Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Dariusz Kopaniak: Dużo ciężkich wyjść w góry…

Dariusz Kopaniak: Dużo ciężkich wyjść w góry…

Dariusz Kopaniak
fot. archiwum

Tony żelastwa raczej nie pomogą. Zaszkodzić mogą na pewno. „Jest to obóz typowo kondycyjny. Mamy dużo ciężkich wyjść w góry i zajęć na siłowni" - słowa te od kilku tygodni tkwią mi w głowie. Działają na wyobraźnię - pisze na swoim blogu Dariusz Kopaniak.

Przypominają mi się nawet sceny z filmu „Kat" o treningach złotej drużyny Huberta Wagnera. Grupa zawodników z mozołem przez wiele godzin pokonuje górskie szlaki i przewala tony żelastwa, pot się leje, pracują mięśnie, ścięgna, więzadła (wię czy wią proszę sprawdzić samemu w słownikach). Stawy skokowe i kolanowe poddawane są gigantycznym przeciążeniom. Wykuwa się sportowe mistrzostwo.

Wróćmy do cytatu: „Jest to obóz typowo kondycyjny. Mamy dużo ciężkich wyjść w góry i zajęć na siłowni ." Tak jednym zdaniem, 8 lipca 2009 roku na łamach jednego z siatkarskich portali internetowych, opisał zgrupowanie w Zakopanem jeden z siatkarzy. O kim mowa? O reprezentantach Polski… kadetów. Rocznik 1991/92. Mowa o młodych, często jeszcze rosnących, rozwijających się organizmach.

Polska siatkarska myśl szkoleniowa?
Błędne akcenty pracy treningowej w okresie dorastania oraz weryfikacja wartości tejże pracy wyłącznie przez bieżący wynik sportowy to największy błąd i ślepa uliczka zarazem. Od lat polska siatkówka młodzieżowa prowadzona jest niezmiennym rytmem. Najlepsi 15-latkowie mają trafić do SMS-u, tam trenują po kilka godzin dziennie, są nazwani „z urzędu" reprezentacją Polski i nakłada się na nich i ich szkoleniowców jeden cel: wygrywać z rówieśnikami z zagranicy! Na szkołę w Spale przeznaczane są ogromne pieniądze (na marginesie tych pieniędzy wystarczyłoby na budżety minimum 20 dobrych klubów młodzieżowych). Opinia publiczna, sponsorzy i działacze PZPS czekają na sukcesy! Sukcesy czyli medale w młodzieżowych mistrzostwach Europy lub Świata. Jeśli tych sukcesów brak praca z grupą uważana jest za porażkę. Takie podejście do szkolenia młodzieży nazywa się drogą na skróty. Każdy rozsądnie myślący trener wie, że opisane metody w treningu młodzieżowym to najlepsza droga do wyniszczenia młodego organizmu. Wyniszczenia fizycznego i co gorsze psychicznego.

Brak w naszym systemie szkolenia dopracowanych metod prowadzenia jednostki do mistrzostwa sportowego. Posłużę się przykładem z ostatniej ligi światowej. W odmłodzonej reprezentacji Polski oglądaliśmy kilku zawodników, którzy niedawno zakończyli wiek juniora: Bartman, Łomacz, Nowakowski, Kłos, Jarosz, Zatorski, Kurek. Raptem dwóch z nich ma za sobą pobyt w SMS w Spale (Zatorski, Jarosz), a reszta? Reszta to chłopcy, którzy juniorskie granie zaliczyli w zwykłych klubach młodzieżowych. Nie mieli warunków by trenować po 4-5 godzin dziennie. Kłos i Nowakowski w warszawskim Metrze trenowali 4-5 razy w tygodniu po maks. 2 godziny. Wychodzi na to, że to wystarczy, by trafić do reprezentacji. Odpowiednie akcenty w szkoleniu, delikatne wspomaganie rozwoju fizycznego oraz wszechstronne szkolenie techniki i taktyki to najlepsze budowanie podstawy pod wielkie sukcesy w przyszłości.



Nie chcę się wdawać w szczegółowe i długie analizy. Chcę jedynie powiedzieć, że porażki polskich juniorów w mistrzostwach świata to raptem dwa przegrane spotkania po 2:3 i w meczu dla nas o nic lekcja od Brazylijczyków 0:3 i nic więcej. Nie ma żadnej tragedii. Trzeba po prostu dalej trenować tylko z głową. Z tej mąki może być chleb tylko nie pchajmy się na skróty! Po co Kłos i Zatorski w Lidze Światowej? Po co zmiana trenera Janaszewskiego? Po co te nadęte zapowiedzi o walce o medale? Oni mają czas, spokojnie. Kłos i Zatorski będą może podporą reprezentacji Polski seniorów, ale za kilka lat. Przyjdzie ich pora. Niech zdobywają doświadczenie na boiskach ligowych (pod jednym warunkiem, że będą grać, a nie stać w kwadracie dla rezerwowych – dotyczy to wszystkich młodych, którzy są nadzieją polskiej siatkówki).

A jeśli chodzi o granie, to nie omieszkam przypomnieć wszystkim czytającym ten tekst, że od kilku tygodni staram się propagować nowe ogólnopolskie siatkarskie rozgrywki dla młodzieży o nazwie MOLS. Jestem przekonany, że zmiany w systemie rywalizacji w kategoriach młodzieżowych to krok w dobrą stronę. Wydłużenie okresu rozgrywek dla wszystkich uczestników z 2-3 do 9 miesięcy to podstawowa zaleta. Ale cóż, wybór należy do zainteresowanych.

Blog Dariusza Kopaniaka

źródło: dkvolley.blox.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved