Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > PZPS srogi dla ubogich, Orła pogrzebie za grosze

PZPS srogi dla ubogich, Orła pogrzebie za grosze

Orzeł Międzyrzecz
fot. archiwum

PZPS wykluczył Orła Międzyrzecz z pierwszej ligi! - Ta decyzja to skandal, pójdziemy do sądu - zapowiada Andrzej Kaczmarek, prezes klubu z Międzyrzecza, który od lat siatkówką stoi. Siatkarska centrala na gwałt szuka pieniędzy, tyle że w pośpiechu wylewa dziecko z kąpielą.

W Międzyrzeczu szok. Według uchwały, w tym momencie trzeba by zakładać nowy klub i startować od czwartej ligi. Bo Orzeł, choć w minionym sezonie bardzo dobrze radził sobie na zapleczu ekstraklasy i zajął czwarte miejsce, podpadł. Według związkowej uchwały międzyrzecka siatkówka znika z siatkarskiej mapy Polski, bo nie może uczestniczyć w ligowych rozgrywkach. Przy czym nie chodzi o miliony zaległości. Orzeł zalega w PZPS 22 tys. zł. Tyle się uzbierało z niepłacenia należności za – jak mawiają niemal wszyscy klubowi działacze – związkowe pieczątki. W wypadku klubu z Międzyrzecza chodzi dokładnie o wystawienie pięciu licencji i czterech certyfikatów. Podobne zaległości mieli też np. zarządcy pierwszoligowego klubu w Gorzowie. Oni jednak zdążyli je uregulować. Szefowie Orła zlekceważyli wezwania do zapłaty i monity.

Ponoć wszystkie polskie kluby zalegają w PZPS z opłatami na łączną kwotę miliona złotych. Dotąd nikt nie ściągał należności za licencje i certyfikaty w sposób rygorystyczny. Bywało, że klubom z kłopotami finansowymi nawet anulowano długi wobec związku. Skąd więc tym razem taka bezprecedensowa, tragiczna w skutkach dla kilku ośrodków uchwała związku? W klubach nieoficjalnie mówi się, że PZPS na gwałt potrzebuje pieniędzy, bo przecież organizuje mistrzostwa Europy.

Sposób załatwienia i sama sprawa oraz jej skutki są dla nas skandaliczne – powiedział prezes Orła Andrzej Kaczmarek . – Tak tego nie zostawimy. Zbyt ciężko pracujemy, aby ktoś w ten sposób roztrwonił cały dorobek międzyrzeckiego środowiska.



Czy Orzeł tonie w długach i zalega też z płatnościami u zawodników i w urzędach? Nie. Klub od lat sobie radzi. Bez problemów skompletował skład na nowy sezon. W Międzyrzeczu chcą grać m.in. były reprezentant kraju Jarosław Stancelewski oraz były gracz elity Rafał Matusiak . Dzięki pomocy władz miasta i sponsorów od lat głośno w kraju o międzyrzeckiej siatkówce.

W środę i czwartek spotkamy się z władzami miasta i wtedy zdecydujemy, co dalej – zapowiedział prezes Kaczmarek. – Pewnie zbierzemy zawodników, pojedziemy na obóz i rozpoczniemy przygotowania do sezonu, a z PZPS pójdziemy na drogę sądową. Zgłosimy sprawę do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Nie wyobrażam sobie, aby Orła miało za kilka tygodni zabraknąć w pierwszej lidze.

Komentarz

Prezes Orła Międzyrzecz zapowiada, że pójdzie z siatkarską centralą na wojnę sądową. Oczekujemy, że zanim się na to zdecyduje, to klub spłaci swoje zobowiązania wobec PZPS. A wówczas PZPS musi się wycofać ze swojej fatalnej uchwały o wykluczeniu Międzyrzecza z ligi! Niech związkowe przepisy licencyjne nie niszczą polskiej siatkówki i równo wezmą się za dłużników! Jest przecież tak, że w ekstraklasie występuje klub z kilkumilionowym długiem wobec zawodników. Tymczasem Orzeł za pięć zaległych licencji i cztery certyfikaty został skazany na nicość i zaprzepaszczenie całego dorobku. W dobie dążenia do rozwoju polskiej siatkówki to jest wylewanie dziecka z kąpielą.

autor tekstu: Ireneusz Klimczak

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved