Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Karol Kłos bryluje na MŚ juniorów

Karol Kłos bryluje na MŚ juniorów

x - [stare] Karol Kłos
fot. archiwum

Karol Kłos, 20-letni środkowy warszawskiej Politechniki, wyrósł na gwiazdę reprezentacji Polski na mistrzostwach świata juniorów odbywających się w Indiach. Choć biało-czerwonym nie udało się awansować do czołowej ósemki, młody zawodnik zasługuje na słowa pochwały.

Polacy od początku MŚ mieli dużego pecha. W zasadzie zaczął się on już wraz z losowaniem grup – naszej drużynie przyszło już na początku turnieju przyszło walczyć z Brazylią i Rosją, a więc dwoma zdecydowanymi faworytami imprezy. Do pokonania "Sbornej" zabrakło niewiele – nasi przegrali 2:3. Następnego dnia zrezygnowani i bez szans na awans do ósemki Polacy gładko przegrali z "Canarinhos".

W pierwszej rundzie Karol Kłos był wyróżniającym się zawodnikiem drużyny w każdym spotkaniu. W przegranym 2:3 meczu z Kanadą zdobył 16 punktów, najwięcej w zespole, co w przypadku środkowego jest sporym osiągnięciem. Skończył 9 na 15 ataków, miał 6 punktowych bloków i dołożył do tego jeden punkt zagrywką.

Z Rosją 20-latek z Politechniki uzyskał 12 "oczek" (7/12 w ataku, 4 bloki, 1 as). Z Brazylią tylko 6, ale i tak był to najlepszy wynik w zespole (4 bloki, ale tylko 2/8 w ataku).



W walce o miejsca 9-16 zawodnikom trenera Stanisława Gościniaka przyszło walczyć z Białorusią, Egiptem i Francją. Wszystkie trzy mecze biało-czerwoni wygrali. Z Białorusią 3:0 (4 blokiem, 1 zagrywką, tylko 1 w ataku, ale przez cały mecz dostał tylko 5 wystaw), z Egiptem 3:1 (14 punktów Kłosa, 8/13 w ataku, 5 blokiem, 1 zagrywką), z Francją 3:2.

W tym ostatnim spotkaniu "Kłosik" był jednym z najjaśniejszych punktów zespołu. W ataku spisywał się co prawda przeciętnie (8 ataków skończonych na 21 prób), ale jak zwykle dobrze blokował (4 punkty) i przede wszystkim wspaniale serwował. Jego szybująca zagrywka sprawiała Francuzom ogromne kłopoty. W całym meczu nasz środkowy zagrywał aż 24 razy i zdobył 3 punkty.

Przed Polakami jeszcze jedno spotkanie – zagrają o 9. miejsce, najprawdopodobniej z Chińczykami. Oby i w tym meczu Kłos pokazał klasę. Szkoda tylko, że nie ma szans na tytuł najlepszego blokującego imprezy, jako że Polska nie awansowała do czołowej ósemki. W dotychczasowych meczach zapisał na swoim koncie najwięcej punktowych bloków – aż 27. Tymczasem w oficjalnej klasyfikacji prowadzi Brazylijczyk Renan Buiatti , który zablokował rywali 24 razy.

Niepozorny środkowy kadry z pewnością zasłużył na słowa uznania i szansę w pierwszej reprezentacji. Chudy dzieciak z warszawskiej Politechniki już u Daniela Castellaniego debiutował i to udanie. W najbliższych latach możemy mieć z niego bardzo wiele pożytku.

źródło: sport.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved