Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A i C: Zwycięstwa faworytek na początek

WGP, gr. A i C: Zwycięstwa faworytek na początek

World Grand Prix
fot. archiwum

Dziś rozpoczęła się rywalizacja w grupie A i C World Grand Prix. Pierwsze wygrane w chińskim Ningbo zanotowały reprezentacje Rosji i gospodyń turnieju. W turnieju w Brazylii triumfowały natomiast gospodynie oraz siatkarki z Niemiec.

Zawodniczki obydwu drużyn rozpoczęły spotkanie wyraźnie stremowane, co objawiło się dużą ilością błędów. Nieco lepiej zdenerwowanie udało się opanować Koreankom, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Kilka dobrych zagrywek i ataków Sbornej pomogło w doprowadzeniu przez Rosjanki do remisu 14:14, a następnie do punktowej przewagi na przerwie technicznej (16:15). Najmocniejszym punktem zespołu była w tym fragmencie seta Anna Makarova , której zagrania pomogły Europejkom w uzyskaniu dwupunktowego prowadzenia (20:18). Koreański szkoleniowiec Lee Sung-hee zdecydował się na poproszenie o drugą przerwę dla swojego zespołu, po której jego podopiecznym udało się zniwelować straty do rywalek (24:23). Pojedynczy blok w wykonaniu Eleny Murtazaevej zakończył jednak marzenia Azjatek o zwycięstwie w partii otwarcia.

Bardzo dobrze rozpoczęła się partia druga dla Rosjanek, które wypracowały trzypunktową przewagę (5:2) i utrzymały ją do pierwszej przerwy technicznej (8:5). Powrót na boisko okazał się jednak bardzo pomyślny dla Azjatek, bowiem dzięki znakomitym serwisom Bae Yoo-na Koreanki zdobyły sześć punktów z rzędu (11:8). Sytuacja ta zmusiła trenera Kuzyutkina do prośby o czas, po którym jego podopiecznym udało się częściowo odrobić straty (11:10). Na drugiej przerwie technicznej Azjatki prowadziły 16:14. Sborna nie składała broni i doprowadziła do wyrównanej końcówki. Od stanu 23:23 dwa punkty z rzędu zdobyły zawodniczki z Europy i to one prowadziły już 2:0.

Pomimo dwupunktowego prowadzenia Koreanek w otwarciu partii trzeciej, to Sborna (m.in. dzięki dwóm asom serwisowym Olgi Fateevej ) z czterema oczkami zaliczki schodziła na pierwszą przerwę techniczną. Rosjanki nie zamierzały spuszczać z tonu, czego dowodem może być ich siedmiopunktowa przewaga na drugiej przerwie technicznej (16:9). Od tego momentu Azjatkom udało się zdobyć zaledwie sześć oczek, dzięki czemu to podopieczne Kuzyutkina odniosły swe pierwsze zwycięstwo w WGP.

„Jesteśmy bardzo młodym zespołem, który nie trenował ze sobą długo przed rozpoczęciem tego turnieju, dlatego to zwycięstwo bardzo nas ucieszyło. Musimy jednak nadal ciężko pracować." – stwierdziła po spotkaniu kapitan Sbornej Marina Sheshenina . Rosyjski szkoleniowiec Vladimir Kuzyutkin dodał – "Zgadzam się z moją podopieczną. Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie jestem zadowolony z naszej postawy. Mogliśmy zagrać lepiej, dlatego musimy pracować aby poprawić wiele aspektów gry."

Lee Sung-hee
, trener Koreanek powiedział – "Rosjanki są wysokie i bardzo silne, mają najlepsze zawodniczki. Bardzo się dziś staraliśmy ."

Rosja – Korea Południowa 3:0
(25:23, 25:23, 25:15)

Składy zespołów:
Rosja : Borodakova (7 pkt.), Makarova (16), Murtazaeva (1), Fateeva (10), Sheshenina (4), Kosheleva (16), Kabeshova (L) oraz Zhadan (1), Gamova (3), Starodubova
Korea Południowa : Kim M. (10), Yeum (1), Kim Y. (19), Yang (5), Kim S. (7), Bae (5), Kim H. (L) oraz Lee, Oh, Kim Hee.


Zaledwie 61 minut potrzebowały gospodynie by pokonać reprezentantki Dominikany, a ich przewaga uwidoczniła się już w otwarciu seta pierwszego. Chinki prowadziły już 5:1, kiedy to szkoleniowiec z Ameryki Południowej, Marcos Kwiek poprosił o czas. Gra jego podopiecznych nie uległa jednak odmianie, czego najlepszym dowodem może być sześć oczek przewagi Chinek na pierwszej przerwie technicznej (8:2). Dobra gra blokiem zawodniczek z Kraju Środka znacznie ułatwiła im kontynuowanie dominacji na parkiecie. Na drugiej przerwie technicznej Azjatki prowadziły już 16:7, a ich zwycięstwo w partii wydawało się być niezagrożone.

Od prowadzenia 3:1 rozpoczęły partię druga Dominikanką. Ponownie jednak doskonała gra obronna Chinek przeszkodziła im w odniesieniu ostatecznego sukcesu. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:6 i nie zamierzały na tym poprzestać. Blok Xue Ming oraz ataki Wang Yimei oraz Li Juan doprowadziły zawodniczki z Kraju Środka do pięciopunktowej przewagi na drugiej przerwie technicznej (16:11). Od tego momentu, podobnie jak w secie pierwszym Azjatki czuły się niezagrożone przez popełniające mnóstwo błędów własnych Dominikanki.

Ponownie inauguracja seta trzeciego należała do Dominikanek, które dzięki zdobyciu trzech oczek z rzędu zbudowały przewagę nad rywalkami. Zawodniczki z Kraju Środka szybko doprowadziły do remisu 5:5, a na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:7. Powrót na boisko był udany dla zawodniczek z Ameryki Południowej, które doprowadziły do stanu 14:12 i prośby o czas chińskiego szkoleniowca Cai Bin . Azjatki nie poprawiły swej gry, czego dowodem może być trzypunktowe prowadzenie reprezentantek Dominikany na drugiej przerwie technicznej. Dzięki dobrej postawie Hui Ruoqi , gospodynie zdobyły kolejno pięć oczek i to one wyszły na prowadzenie 18:16. Od tej pory Chinki nie pozwoliły rywalkom na ponowne przejęcie inicjatywy, a punkt zdobyty przez Hui zakończył ich pierwsze spotkanie w WGP.

„Gratuluję Chinkom, zagrały świetne spotkanie. Miały dobry serwis i blok, a my popełnialiśmy dużo błędów własnych. Myślę, że nasz zespół zagrał bardzo słabo. Byliśmy niewystarczająco przygotowani." – stwierdził po spotkaniu szkoleniowiec z Dominikany Marcos Kwiek . Jego podopieczna, kapitan Cabral de la Cruz dodała – „Przegrałyśmy z silnym zespołem. Nie zagrałyśmy dobrze, ale mam nadzieję że w kolejnych spotkaniach zaprezentujemy się dużo lepiej."

„Nasz zespół pokazał dziś ducha walki, z czego jestem bardzo zadowolony. Dominikana jest bardzo dobrym zespołem, ale nie zagrały dzisiaj dobrze. Myślę, że w kolejnych spotkaniach obydwa zespoły zaprezentują się dużo lepiej."
– uważa chiński szkoleniowiec Cai Bin , zaś kapitan zespołu dodaje – „W przeciągu ostatnich miesięcy dokonałyśmy postępu. Mamy jeszcze pewne braki w przyjęciu, nad którymi musimy jeszcze popracować."

Chiny – Dominikana 3:0
(25:12, 25:18, 25:19)



Składy zespołów:
Chiny : Li (4 pkt.), Xue (15), Ma (9), Wang (10), Wei (5), Yin (6), Zang (L) oraz Hui (5)
Dominikana : Vargas (9 pkt.), Eve (4), Cabral (7), Echenique, Mambru (6), De la Cruz (11), Castillo (L) oraz Burgos, Caso, Marte, Rodriguez


Warto podkreślić, że mecz pomiędzy reprezentacjami Brazylii oraz Portoryko był historycznym spotkaniem dla tej drugiej drużyny bowiem po raz pierwszy siatkarkom tego kraju udało się zakwalifikować do cyklu rozgrywek World Grand Prix.

Wydawało się, że Portorykanki nie mają absolutnie żadnych szans w starciu z wielce utytułowanym zespołem Brazylii. Jednak podopieczne Carlosa Cardony szczególnie w pierwszej odsłonie postraszyły swoje przeciwniczki. Przegrana premierowa odsłona 22:25 nie zniechęciła Portorykanek, ale w kolejnych dwóch setach nie udało już im się nawiązać tak wyrównanej walki, jak w pierwszej partii. Dwukrotna porażka do 17 sprawiła, że Brazylijki odniosły przekonujące zwycięstwo 3:0, a podopieczne Carlosa Cardony o historyczne zwycięstwo, albo chociażby o wygraną w jednym secie będą musiały powalczyć w kolejnych pojedynkach.

Warto zaznaczyć, iż w elementach siatkarskiego rzemiosła takich jak: atak, blok, czy zagrywka siatkarki Portoryko dorównywały drużynie Brazylii, jednak aż 29 punktów podopieczne Carlosa Cardony oddały rywalkom po własnych błędach i to właśnie zbyt duża ilość pomyłek zadecydowała o tym, że Portorykanki nie mogły nawiązać jeszcze bardziej wyrównanej walki z ekipą Brazylii.

Brazylia – Portoryko 3:0

(25:22, 25:17, 25:17)

Składy zespołów:

Brazylia: Claudino(10pkt.), Lins, Menezes(6), Steinbrecher(5), Gonzaga (5), Castro(13), de Oliveira(L) oraz Silva(2), Bidias(2), Pereira (1), Gattas, Takagui(2),

Portoryko: Ocasio S.(7pkt.), Oquando(4), Cruz A.(10), Rosa(8), Alvarez(3), Mojica(4), Seilhamer(L) oraz Encarnacion(1), Cruz E., Ocasio K.


Niemki z wielkim animuszem rozpoczęły pojedynek z Amerykankami. Już na początku meczu uzyskały kilka oczek przewagi. Na drugiej przerwie technicznej Europejki prowadziły już 16:10. Młody amerykański zespół prowadzony przez Hugha Mc Cutheona miał spore problemy z przyjęciem zagrywek rywalek. W dalszej części premierowej odsłony podopieczne Guidettiego z akcji na akcje powiększały przewagę. Ostatecznie ta partia zakończyła się bardzo wysokim zwycięstwem Niemek 25:15.

Początek drugiej odsłony również należał do drużyny z Niemiec. Już po kilku akcjach podopieczne Guidettiego objęły prowadzenie. Przy stanie 5:1 o czas poprosił szkoleniowiec Amerykanek, jednak na niewiele się to zdało, ponieważ Niemki w dalszym ciągu grały świetnie na kontrach. Nie do zatrzymania były Brinker i Korzuch . Na drugiej przerwie technicznej Furst i jej koleżanki prowadziły 16:9. Siatkarki ze Stanów Zjednoczonych popełniały dużo błędów własnych, a dodatkowo w ich grze było widać sporo chaosu. Taką sytuację skrzętnie wykorzystywały Niemki. W kolejnych akcjach obraz gry się nie zmieniał. Amerykanki nie potrafiły skutecznie zablokować rywalek i chociażby trochę zmniejszyć straty. W końcówce Europejki jeszcze zwiększyły swoją przewagę i zwyciężyły, tak samo, jak w partii pierwszej do 15.

Trzeci set to istne de javu poprzednich odsłon. Grające na wielkim luzie podopieczne Guidettiego bez większych problemów wyszły na prowadzenie 6:1. Po chwili siatkarkom ze Stanów Zjednoczonych udało się zdobyć kilka oczek z rzędu, a dzięki temu zmniejszyły straty (7:5, 8:9). Jednak trudna, techniczna zagrywka Europejek sprawiła, że przy stanie 13:9 trener Mc Cutheon poprosił o czas. Jednak nie przyniósł on większych efektów, bowiem na drugiej przerwie technicznej Niemki zwiększyły swoją przewagę do 6 oczek (16:10). Ostatecznie podopieczne Guidettiego wygrały trzecią odsłonę do 16, a piłkę meczową wykorzystała skutecznym atakiem Małgorzata Korzuch.

Niemcy – USA 3:0

(25:15, 25:15, 25:16)

Składy zespołów:

Niemcy: Weiss(3pkt.), Beier(10), Furst(8), Brinker(9), Korzuch(15), Ssuschke(8), Tzscherlich(L) oraz Hanke, Ross

USA: Fawcett(11pkt.), Mc Ginnis(2), Larson(4), Ruchads(8), Harmotto(5), Akinradewo(1), Davis(L) oraz Pressey, Barboza(4), Thompson, Crimes

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved