Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Zwycięstwo Polaków w sparingu z Bułgarią

Zwycięstwo Polaków w sparingu z Bułgarią

x - [stare] Bartosz Kurek
fot. archiwum

Polska reprezentacja przygotowująca się do kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2010, pokonała w Bełchatowie w meczu sparingowym Bułgarów 3:2. Było to pierwsze w historii oficjalne spotkanie kadry narodowej, rozgrywane w bełchatowskiej hali Energia.

Całe spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Polaków. Najpierw w bloku punktował Możdżonek, chwilę później Jarosz skutecznie zaatakował z kontry (3:1). Kłopoty w przyjęciu Bułgarów sprawiły, że po dwóch bezpośrednio punktujących zagrywkach Świderskiego, nasza reprezentacja prowadziła 6:2. Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzili 8:3. Bułgarzy po kontrze Kaziyskiego odrobili jeden punkt, jednak Polacy po bloku Jarosza i Możdżonka na Aleksevie powrócili do pięciopunktowego prowadzenia 12:7. Wtedy goście zaczęli brać się za odrabianie strat. Gdy potrójny blok zatrzymał w ataku Jarosza, bułgarska reprezentacja traciła już tylko trzy punkty (10:13). Jeszcze mocniej Zekov i spółka zaczęli nacierać po drugiej przerwie technicznej. Gdy Aleksev skończył kontrę było 17:15, a chwilę później również po ataku tego zawodnika Bułgarzy tracili do polskiej reprezentacji zaledwie jedno oczko (18:19). Szkoleniowiec reprezentacji Polski, Daniel Castellani poprosił swoich zawodników do siebie. Chwila oddechu nie wpłynęła znacznie na Polaków. Po nieskończonej kiwce Zagumnego siatkarze z Bułgarii wyprowadzili kontratak, który po bloku skończył Kaziyski (20:20). Końcówka należała jednak do naszych kadrowiczów. Blok Jarosza i Plińskiego na Kaziyskim dał ekipie Daniela Castellaniego drugi punkt przewagi (23:21). Całego seta atakiem ze środka zakończył Możdżonek.

Na początku drugiej odsłony spotkania prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Najpierw Bułgarzy po bloku na Jaroszu prowadzili 3:2. Niedługo potem w polu zagrywki odegrał się Jarosz, którego serwisu Bułgarzy nie byli w stanie przyjąć. Polska prowadziła wtedy 4:3. Prowadzenie powróciło na stronę gości przy stanie 6:5 i wtedy to ekipa z Bałkanów zaczęła je powiększać. Przy stanie 11:7 dla Bułgarii trener Castellani poprosił o czas. Dobra passa rywali została przerwana. Po chwili przerwy Polacy powrócili do swojej wcześniejszej gry. Odrobili straty do stanu 10:11. Ostatni punkt podarował im Yosifov, atakując ze środka w aut. Niestety, nie trwało to długo. Bułgarzy ponownie byli na fali wznoszącej i po bloku na Możdżonku prowadzili 14:11. Polacy byli w stanie zbliżyć się do nich już tylko na punkt (16:17). Od tego momentu gra układała się pod dyktando przyjezdnych, którzy wygrali partię 25:19.

Po ataku z przechodzącej Yosifova Bułgaria objęła na początku trzeciego seta prowadzenie 2:0. Chwilę potem kontra Alekseva podwyższyła je do 4:1. Od początku tej odsłony ton rywalizacji nadawali bułgarscy zawodnicy, przede wszystkim dzięki mocnej zagrywce. Po punktowym serwisie Nikolova, było już 7:3 dla gości. Na pierwszą przerwę techniczną w tej partii drużyny zeszły po skutecznym ataku Alekseva (8:4). Po czasie również Aleksev poczęstował naszych zawodników asem serwisowym, a Kaziyski skutecznie zaatakował z kontry. Prowadzenie reprezentacji Bułgarii wzrosło do sześciu oczek (10:4). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną Polacy odrobili kilka punktów (9:12), jednak na samym czasie technicznym przegrywali nadal znacznie 12:16. Tylko dwa punkty straty pozostały biało-czerwonym do odrobienia, gdy spektakularnym pojedynczym blokiem na Nikolovie popisał się Bąkiewicz. Z kolei, gdy zapunktował w polu zagrywki, trener Bułgarów poprosił o czas. Zaowocował on skutecznym potrójnym blokiem, który zatrzymał zbicie Świderskiergo. Pech nie omijał naszej kadry. W końcówce seta w czasie nabiegu do ataku, kontuzji nabawił się Świderski. Bułgarzy wygrali tę partię do 20.



Od prowadzenia 2:0 rozpoczęli kolejną odsłonę Bułgarzy. Jednak nie cieszyli się nim długo. Po bloku Kurka i Plińskiego polska reprezentacja wyrównała po 3, a po zagrywce młodego przyjmującego Skry Bełchatów wyszła na prowadzenie 5:4. Prowadzenie przeszło na stronę rywala, gdy asa serwisowego zagrał Aleksev. Blok Plińskigo i Gruszki sprawił, że na pierwszej przerwie technicznej w tej partii, to Polska prowadziła 8:7. Atak z przechodzącej Kurka podwyższył przewagę polskich siatkarzy do stanu 10:8. Niestety, po błędzie w rozegraniu ataku przez Polaków, Bułgarzy wyrównali po 12. Nasi reprezentanci nie poddawali się i nie pozwolili przeciwnikom wyjść na prowadzenie. Po bloku Gruszki prowadzili już 19:16. Po chwili bułgarscy siatkarze zbliżyli się do naszych kadrowiczów na jeden punkt straty (18:19). Przy stanie 20:18 dla Polski, w pole zagrywki trener Castellani, w miejsce Plińskiego posłał Woickiego. Argentyński szkoleniowiec miał przysłowiowego nosa, gdyż rozgrywający Delecty Bydgoszcz sprytnie zagrał asa serwisowego. Trzypunktowa przewaga nie zapewniła Polakom spokojnej końcówki. Najpierw kolejnego asa zaserwował Nikolov, a chwilę później bułgarski blok zatrzymał Gruszkę. Na tablicy wyników widniał remis 22:22. Na szczęście więcej zimnej krwi w ostatnich akcjach zachowali nasi siatkarze, a zwłaszcza Gruszka, którego blok zakończył seta (26:24).

Kolejny w tym spotkaniu blok Kurka i Plińskiego wyprowadził polską reprezentację na początku tie-breaka na prowadzenie 2:0. Asowa zagrywka Jarosza podywższyła je do stanu 5:2. Trzy punkty na korzyść Polaków utrzymywały się do momentu zmiany stron boisk. Wtedy bezpośrednio z zagrywki punkt zdobył Zagumny i biało-czerwoni prowadzili już czterema oczkami 9:5. Gdy Bułgarzy odrobili straty do stanu 8:10, Castellani poprosił o czas. Nic nim jednak nie wskórał, gdyż niedługo później Aleksev skończył atak z kontry i gościom pozostał tylko punkt do odrobienia. Argentyńczyk poprosił o kolejną przerwę. Po niej asa serwisowego zagrał Kaziyski. Było 11:11. Na szczęście Polacy skutecznie wyprowadzili kontrę (Możdżonek ze środka na 13:11), a chwilę później postawili skuteczny blok (Zagumny/Możdżonek na 14:11). Bułgarzy zdołali wybronić jedną piłkę meczową. Całego tie-breaka a zarazem mecz zakończył atakiem Jarosz (15:12).

Polska – Bułgaria 3:2

(25:23, 19:25, 20:25, 26:24, 15:12)

Składy:

Polska: Zagumny, Możdżonek, Pliński, Bąkiewicz, Świderski, Jarosz, Gacek (libero) oraz Kurek, Kadziewicz, Woicki, Ruciak, Gruszka, Bartman

Bułgaria: Kaziyski, Tsvetanov, Nikolov, Zekov, Yosifov, Aleksev, Ivanov (libero) oraz Bratoev, Sokolov, Gaydarski, Penev

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved