Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Co dalej z Orłem? Zarząd walczy, zawodnicy rozpoczynają treningi

Co dalej z Orłem? Zarząd walczy, zawodnicy rozpoczynają treningi

Orzeł Międzyrzecz
fot. archiwum

Długie i żmudne negocjacje przyniosły skutek. Orzeł otrzyma dotacje z miasta, spłaci dług wobec PZPS i złoży odwołanie od decyzji z przed kilku dni. Siatkarze rozpoczynają przygotowania do sezonu, bo nikt w Międzyrzeczu nie dopuszcza myśli, że ich ulubieńcy nie zagrają w I lidze, co więcej - nie zagrają nigdzie.

Orzeł nigdy nie należał do finansowych tuzów jeśli wziąć pod uwagę budżety I ligowych drużyn. Włodarzom jednak co roku udawało się budować skład na miarę swoich możliwości a poziom sportowy pierwszego zespołu z roku na rok rósł co odzwierciedlały coraz lepsze wyniki. Poprzedni sezon zakończył się historycznym w kartach klubu z Międzyrzecza czwartym miejscem na zapleczu ekstraklasy. Co roku lista sponsorów siatkarzy Orła rośnie, jednak regułą było, że lwia cześć budżetu klubu pochodziła z Urzędu Miasta. Nie inaczej było i tym razem. Zarząd planował wydatki budżetowe a co za tym idzie podpisywał kontrakty z zawodnikami na podstawie decyzji międzyrzeckiego magistratu, który miał zapewnić konkretną, zatwierdzoną kwotę pieniędzy, w określonym czasie.

Do tej pory system ten działał bez zarzutu. Sytuacja zmieniła się jednak kiedy źle zaczęło się dziać w ratuszu. Najpierw aresztowano burmistrza oraz kilku jego współpracowników. Następnie na początku maja prokuratura zawiesiła gospodarza gminy w obowiązkach. Sytuacja stała się patowa gdy okazało się, że przepisy nie przewidują takiej sytuacji i do ratusza nie może wejść zarząd komisaryczny. Co to ma wspólnego z klubem siatkarskim? Wbrew pozorom bardzo dużo bo międzyrzecki magistrat został bez osoby, która mogłaby podpisywać decyzje finansowe nawet te wcześniej zatwierdzone. To już oznaczało opóźnienie w przelaniu pieniędzy na konto klubu a dodatkowo termin ten opóźnił się po tym jak wyznaczono osobę, która zaczęła pełnić obowiązki zawieszonego samorządowca, która jednak nie kwapiła się do szybkiej realizacji wcześniej podjętych decyzji finansowych.

Z pustego i Salomon nie naleje



„Nikt w klubie nie zaprzecza, że mamy zaległości wobec Polskiego Związku Piłki Siatkowej ale nie są one wynikiem naszej złej woli a fatalnego dla nas biegu zdarzeń w międzyrzeckim magistracie. PZPS nie jest przecież organizacją oderwaną od krajowej rzeczywistości i przed podjęciem tak drastycznych decyzji powinien przeanalizować zaistniałe okoliczności" – wyjaśnia prezes Orła Andrzej Kaczmarek. Po wielodniowych negocjacjach w piątkowe popołudnie prezes Kaczmarek wyszedł po raz kolejny z ratusza i wreszcie mógł przekazać pierwszą od wielu dni pozytywną informację: Będzie realizacja decyzji podjętych przez zawieszonego burmistrza. – „Najpóźniej do środy uregulujemy dwudziestokilkutysięczny dług wobec siatkarskiej centrali. Będziemy także składać odwołanie od decyzji PZPS, liczymy, że nasze starania podjęte w kierunku zbudowania drużyny na miarę I ligi nie zostaną zaprzepaszczone jedną nietrafną decyzją" – komentuje sprawę Andrzej Kaczmarek.  – „Nie poddajemy się, drużyna zaczyna przedsezonowe zgrupowanie w przyszły poniedziałek. Przygotowujemy się do gry bo nadal wierzymy, że uda nam się wystartować w pierwszej lidze, do której jesteśmy personalnie i organizacyjnie przygotowani."

Bolesny „pierwszy raz"

„Wcześniej zarząd PZPS nawet umarzał klubom długi tego rzędu, my zostaliśmy ukarani chyba najwyższą możliwą karą. Tajemnicą poliszynela są dużo większe długi klubów choćby z PlusLigi wobec swoich zawodników a nikt nie próbuje sztucznie modyfikować zestawu drużyn, które wystartują do walki o mistrzostwo Polski. Zewsząd dochodzą do nas głosy poparcia. Dziękujemy kibicom i działaczom innych klubów, którzy tak jak my uważają, że decyzja o skreśleniu klubu z tak błahego powodu jest grubo przesadzona" – kończy prezes międzyrzeckiego klubu. „Nie tędy droga", „Wylali dziecko z kąpielą" czy „PZPS srogi dla ubogich, Orła pogrzebie za grosze" to kilka tytułów prasowych z ostatnich dni, które zdają się potwierdzać, że teza o karze niewspółmiernej do winy nie jest tylko wymysłem zrozpaczonego, międzyrzeckiego światka siatkarskiego. Ta decyzja to wymazanie z siatkarskiej mapy klubu, który ma już wieloletnie tradycje, który wyszkolił reprezentanta Polski (wychowankiem Orła jest Dawid Murek), który ma drużynę będącą inspiracją dla wielu młodych graczy i który tak owych wychowuje. Przypomina to operację amputacji ręki z powodu tkwiącej w małym palcu drzazgi…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved