Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Grześki szykują się do sezonu

II liga: Grześki szykują się do sezonu

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

Na początek zajęcia w terenie, a potem obóz w Liskowie - to najbliższe plany treningowe beniaminka II ligi - Grześków Kalisz. Siatkarze trenera Mariana Durleja w poniedziałek rozpoczęli okres przygotowawczy do nowego sezonu.

Na pierwszych zajęciach pojawiło się dwóch nowych zawodników – Piotr Haładus i Michał Lipa. Mierzący 184 cm Haładus przez ostatnie trzy sezony był rozgrywającym Oriona Sulechów. Lipa natomiast jest środkowym drugiego zespołu Skry Bełchatów. Do Grześków został wypożyczony na czas studiów, które podejmie w Kaliszu.

Obaj nowi gracze z optymizmem patrzą w przyszłość i na swoje występy w grodzie nad Prosną. – Wszyscy są przyjaźnie nastawieni, więc myślę, że szybko się zaaklimatyzuję. Mam nadzieję, że uda nam się powalczyć o miejsce w pierwszej czwórce i pojechać na turniej finałowy play-off – mówi młody Lipa. – Widać, że tworzy się tu fajna ekipa. Na pewno spróbujemy powalczyć o jak najwyższe miejsce i awans do play-off, a później o awans. Jeśli się nie uda, nikt nie będzie rozpaczał, a jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli to z pewnością będzie cenne doświadczenie dla tych młodych chłopaków, którzy tu przyszli oraz dodatkowe perspektywy i cele na przyszłość – dodaje Haładus.

Na tym jednak nie koniec wzmocnień kaliskiej drużyny. W środę do zespołu dołączy 20-letni Paweł Misiak, rozgrywający juniorów MMKS Mostostal Azoty Kedzierzyn Koźle, a za dwa tygodnie w Kaliszu pojawi się Łukasz Murdzia – mierzący 189 cm przyjmujący Rośka Syców. – Szukamy jeszcze atakującego. Jeśli nie uda się nikogo pozyskać, to być może trzeba będzie zrobić jakieś przemeblowanie w drużynie, ewentualnie dokooptujemy kogoś z naszych obiecujących juniorów – wyjaśnia II trener Grześków Andrzej Płócienniczak.

Jeszcze miesiąc temu w klubie szykowano się do podpisania kontraktu z Marcinem Iglewskim z Jokera Piła. 29-letni przyjmujący nieźle zaprezentował się w trakcie testów i sztab szkoleniowy chciał mieć go w swoim zespole. Niestety Iglewski w Kaliszu nie zagra. – W pewnym momencie wycofał się z rozmów – mówi Płócienniczak. Z zespołem pożegnało się też dwóch rozgrywających – Mariusz Kowalik oraz Piotr Gawroński, który zakończył karierę.

Najbliższe plany treningowe kaliskiej drużyny to przede wszystkim zajęcia w terenie i na siłowni. Tak ma być aż do 15 sierpnia, kiedy zawodnicy Grześków wyjadą do pobliskiego Liskowa na siedmiodniowy obóz przygotowawczy. Tam będą trenować dwa, a niekiedy nawet trzy razy dziennie. Oprócz pracy nad kondycją, dojdą również zajęcia w hali.

Podczas gdy podopieczni Mariana Durleja rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu, w zaciszu gabinetów toczą się rozmowy, dotyczące występów drużyny w najbliższych rozgrywkach. Tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu pojawiła się bowiem informacja, że Grześki przeniosą się do Opatówka, a w ich nazwie zamiast popularnych wafli pojawi się Hellena. Teraz jednak Jan Kolański – właściciel dotychczasowego sponsora Grześków, firmy Jutrzenki Colian, który ponad dwa lata temu kupił upadającego producenta napojów, prowadzi rozmowy na temat pozostania drużyny w najstarszym polskim mieście. – Formalnie jeszcze żadnych decyzji nie podjęto, ale ustalono, że siatkarze będą grać w Kaliszu, a miasto prawdopodobnie włączy się w finansowanie klubu – mówi wiceprezydent Kalisza, Daniel Sztandera, który zastrzega, że o tej formie pomocy może być mowa tylko wtedy, jeśli w nazwie zespołu będzie figurował Kalisz, a nie jak zakładano jeszcze kilka tygodni temu Opatówek.

Jednocześnie wszyscy zgodziliśmy się, że poziom drugiej ligi nie jest satysfakcjonujący ani dla sponsora, ani dla miasta. To wciąż zbyt mała promocja, stąd można się domyślać, że są pewne ustalenia dotyczące awansu drużyny i zostaną jej postawione określone cele – zdradza kulisy ubiegłotygodniowych rozmów pomiędzy włodarzami a Kolańskim wiceprezydent Sztandera. Czyżby więc następców upadłej Calisii upatrywano w męskiej drużynie? Wszystko jest możliwe, tym bardziej, że trener Durlej wie, jak dostać się na siatkarskie salony. W połowie lat 90-tych to właśnie on prowadził żeński zespół Augusto, z którym awansował najpierw do I ligi, potem do ekstraklasy, a następnie w debiutanckim sezonie na tym szczeblu rozgrywek, w duecie z trenerem Edwardem Superlakiem zdobył wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski.

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved