Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W Avii przeżywają katusze

W Avii przeżywają katusze

x - [stare] Avia Świdnik
fot. archiwum

Siatkarze Avii rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu I ligi. Świdniczanie trenują dwa razy dziennie. - Powoli wkręcamy się na odpowiednie obroty - mówi libero zespołu Mariusz Kowalski i dodaje: - W tej chwili ledwo chodzimy.

Zawodnicy Avii do zajęć powrócili po miesiącu przerwy w treningach, a mimo to nie mogli liczyć na taryfę ulgową u trenera Krzysztofa Lemieszka.Rzeczywiście jest ciężko – przyznaje Kowalski.Przeżywamy katusze, ale takie jest życie sportowca. Na szczęście niebawem nasze organizmy przyzwyczają się do wzmożonego wysiłku. W tej chwili ledwo chodzimy. To normalne na tym etapie przygotowań. Musimy jednak przez to przejść – nie ma wątpliwości doświadczony zawodnik.

Świdniczanie od poniedziałku do piątku trenują dwa razy dziennie, a w soboty raz. Wczoraj zawodnicy zostali też dokładnie zważeni i zmierzeni. – Pierwszy trening rozpoczyna się o godz. 11, a drugi o 17. Przed południem co drugi dzień ćwiczymy na siłowni. W pozostałe dni biegamy. Dzięki temu, że trenujemy na obiektach Szkoły Podstawowej nr 7 mamy spore pole manewru. Blisko nas jest boisko i tartan. W tym roku mamy więc lepsze warunki do przygotowań niż w latach ubiegłych, kiedy ćwiczyliśmy na klubowych obiektach. Popołudniami trenujemy w hali. Obydwa treningi trwają po dwie godziny – opisuje Kowalski.

Świdniczanie na miejscu przygotowywać się będą do 17 sierpnia, czyli do czasu wyjazdu na obóz do Zawoi. Zgrupowanie zespołu Avii w najdłuższej wsi w Polsce potrwa do 28 sierpnia. – Czekają nas tam cztery wyjścia w góry. Nie będzie to więc typowy obóz kondycyjny, jak przed rokiem. Dużo czasu spędzimy w hali. Dominować będą elementy techniczne. Musimy przecież zgrać się z nowymi zawodnikami. Podczas obozu najprawdopodobniej zagramy z BBTS-em Bielsko-Biała. Na początku września wystartujemy w turnieju w Jaworznie – relacjonuje Kowalski.



Z zespołem trenują już pozyskani gracze: rozgrywający Łukasz Makowski i Rafał Grabarczyk oraz środkowy Michał Jaskulski. Wczoraj do drużyny dołączył przyjmujący Oskar Dziewit.Za wiele na ich temat jeszcze nie można powiedzieć. Rzadko bowiem odbijamy piłkę. Żaden z nich nie miał jednak kłopotów z zaaklimatyzowaniem w naszym zespole. Poza Jaskulskim to bardzo młodzi siatkarze. Pod względem charakteru pasują do nas. Są głodni grania – mówi libero Avii. Z pierwszą drużyną trenuje też wychowanek świdniczan Jakub Sadowski, który nie ma większych szans na grę w lidze. – Wiele może się jednak tutaj nauczyć. Nie każdy tak młody zawodnik ma możliwość przepracowania okresu przygotowawczego – uważa Kowalski.

Każdy z nas chce się pokazać trenerowi. W poprzednim sezonie pierwsza szóstka była ustalona, teraz jest inaczej. Nie ma odpuszczania. Ciężko powiedzieć, na co będzie nas stać w nadchodzącym sezonie. Obawiam się, że przy tak gruntownych zmianach w składzie będzie nam trudno. Zmieniliśmy przecież obydwu rozgrywających. Za to stawka w I lidze nie będzie już tak wyrównana, jak ostatnio. Przed nami mnóstwo pracy. Nasz zespół jest może mniej doświadczony, ale za to głodny gry – zakończył najstarszy zawodnik Avii.

Autorem tekstu jest Tomasz Puszka

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved