomacz? Tego drugiego chwalił pan za grę w Lidze Światowej, jednak w Gdyni zagra jego zmiennik.

– Nawet bardzo chwaliłem, bo Grzegorz grał lepiej od Pawła, zdecydowanie lepiej. Ale Woicki przez ostatnie dwa tygodnie zrobił duże postępy, jego forma poszła w górę. Drugi czynnik był taki sam, jak w przypadku Kadziewicza: doświadczenie. Woicki był na igrzyskach w Pekinie, ma za sobą więcej ważnych, trudnych meczów. A ja musiałem na ten turniej wymieszać młodość z doświadczeniem.

Zdecydował pan, że w Gdyni zagra Piotr Gacek, a nie Krzysztof Ignaczak. Tutaj akurat trudno odmówić któremuś z nich doświadczenia, choć… więcej ma go mimo wszystko ten drugi .

– To była najtrudniejsza decyzja. Różnice między tą dwójką są bardzo małe. Obaj prezentują podobny poziom, a miejsce w dwunastce mógł mieć tylko jeden. Uznałem, że za „Gato" przemawia lepsze i stabilniejsze przyjęcie. Ono powinno zapewnić Pawłowi Zagumnemu możliwość szybkiego rozegrania, które będzie dla nas kluczowe.

*Rozmawiał: Żelisław Żyliński
*Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved