Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Siatkarze ze Świdnika rozpoczęli od… futbolu

I liga: Siatkarze ze Świdnika rozpoczęli od… futbolu

x - [stare] Avia Świdnik
fot. archiwum

Bez Dominika Wójcickiego i pozyskanego z Ósemki Siedlce przyjmującego Oskara Dziewita, siatkarze Avii Świdnik rozpoczęli wczoraj przygotowania do nowego sezonu pierwszej ligi. Szykuje się ciekawa rywalizacja o miejsce na rozegraniu.

Obaj przebywają jeszcze na wczasach, nie chcieliśmy im robić problemów z przebukowaniem biletów. Dołączą do nas 30 lipca – tłumaczy Krzysztof Lemieszek, trener świdniczan.

W pierwszych zajęciach uczestniczyło jedenastu siatkarzy. Oprócz dobrze znanych: Mariusza Kowalskiego, Jakuba Guza, Wojciecha Pawłowskiego, Michała Baranowskiego, Marcina Jarosza, Marcina Malickiego i Marcina Kurka , była trójka nowych zawodników: Michał Jaskulski, Łukasz Makowski i Rafał Grabarczyk oraz uzdolniony junior Jakub Sadowski.

Zawodnicy spotkali się pod halą PZL, skąd udali się na boisko Szkoły Podstawowej nr 7 (miasto użyczyło obiekty na treningi, a z wizyty siatkarzy ucieszył się dyrektor szkoły Piotr Bogusz). Po lekkim rozruchu siatkarze podzielili się na dwa zespoły i rozegrali mecz w… piłkę nożną. – To taka forma zabawy, ciężkie treningi dopiero przyjdą – opisuje szkoleniowiec. – Trzy tygodnie trenujemy na miejscu, a 17 sierpnia udajemy się do wsi Zawoja. Tam spędzimy jedenaście dni – dodaje. Pierwszego gola w spotkaniu zdobył Pawłowski strzałem zza połowy boiska.



Siatkarze na piłkarskim boisku radzili sobie bardzo dobrze. Co niektórzy z powodzeniem próbowali sztuczek technicznych i zaskakujących strzałów. Stojący w bramce mieli co robić. Głównie Michał Baranowski, który nie mógł za bardzo biegać. Na jego prawym kolanie był bandaż i przez najbliższe dni nie będzie trenował na pełnych obrotach.

Nowi zawodnicy zostali dobrze przyjęci. Najwięcej o zaufanie kolegów w okresie przygotowawczym będą musieli zabiegać przede wszystkim rozgrywający: Makowski, który przybył z MOS Wola Warszawa oraz Grabarczyk z Bzury Ozorków. Pierwszy to mistrz Polski juniorów z 2008, nabierał doświadczenia będąc zmiennikiem reprezentantów kraju: Fabiana Drzyzgi i Grzegorza Łomacza. – Przyszedłem do Avii z zamiarem gry w pierwszej szóstce. Na pewno moim atutem jest gra kombinacyjna i lubię grać szybko – opisuje Makowski.

Swoje walory posiada także Grabarczyk. Jest wyższy od rywala do miejsca w składzie, dysponuje dobrym wyskokiem. – Chcę udowodnić, że zasługuję na miano pierwszego rozgrywającego. Najważniejsze teraz, żeby przekonać do mojej gry kolegów – mówi mierzący 197 cm, 24-letni zawodnik.

O pierwszą szóstkę przyszedł walczyć również środkowy Jaskulski (z Pronaru Hajnówka). – Do tej pory w każdym klubie grałem w wyjściowym składzie. Nigdy nie siedziałem na ławce – zdradza siatkarz.

Gra, oby jak najlepsza, to oczywiście indywidualny cel każdego gracza. Ale nie tylko pozyskani zawodnicy zamierzają się zadowolić jedynie tym. Konkretne cele przed zespołem, co prawda, nie zostały jeszcze przedstawione, ale obecny sezon ma być lepszy od poprzedniego. – Chcemy się liczyć w walce o awans – kończy Makowski.

* Autorem tekstu jest Paweł Balcerek (Kurier Lubelski)

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved