Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Ostatni gwizdek: Nie tędy droga

Ostatni gwizdek: Nie tędy droga

Bartosz Wencław
fot. archiwum

Z zaniepokojeniem obserwuję wydarzenia z ostatnich dni, związane ze skreśleniem z listy członków Polskiego Związku Piłki Siatkowej pięciu klubów. Choć wszystko wydaje się być zgodne z obowiązującymi  przepisami  i regulaminami, chcę głośno krzyknąć: Nie tędy droga!

Polski Związek Piłki Siatkowej wykluczył ze swoich struktur pięć klubów. Są wśród nich pierwszoligowe Orzeł Międzyrzecz, Joker Piła, Calisia Kalisz, drugoligowy MMKS Łańcut oraz Inotel Poznań. Powodem tak drastycznej decyzji były zaległości finansowe wyżej wspomnianych względem związkowej centrali. Głęboko ufam, że wszystko odbyło się zgodnie z regulaminami i obowiązującym prawem. Zgadzam się również, że długi trzeba spłacać i nie można dopuszczać do sytuacji, w której ktoś lekceważy swoje zobowiązania. Tym bardziej w sytuacji, gdy jak zapewnia PZPS, lekceważył dotychczasowe wezwania do zapłaty.

Mimo tych wszystkich, racjonalnych przecież, argumentów, coś się we mnie gotuje i całym sobą chcę głośno krzyknąć: Nie! Jednym pociągnięciem przekreślono dorobek pięciu klubów, zwolniono z pracy zawodniczki, zawodników, trenerów. Ukarano całą rzeszę bogom ducha winnych ludzi, którzy całe swe serce wkładają w to, co robią, a siatkówka jest ich sposobem na życie.

Cała sytuacja jak żywo przypomina działania PZPN w sprawie licencji dla Łódzkiego Klubu Sportowego. W tej sytuacji również przez błąd jednego człowieka cierpi ponadstuletni klub, dla którego zdegradowanie ligę niżej może oznaczać koniec istnienia. Różnice są jednak widoczne gołym okiem – piłkarska centrala dopuściła się szeregu uchybień w procesie licencyjnym i łodzianie walczą o równe traktowanie ich klubu. Wykluczone kluby siatkarskie takich argumentów nie mają, ale słusznie rodzi się pytanie, czy wykluczenie ze struktur związkowych jest właściwą decyzją.



Rozumiem, że kara taka jest dopuszczalna przez regulaminy. Czy jednak nie ma innych, mniej drastycznych, jak na przykład degradacja o jedną klasę rozgrywkową, ujemne punkty na starcie kolejnego sezonu czy też zakaz transferów (PZPS nie potwierdza żadnych nowych zawodników do czasu uregulowania należności)? A jeśli nie ma takich rozwiązań, to czemu? Powinny natychmiast się pojawić. Bo PZPS jest po to, by kluby wspierać, a nie je niszczyć.

W miejsce wykluczonych w I lidze pojawić się mają inne kluby. Miejsce Orła i Jokera zająć ma Morze Szczecin oraz zdegradowany AZS Nysa. Drugi z tych klubów udowodnił w poprzednim sezonie, że na pierwszą ligę sportowo jest zbyt słaby, pierwszy nie zdołał wywalczyć awansu. Gdzież więc tu „duch sportu"? Jakiż przykład dla młodzieży? Można spaść, można przegrać, a jednak grać w I lidze? Oczywiście apel do działaczy ze Szczecina czy Nysy o to, by nie przyjmowali tak przyznanego awansu jest wołaniem na puszczy, bo przecież oba klubu chętnie skorzystają z takiej promocji, a kupowanie miejsc w lidze niestety, powtórzę raz jeszcze: niestety, stało się w środowisku siatkarskim normą.

Gorąco zachęcam wykluczone kluby, które uważają, że zaistniała sytuacja nie jest adekwatna do ich przewinień i są w stanie utrzymać finansowy ciężar utrzymywania drużyny na poziomie pierwszo- lub drugoligowym, do działań mających na celu uchylenie decyzji PZPS. Ale zanim panie i panowie działacze będziecie walczyć o przywrócenie do struktur PZPS, zróbcie porządki na swoim podwórku. To ktoś z Waszego grona dopuścił do powstania zaległości, to ktoś z Was ignorował kolejne wezwania do uregulowania długów. Takich ludzi trzeba się pozbyć ze środowiska – w trosce o dobro Waszych klubów i przyszłych siatkarskich pokoleń.

Do Zarządu PZPS mam gorącą prośbę o pochylenie się raz jeszcze nad całą sytuacją. Choć racja i regulaminy są po Waszej stronie, to uważam, że kara wykluczenia ze struktur nie jest współmierna do przewinienia. Niech zwycięży sportowa rywalizacja, niech winni poniosą karę, a zawodniczkom i zawodnikom dajmy szansę na rozwój i realizację swoich sportowych marzeń.

W moim rodzinnym mieście od miesiąca pojawiają się transparenty o treści „Ekstraklasa dla ŁKS". Dziś, korzystając z witryny serwisu „Strefa Siatkówki" chcę w tym miejscu wywiesić ogromny, wirtualny transparent: „Liga dla Międzyrzecza, Piły, Kalisza i Łańcuta". Inotel Poznań chyba szans na reaktywację już nie ma…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, Ostatni gwizdek

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved