Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kinga Kołosińska: To co mogłyśmy – ugrałyśmy

Kinga Kołosińska: To co mogłyśmy – ugrałyśmy

x - [stare] Simplus Cup 2009: M. Michoń-Szczytowicz, Kinga Kołosińska
fot. archiwum

W Giżycku od czwartku trwał finał mistrzostw Polski w siatkówce plażowej kobiet - Simplus Cup. Trzecie miejsce zdobyły Magdalena Michoń - Szczytowicz oraz Kinga Kołosińska. Strefa Siatkówki po spotkaniu rozmawiała z obiema siatkarkami.

Po raz kolejny zdobyłaś brązowy medal mistrzostw Polski…

Magdalena Michoń – Szczytowicz:Wiem, że mogłybyśmy powalczyć w finale. Stać było nas na złoto lub srebro. Ale przegrałyśmy w półfinale z parą, która jest parą kadrową. Dziewczyny te prezentują siatkówkę plażową na najwyższym poziomie w Polsce. Myślę, że mogłyśmy zagrać w tym półfinale lepiej i byłaby możliwość powalczenia o złoty krążek. Jesteśmy jednak szczęśliwe, że udało nam się zdobyć ten brązowy!

Kinga Kołosińska: Dla mnie jest to pierwszy seniorski medal, z którego bardzo się cieszę. Mam jednak nadzieję, że za rok z Madzią zagramy jeszcze lepiej i staniemy o oczko, a najlepiej o dwa wyżej na podium. To, co mogłyśmy – ugrałyśmy.



W Olsztynie, w którym nie było dwóch zwycięskich par mówiłaś, że szkoda, bo czujecie się na siłach walczyć z nimi. Miałyście taką okazję i niestety się nie udało…

Magdalena Michoń – Szczytowicz:No niestety, nie udało się. Przegrałyśmy z Kajką i Monią (Karolina Sowała i Monika Brzostek – red.). Myślę, że to wcale jednak nie znaczy, że nie dorównujemy czołówce. W finale znalazły się dwie najlepsze polskie pary i uważam, że finał obu parom w tym roku należał się. Uważam również, że my w tym roku zasłużyłyśmy na medal brązowy i bardzo się z tego powodu cieszymy.

Kinga, o trzecie miejsce grałaś przeciwko swojej byłej i przyszłej partnerce – Beacie Gałek. Nie czułaś się dziwnie grając po drugiej stronie siatki?

Kinga Kołosińska:Zwykle patrzę na to, co się dzieje na boisku. Może troszeczkę jest taki dyskomfort psychiczny, ale działa w minimalnym stopniu i po prostu gram swoje. Z Beatą jedziemy niedługo do Grecji na młodzieżowe mistrzostwa Europy i być może uda się nam powalczyć tam o jakiś medal.

Co ciekawe, na „pudle" znalazły się trzy pary trenowane przez Michała Szczytowicza…

Magdalena Michoń – Szczytowicz:Dokładnie. W te sposób udowodniłyśmy, że Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Łodzi przynosi sukcesy. W turnieju Simplus Cup jeszcze takiej sytuacji nie było i obiecałyśmy sobie, że będzie tak w finale. Zarówno my, jak i trener jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.

Przed Wami turniej World Tour. Jak się czujecie przed ważną dla Was imprezą?

Kinga Kołosińska:Z parami z innych krajów gra się całkowicie inaczej. W związku z tym na pewno będzie łatwiej zagrać ze strony psychicznej. Pokażemy na co nas stać…

Magdalena Michoń – Szczytowicz:…a stać nas na bardzo wiele. Najlepszy przykład – na turnieju w Poznaniu minimalnie tylko przegrałyśmy z Czeszkami w tie – breaku, które zajęły czwarte miejsce na World Tourze w Seulu. Również w stolicy Wielkopolski powalczyłyśmy ze słowacką parą i nawet wygrałyśmy. Wiemy, że łatwiej się gra z parami z zagranicy, bo nie ma tej presji, że musimy wygrać. Miejmy nadzieję, że pójdzie nam jak najlepiej !

*rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved