Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Kontuzje, ciąże, presja – to polska siatkówka

Kontuzje, ciąże, presja – to polska siatkówka

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Bez Wlazłego, Winiarskiego, Świderskiego, Murka i Szymańskiego reprezentacja Polski siatkarzy przystąpi do ME oraz kwalifikacji do MŚ. Podobnie niewesoła sytuacja panuje u siatkarek. Sytuację skomentowali Wojciech Drzyzga, Ryszard Bosek i Zbigniew Zarzycki.

Mariusz Wlazły ma problemy z kolanami, podobnie jak Grzegorz Szymański, a Michał Winiarski przeszedł operację barku. Jakby tego było mało, to w zeszłym tygodniu ścięgna Achillesa zerwał Sebastian Świderski, co wykluczy go z gry na przynajmniej pół roku. Największe szanse na szybki powrót ma Marcin Wika, który już lekko trenuje i być może zdąży na ME. Natomiast Dawid Murek zrezygnował już wcześniej z gry w kadrze. – Kontuzja Świderskiego jest bardzo poważna. To jest pech. Długo się ją leczy i istnieje duży znak zapytania, czy w ogóle wróci się do dawnej dyspozycji – mówi Wojciech Drzyzga, były wybitny zawodnik, trener i komentator Polsatu.

Winiarski jest po zabiegu. Dobrze, że przeszedł tę operację teraz, bo uraz mógł spowodować większe straty. Czeka go jednak 3-miesięczna przerwa. Kontuzja jest wynikiem przeciążeń organizmu. Michał tak naprawdę od MŚ w 2006 r. nie miał przerwy w grze! – dodaje Ryszard Bosek, mistrz olimpijski z Montrealu i były trener kadry, oraz menedżer Winiarskiego.

Wszystkiemu dziwi się Zbigniew Zarzycki, mistrz olimpijski z 1976 r. – Podczas Ligi Światowej nie widziałem, żeby problemy mieli Brazylijczycy, Serbowie czy Rosjanie. Owszem Giba nie grał w fazie grupowej, ale na Final Six był do dyspozycji trenera. A przecież Winiarski, Wlazły, Świderski czy Murek mieli tak samo ciężki sezon jak i on! Tylko nasi zawodnicy są ciągle zmęczeni albo kontuzjowani?! Trener kadry Daniel Castellani jest pod ścianą, będzie zmuszony wystawić młodych zawodników, którzy zastąpią kontuzjowanych.



To, że teraz mamy problem i młodzi nieograni siatkarze będą musieli wziąć ciężar gry na siebie, jest po części winą Raula Lozano. On takim zawodnikom jak Kurek czy Bartman nie dawał szans, a grał tylko żelazną 12-stką. Ja za swojej kadencji wprowadziłem Kadziewicza, Bąkiewicza, Gołasia, Wlazłego i Winiarskiego. I dziś mamy z nich pożytek. Gdyby Lozano więcej stawiał na młodych, mieliby dziś po 60 meczów w kadrze – mówi Bosek. – Lozano nie myślał o przyszłości polskiej siatkówki. Przez ponad trzy lata udało mu się wypromować tylko Możdżonka – dodaje Drzyzga.

Jeszcze ostrzej wypowiada się Zarzycki. – Powiedzmy sobie szczerze, srebrny medal MŚ z Japonii zdobyliśmy przypadkowo. To, co Lozano osiągnął przez ponad trzy lata pracy z kadrą, ja bym dokonał o wiele szybciej!

Podobnie niewesoła sytuacja panuje u siatkarek, które grają w World Grand Prix, a pod koniec września rozpoczną rywalizację w ME, które po raz pierwszy odbędą się w Polsce. Brakuje aż ośmiu zawodniczek z podstawowego składu: Glinki, Liktoras, Podolec, Dziękiewicz, Skorupy, Mirek, Bamber, a od niedzieli też Świeniewicz, która zrezygnowała z gry w reprezentacji, nie radząc sobie z presją kibiców. – Nie wiem, czy jedynym powodem była nagonka kibiców. Rzeczywiście mogła nie wytrzymać presji, ale to dziwne, żeby zapomniała, że gdy jest się na świeczniku, to kibice chwalą, a gdy idzie gorzej, to ganią. Poświęciła przecież kilka miesięcy na przygotowania, szkoda, że tak łatwo się poddała – mówi Bosek.Przecież to jasne, że nie należy czytać internetowych, anonimowych wpisów, które zazwyczaj są wulgarne. Ja ich nigdy nie czytam – dodał.

Podobne zdanie ma Zarzycki:Zawodniczka powinna być przygotowana na krytykę, a nie kaprysić. A kto jest słaby fizycznie i psychicznie, ten nie może grać w siatkówkę – dodaje. – Ona jest osobą publiczną i powinna zdawać sobie sprawę, że podlega ocenie kibiców – mówi Drzyzga.Rezygnacja Świeniewicz i Murka, ciąże Glinki i Liktoras to niepoważne i nieprofesjonalne zachowanie – mówi Zarzycki. – Za takie pieniądze, jakie oni zarabiają, to wstyd grymasić. Myśmy grali za marne grosze, ale nikt nie szukał wymówek. Gdyby dziś Castellani zadzwonił do mnie i powołał do reprezentacji, to nie odmówię, mogę grać za darmo.

Autorem tekstu jest Tomasz Wojtalik – Gazeta Krakowska

źródło: Gazeta Krakowska, naszemiasto.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved