Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Janusz Kamiński: Mierzymy siły na zamiary

Janusz Kamiński: Mierzymy siły na zamiary

x - [stare] Morze Bałtyk Szczecin
fot. archiwum

Klub Sportowy Morze Bałtyk Szczecin - po kilku latach chudych - zagra na zapleczu PlusLigi. Po wykluczeniu z rozgrywek Jokera Piła i Orła Międzyrzecz pojawił się bowiem vacat w I lidze. Skorzystali z tego szczecinianie i nysanie, którzy zajmą miejsca skreślonych zespołów.

Jednak ekipy zarówno Jokera Piła, jak i Orła Międzyrzecz nie składają broni i zapowiadają szereg odwołań między innymi do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Czy decyzja Zarządu PZPS-u może zostać jeszcze zmieniona? – W PZPS-ie władzą najwyższą jest Walne Zgromadzenie, a później jest Zarząd, który podjął uchwałę o skreśleniu kilku klubów z listy członków PZPS-u i w tej chwili tylko walne zgromadzenie może cofnąć tą uchwałę. Być może Trybunał Arbitrażowy może też podważyć decyzję Zarządu, ale ja się na tym dokładnie nie znam. O tym decyduje prawo, które jest równe dla wszystkich. Na pewno każde odwołanie będzie w jakiś sposób rozstrzygnięte, ale na to potrzebny jest czas. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie jak najszybciej wyjaśniona – mówi Janusz Kamiński , wiceprezes Morza Bałtyk Szczecin do spraw organizacyjnych.

O wykluczeniu kilku klubów z rozgrywek zadecydowały ich długi wobec Polskiego Związku Piłki Siatkowej. – Każdy ma swoje problemy – uważa Kamiński. – Dodatkowo te zespoły, które zostały relegowane mają problem, ponieważ nie wiedzą co mają robić z zawodnikami, jak ma wyglądać ich okres przygotowawczy, czy w ogóle mają się przygotowywać, czy też nie. Skoro klub został pozbawiony praw członkowskich, to nie wie co robić. Natomiast te zespoły, które zostały dokooptowane również nie wiedzą kiedy jechać na obóz, czy w ogóle jechać, w jakim składzie przygotowywać się do nowego sezonu. Aby to wszystko rozwiązać na pewno potrzebny będzie czas – dodaje.

Decyzja PZPS-u wywołała duże zamieszanie w środowisku siatkarskim. Może zatem, aby wilk był syty i owca cała warto by rozszerzyć I lige o dwa zespoły? – Być może i taka sytuacja zostanie rozważona, ale jeśli tak by się stało, to niekoniecznie całe środowisko byłoby z tego zadowolone, ponieważ powiększyłaby się ilość meczów. W związku z tym kluby pierwszoligowe musiałyby przygotować większy budżet na transport, hotele itd. – ocenia działacz Morza Bałtyk.



Po upadku Piasta, to męska drużyna będzie wizytówką Szczecina. Może taka decyzja PZPS-u przyczyni się do szybszego rozwoju siatkówki w województwie Zachodniopomorskim i pozwoli ponownie zaistnieć na siatkarskiej mapie Polski, tak, jak było to chociażby za czasów Stali Stocznia, czy Morza Szczecin. Jednak do budowy silnego zespołu potrzebne są środki finansowe. Czy zatem klubowi grającemu na zapleczu PlusLigi łatwiej jest pozyskać sponsorów, niż temu występującemu w II lidze? – Gdybyśmy nie spróbowali, to byśmy nie wiedzieli, natomiast my spróbowaliśmy i dopiero się o tym przekonamy. Podejmujemy się trudnego wyzwania, ale chcemy brnąć do przodu i skutecznie walczyć z różnymi kłopotami. Myślę, że nam się to uda, bo bardzo chcemy zrobić to dla szczecińskich kibiców – deklaruje Prezes Zachodniopomorskiego Związku Piłki Siatkowej.

Jest szansa, że Morze Bałtyk otrzyma dodatkowe fundusze z Urzędu Miasta. – To jest temat nad którym trzeba się pochylić, i zastanowić, w jaki sposób mamy to zrealizować. Są szanse na dodatkową pomoc, aczkolwiek należy pamiętać, że pieniądze, które były przewidziane dla klubu zostały już wykorzystane. Dodatkowa pomoc może nastąpić w miesiącu wrześniu lub październiku przy ewentualnych zmianach w budżecie – zastrzega Dyrektor Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Szczecin, Robert Szych .

Mimo że większość zawodników znalazło już pracodawcę, to są jeszcze tacy, którzy wciąż szukają, a mogą być wzmocnieniem dla szczecińskiej drużyny, jednak Janusz Kamiński nie chce jeszcze mówić o nazwiskach. – Telefon trenera Gogola jest czerwony, bo ciągle dzwonią do niego zawodnicy i dopytują o możliwość gry w naszym klubie. Poza tym są jeszcze menagerowie siatkówki, którzy funkcjonują w naszym kraju. jesteśmy w posiadaniu dwóch list zawodników, ale mierzymy siły na zamiary, bo wynagrodzenia dla tych siatkarzy wahają się od 60 do 150 tysięcy rocznie. Ponadto od trzech dni jesteśmy na etapie dogadywania się z zawodnikami, którzy reprezentowali barwy naszego klubu w poprzednim sezonie. Renegocjujemy z nimi warunki umów. Siedmiu zawodników powiedziało nam o swoich oczekiwaniach. Teraz zbierzemy od nich informacje, a później wszystko podsumujemy, zobaczymy czy nam wystarczy środków i podejmiemy działania podpisując stosowne dokumenty – kończy Kamiński.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved