Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga kobiet: Niepewny los MKS Calisii

II liga kobiet: Niepewny los MKS Calisii

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

W dalszym ciągu nie wiadomo, czy Polski Związek Piłki Siatkowej wyda pozytywną decyzję w sprawie MKS Calisii. Klub awansował do drugiej ligi. SSK Calisia zostało rozwiązane, tym samym pierwsza drużyna wróciła z powrotem do nazwy MKS.

Nie daliśmy zespołu zadłużonego tak, więc chcemy go z powrotem, ale bez długów . – mówi Waldemar Gut , prezes MKSu. W roku 1999 zostało powołane Stowarzyszenie Siatkówka Kaliska „Calisia". MKS na potrzeby działania Stowarzyszenia Siatkówka Kaliska przekazał zespół wraz z trenerami. Podpisano również umowę miedzy MKS Calisia, a SSK Calisia. Na podstawie tego porozumienia występowała naturalna wymiana siatkarek. Zawodniczki, które mało grały w pierwszej drużynie dostawały swoją szanse w drugim zespole. Przez lata prężnie działającego Stowarzyszenia siatkarki zdobywały medale Mistrzostw Polski oraz występowały w Europejskich Pucharach. Gdy zespół SSK Calisii spadł do pierwszej ligi zwrócono pierwszy zespół z powrotem do MKS, ale z długami. – Gdy podpisywano umowę, Stowarzyszenie jako nasza autonomiczna sekcja posiada osobną osobowość prawną, czyli za wszelkie długi odpowiadają działacze z SSK. Nie daliśmy zespołu zadłużonego tak, więc chcemy go z powrotem, ale bez długów. Do 31 lipca związek dał czas sobie, SSK Calisii i MKSowi, aby wszystkie sprawy wyjaśni. – mówi Waldemar Gut.

Wyjaśniła się sprawa z siostrami Wawrzyniak , które decyzją PZPSu nie mogły pomóc MKS Calisii Kalisz w rozgrywkach młodzieżowych, które odbyły się w lutym 2009 roku. Miejski Klub Sportowy wysłał pismo do PZPS czy siostry Katarzyna i Magdalena Wawrzyniak mogą reprezentować MKS Calisia Kalisz w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. MKS zgłosił te siatkarki na podstawie umowy zawartej w 1999 r. ze Stowarzyszeniem Siatkówka Kaliska. W wyniku tego porozumienia, SSK jest sekcją autonomiczną MKS i może się naturalnie wymieniać ze Stowarzyszeniem zawodniczkami. Jednak Polski Związek Piłki Siatkowej wydał negatywną decyzję. – Otrzymaliśmy od PZPS pismo, z którego wynikało, że Katarzyna i Magdalena Wawrzyniak są zawodniczkami SSK Calisia i nie mogą reprezentować naszej drużyny, bowiem PZPS nie może zatwierdzić umowy pomiędzy Stowarzyszeniem, a MKS uznając, że jest nie ważna. Wysłaliśmy pismo do PZPS, że nie zgadzamy się z decyzją związku, bowiem związek w uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na nieprawdziwe argumenty. SSK Calisia nigdy nie przekształciła się w spółkę akcyjną i nie podlega tym przepisom, na które powołał się związek we wcześniejszym piśmie. Klub SSK Calisia wywodzi się z MKS Calisia, więc umowa z roku 1999 i 2001 jest aktualna, ponieważ Stowarzyszenie nigdy nie przekształciło się w spółkę akcyjną, tym samym powołanie się na takie argumenty jest nie właściwe. – tłumaczy prezes MKSu.

– Gdybyśmy przyjęli argumentację PZPS to przepisy powinny działać w drugą stronę. Znaczy to, że zawodniczki Anna Woźniakowska i Ewelina Toborek nie powinny występować w SSK Calisii Kalisz, ponieważ nigdy nie zostały zwolnione z klubu MKS Calisia, czyli są nadal naszymi siatkarkami. – dodaje Gut.



Obie zawodniczki podpisały już umowy z innymi klubami. Anna Woźniakowska związała się rocznym kontraktem z Muszynianką Muszyna, natomiast Ewelina Toborek będzie występować w Treflu Gdynia. Jednak w dalszym ciągu nie wiadomo, kto zapłaci za ich wyszkolenie. W przypadku Woźniakowskiej rozmawiano telefonicznie, a później skontaktował się z MKSem tylko jej menager. MKS Calisia dowiedział się, że prezes Muszynianki Bogdan Serwiński przekazał informację do PZPSu, że on nie zapłaci za wyszkolenie siatkarki. Z Eweliną Toborek klub MKS Calisia również rozmawiał telefonicznie, a później rozmawiano z menagerem zawodniczki, panem Grzybem. Po zakończeniu rozmów z menagerami siatkarek nikt nie kontaktuję się klubem, aby swobodnie mogły reprezentować barwy innych klubów.

Po wywalczeniu awansu do drugiej ligi, Miejski Klub Sportowy opuściło kilka zawodniczek. – Odeszło od nas kilka siatkarek, ponieważ będą studiowały we Wrocławiu są to Karolina Bałwas i Ewelina Pelc. W naszym zespole nie będzie grała nasza rozgrywająca, Sandra Duma, która będzie grała w Radomiu. Także chęć odejścia z MKSu Calisii ,wyraziła nasza atakująca Aleksandra Szymczak i chce grać w Częstochowie. Ola jest nadal zawodniczką Calisii, wystosowaliśmy pismo do rodziców, w którym deklarujemy sposób rozwiązania umowy. Podczas naszego spotkania po zakończeniu sezonu młoda siatkarka mówiła, że chce występować w Kaliszu. Jednak później dostaliśmy telefon od Oli, że chce się z nami pilnie spotkać, ponieważ chciałaby zmienić barwy klubowe. Ola przyjechała wraz ze swoim ojcem i siostrą i zażądała karty zawodniczej. Nasza zawodniczka może kartę wykupić, lub klub, który stara się o naszą siatkarkę. Jednak za to, że zawodniczka nie poinformowała władz MKSu, że prowadzi rozmowy z innym klubem, postanowiliśmy, że potraktujemy Olę nieco inaczej. Zawodniczka powinna powiadomić swój dotychczasowy klub, że prowadzi rozmowy z innym zespołem, ale nie zrobiła tego. Postanowiliśmy, że nie będziemy stwarzać Oli żadnych przeszkód w odejściu od nas, ale musi spełnić dwa następujące warunki: Musi zwrócić wszystkie nakłady finansowe, jakie klub wyłożył na siatkarkę. Wyliczyłem wszystkie koszty i przedstawiłem je rodzicom zawodniczki, ale do tej pory się z nami nie kontaktują. Mogę powiedzieć, że Ola jest w dalszym ciągu naszą siatkarką, ale nie zamierzamy z niej korzystać. Naszą nową zawodniczką będzie Kinga Woźniak, która w ubiegłym sezonie miała grać w SSK Calisia, ale doznała kontuzji i nie mogła grać. Siatkarka będzie u nas grała na certyfikacie, za który zapłacimy. Będą podpisane umowy z jedną lub dwoma siatkarkami z Pleszewa. Zawodniczki te, będą u nas na treningach i na obozie sportowym. Wówczas zadecydujemy o ich przydatności do zespołu. Prowadzimy rozmowy z Justyną Filipowicz, ale postawiła zbyt wygórowane wymagania finansowe, których nie jesteśmy w stanie sprostać, ciągle jesteśmy w kontakcie z tą siatkarką. Wiemy, że chce grać w Krakowie, ale nie zgodzimy się na roczne wypożyczenie. 5 sierpnia rozpoczynamy przygotowania do nowego sezonu, natomiast 13 sierpnia jedziemy na zgrupowanie sportowe do Świnoujścia. – kończy Waldemar Gut.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved