Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Porażka Polek z Tajlandią

WGP: Porażka Polek z Tajlandią

x - [stare] Polska (K) - 2010 (kwal. do MŚ)
fot. archiwum

W swoim pierwszym meczu z cyklu World Grand Prix rozgrywanym w Kielcach podopieczne Jerzego Matlaka po zaciętym meczu uległy reprezentacji Tajlandii 2:3. W dniu jutrzejszym Polki zmierzą się z Holenderkami, a w niedzielę z reprezentacją Japonii.

Polki rozpoczęły spotkanie bardzo skoncentrowane i w rezultacie objęły prowadzenie 4:0. W ataku wyróżniała się Joanna Kaczor i Dorota Świeniewicz. Po kilku udanych obronach i kontratakach Tajki zdołały odrobić straty (5:4). Jednak to gospodynie prowadziły na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Mimo starań przyjezdnych, podopieczne trenera Jerzego Matlaka zdobywały coraz większą przewagę (13:7, 16:9) i zdecydowanie dominowały w tej części meczu, co zresztą ułatwiały im rywalki, popełniając sporo błędów. W rezultacie gospodynie wygrały pierwszą partię, nokautując rywalki 25:12.

Drugiego seta Polki rozpoczęły równie dobrze jak poprzedniego, wypracowując sobie na „dzień dobry" ogromną przewagę (6:0). Mimo problemów w przyjęciu i ataku, Tajki zdołały zdobyć 5 punktów z rzędu i w rezultacie traciły do rywalek już tylko jedno „oczko" (6:5). W dalszej części seta przyjezdne wyszły na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie (10:9) i dalej budowały swoją przewagę, która w pewnemu momencie wynosiła aż osiem punktów (19:11). W tym momencie Jerzy Matlak poprosił o czas, co przyniosło rezultat. Dzięki zagrywkom Izabeli Bełcik Polki traciły tylko trzy punkty (17:20), a po asie Agnieszki Bednarek już tylko dwa (21:23). Wtedy dwoma skutecznymi atakami popisała się Joanna Kaczor doprowadzając do remisu (23:23). Jednak to Tajki mogły się cieszyć z wygranej w tej partii (25:23).

Wygrana w drugim secie dodała siatkarkom z Azji skrzydeł. Zaczęły trzeciego seta bardzo dobrze i schodziły na pierwszą przerwę techniczną prowadząc trzema punktami (8:5). Dzięki asowi Katarzyny Gajgał i skutecznej kontrze Doroty Świeniewicz Polki wyrównały (9:9). Od stanu 13:13 dzięki błędom rywalek Biało-Czerwone odskoczyły na 16:13. Jednak gdy rywalki zredukowały to prowadzenie (20;19), trener Matlak poprosił o czas. Końcówka partii była niezwykle zacięta i rozstrzygnęły ją na swoją korzyść reprezentantki Tajlandii. Wygrywając 25:22 objęły prowadzenie w meczu 2:1.



W czwartej odsłonie meczu Tajki kontynuowały dobrą grę, podbijając prawie każdy atak Polek. Mimo tego, to gospodynie wyszły na prowadzenie (8:5), głównie dzięki cierpliwości w ataku i dobrzej grze blokiem Katarzyny Gajgał. Gdy biało-czerwone zdobyły kolejne dwa punkty (10:5), tajlandzki szkoleniowiec poprosił o czas. Jego podopieczne próbowały gonić rywalki, ale to podopieczne Jerzego Matlaka dominowały w tym secie i zasłużenie wygrały go 25:19.

Decydującą partię lepiej rozpoczęły siatkarki z Tajlandii, które zdobyły pierwsze trzy punkty (3:0). Zaowocowało to czasem wziętym przez trenera Matlaka. Dzięki potężnym zbiciom Joanny Kaczor, Polki zdołały odrobić straty (3:4). Gra była bardzo zacięta, ale w końcówce presję lepiej zniosły Tajki, które wygrały tie-breaka 15:13 i w rezultacie całe spotkanie 3:2.


Smutny trener naszej kadry Jerzy Matlak oraz rozpromieniony trener Tajlandii Radchatagriengkai. Jeśli spojrzymy na wynik, to zrozumiemy dlaczego obaj panowie przybyli na konferencję prasową właśnie w takich nastrojach.

Dorota Świeniewicz (kapitan reprezentacji Polski): "Gratuluję przeciwniczkom, zagrały dzisiaj bardzo dobre spotkanie. Zagrały dobrze zagrywką oraz w obronie, co umożliwiło im obijanie naszego bloku w kontrach. Jeśli chodzi o nasza grę, to założenia zrealizowałyśmy tylko w pierwszym secie i widać to po wyniku. Potem było już gorzej i z zagrywką i z przyjęciem i efekt był taki jaki był."

Apinyapong Wilavan (kapitan reprezentacji Tajlandii): "Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że udało nam się wygrać to spotkanie. Polska to bardzo trudny przeciwnik, ale my miałyśmy dzisiaj dużo szczęścia i mimo wielu błędów z naszej strony udało się."

Jerzy Matlak (trener reprezentacji Polski): "Wszystko, co najważniejsze zostało powiedziane. Tajlandia to bardzo dobrze poukładany i zorganizowany zespół. Jeśli z taką drużyną popełnia się tak kardynalne błędy w przyjęciu i to seriami, to musi się to skończyć porażką. Jest nam bardzo przykro z tego powodu, bo to jest już czwarty turniej Grand Prix rozgrywany w naszym kraju i jeszcze nie wygraliśmy ani jednego spotkania. Mówię tu o żeńskiej reprezentacji Polski a nie tylko o tym zespole, który obecnie prowadzę. Jednak jak już mówiłem z takimi błędami nie można pokonać dobrze zorganizowanej drużyny."

Radchatagriengkai K. (trener reprezentacji Tajlandii): "Bardzo dziękuję reprezentacji Polski za lekcję gry technicznej, której nam dzisiaj udzieliła. Bardzo trudno gra się przeciwko dobrej drużynie gospodarzy. Szczególnie, gdy ma się młody zespół, który ma problemy z koncentracją. W końcówce meczu mieliśmy dużo szczęścia, ale to bardzo ważny czynnik w sporcie. Życzę reprezentantkom Polski lepszej koncentracji i zwycięstw w kolejnych spotkaniach."

Polska – Tajlandia 2:3

(25:12, 23:25, 22:25, 25:19, 13:15)

Zobacz również:

Wyniki World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved