Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Waldemar Wspaniały: Nie wymagajmy niemożliwego

Waldemar Wspaniały: Nie wymagajmy niemożliwego

Waldemar Wspaniały (okulary)
fot. archiwum

- Życie jest brutalne i nikt tego nie zmieni. Kontuzje to niestety nieodłączny element życia sportowców - stwierdził szkoleniowiec Delecty Bydgoszcz i były trener reprezentacji Polski, Waldemar Wspaniały, w odniesieniu do obecnej sytuacji kadry.

Całe szczęście, że zawodnicy, którzy będą musieli teraz zastąpić nieobecnych, mają za sobą cały okres przygotowań, w tym także przetarcie w postaci gry w Lidze Światowej – mówi Waldemar Wspaniały. – Absencja Wlazłego, Winiarskiego i Świderskiego to widoczne osłabienie polskiej reprezentacji. Od lat właśnie ta trójka decydowała o sile naszego zespołu. Dzisiejsza siatkówka opiera się na mocnych skrzydłach, a my straciliśmy najmocniejszych zawodników. Czy młodzież zastąpi ich na tych pozycjach? Sądzę, że tak. Może nie będą tacy skuteczni, ale nie wymagajmy od nich niemożliwego – dodaje.

Grzegorz Wagner, szkoleniowiec AZS Częstochowy, także nie widzi powodu do nadmiernego pesymizmu. Liga Światowa to już przeszłość, zespół uzupełnione o doświadczonych zawodników to nowa jakość. Siatkarze w nowym składzie rozegrali już trzy spotkania sparingowe z Bułgarią, wszystkie trzy wygrali. – Presja już jest duża, a pewnie będzie jeszcze większa. Tak było, jest i będzie w polskiej siatkówce. Najważniejsze jest, by chłopaków od tego uchronić. Bo jeśli psychika zawodzi, to i na boisku nie da się dobrze grać. Do kadry dołączyli Zagumny czy Pliński. To na pewno w jakimś stopniu uspokoiło grę, ustabilizowało ją. Poza tym ci młodzi na pewno zebrali doświadczenie, grając z mocnymi drużynami z LŚ – mówi Wagner.

Na ratunek Piotr Gruszka? W przeszłości z usług tego siatkarza korzystali w sytuacjach kryzysowych zarówno Wspaniały, jak i Raul Lozano. Teraz sięgnął po niego także Castellani. – Piotra trzeba szanować, choćby za to, że zawsze jest do dyspozycji trenera kadry. Ale siłą napędową ma być cały zespół, a nie tylko jedna osoba – uważa Wspaniały.



Do rozpoczęcia gdyńskiego turnieju pozostał jeszcze tydzień, przed zawodnikami mecz towarzyski z Czechami. Należy liczyć, że obędzie się bez ofiar w ludziach, bo kolejne absencje jeszcze bardziej skomplikowałyby sytuację naszej drużyny.

Autorkami tekstu są Marta Pytkowska i Justyna Skubis

źródło: Dziennik

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved