Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa: Brazylia pokonała Serbię i wygrała LŚ

Liga Światowa: Brazylia pokonała Serbię i wygrała LŚ

x - [stare] Liga Światowa: Brazylia (złoto)
fot. archiwum

Brazylia po zaciętym i emocjonującym meczu pokonała drużynę Serbii 3:2 i wygrała tegoroczną Ligę Światową. Pomimo prowadzenia w setach 2:1 gospodarze odrobili straty i doprowadzili do wyrównania. W tie-breaku lepsi byli podopieczni Bernardo Rezende.

To była niezwykła siatkarska wojna, która bez dwóch zdań była godna rangi tego spotkania. Było tu wszystko, piękne długie akcje, wspaniałe zagrywki, cudowne obrony, piorunujące ataki, a także kontrowersyjne decyzje sędziego. Do końca nie było wiadomo, która ekipa okaże się zwycięska. Ostatecznie z ósmego triumfu w tych rozgrywkach cieszyli się Canarinhos i tym samym zrównali się pod tym względem z Włochami.

Spotkanie rozpoczęła jedna z wielu długich akcji (należy tu wspomnieć, że akcje w tym meczu niezwykle rzadko były kończone w pierwszym uderzeniu). Zakończył ją potrójny blok na Visotto. Niedługo potem było już 5:2 dla Serbii dzięki m. in. zepsutej zagrywce Visotto, kończącym długą akcję atakowi Bojana Janica z lewego skrzydła i autowemu zbiciu Giby. Natychmiast jednak zrobiło się po 5 po pięknej kiwce Bruno Rezende, kończącej kolejną długą akcję. Po chwili Brazylijczycy oddali rywalom dwa punkty psując zagrywkę i atak. Szybko jednak po pomyłce Bojana Janica w ataku znów był remis po 7 i niedługo potem Sidao psując zagrywkę sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną przy stanie 8: 7 dla Serbii. Po przerwie dalej utrzymywała się zacięta wyrównana gra, żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć. W ataku zameldował się Visotto , a po chwili jeszcze mocniej odpowiedział Janic i było 9: 8, ale wkrótce po ataku i punktowej zagrywce Lucasa to Brazylia prowadziła 10: 11. Brazylijski środkowy po chwili zepsuł serwis, a następnie ten sam błąd popełnił Ivan Milijković, ale natychmiast ten błąd naprawił jednym z wielu fantastycznych ataków, kilka minut później kończąc kolejną długą akcję wyprowadził swój zespół na prowadzenie 14: 13. Ale za chwilę to Brazylijczycy prowadzili jednym punktem, kiedy to dobra zagrywka Sidao umożliwiła jego kolegom ustawienie skutecznego bloku, Po chwili ten sam zawodnik zepsuł serwis, a w ataku pomylił się Murillo i to Serbowie schodzili na drugą przerwę techniczną z jednopunktową przewagą. Tuż po powrocie na parkiet znów jednak mieliśmy zmianę sytuacji, bo po ataku Lucasa i punktowej zagrywce to Canarinhos byli na prowadzeniu 16: 17. Za chwilę znów ataki Janica i Miljkovica wyprowadziły Serbów na prowadzenie, które kilka minut później wzrosło do dwóch oczek, kiedy to kolejny atak skończył niezawodny Miljkovic , a następnie Marko Podrascanin zatrzymał blokiem Visotto. Było zatem 20: 18 dla podopiecznych Igora Kolakovica. Brazylijski atakujący natychmiast się poprawił, ale chwilę potem po asie serwisowym Milijkovica było już 22: 19. Chwilę potem jednak udanie z drugiej linii zaatakował Murillo, ale szybko z prawego skrzydła odpowiedział Milijković. Dwa kolejne punkty dzięki krótkiej w wykonaniu duetu Rezende/Sidao oraz nieudanemu zbiciu Milosa Nikica padły łupem wicemistrzów olimpijskich i było już tylko 23:22. Po chwili jednak Giba zepsuł zagrywkę, a kontrę po nieskończonym ataku przeciwnika wykorzystał Milijković i zakończył seta.

Druga partia rozpoczęła się od krótkiej w wykonaniu Lucasa , ale natychmiast swojego środkowego uruchomił także Nicola Grbić i było po 1. Szybko jednak Brazylijczykom po udanym ataku i bloku udało się odskoczyć na dwa punkty i było 2: 4. Ta minimalna przewaga podopiecznych Bernardo Rezende utrzymywała się, dużo piłek wędrowało do środkowych i wkrótce jakby na potwierdzenie przesunięta krótka duetu Rezende/Lucas sprowadziła obie ekipy na przerwę techniczną przy stanie 6: 8. Tuż po niej w ataku z lewego skrzydła zameldował się Miljković, a po chwili z prawego odpowiedział Murillo. Zaraz potem przewaga mistrzów świata wzrosła do trzech punktów, kiedy to dłuższą akcję zakończył doskonale sobie radzący Visotto wykorzystując piękną wystawę swojego libero Sergio i było 7: 10, po chwili jednak Nikola Grbić ponownie zagrał środkiem nie dopuszczając do powiększenia strat. Następnie przez ładnych kilka minut utrzymywała się dwu, trzypunktowa przewaga Giby i spółki. Serbowie jednak próbowali odrobić straty i udało im się to dzięki zepsutej zagrywce Sidao, cudownemu atakowi Dragana Stankovica ze środka – po kolejnej dłuższej akcji, pełnej pięknych obron, a następnie atakowi Janica z lewego skrzydła i było po 14. Po chwili dobrym serwisem popisał się Grbić i Ivan Miljković wykorzystując kontrę wyprowadził swój zespół na jednopunktowe prowadzenie ( 15:14). Za chwilę znów była dłuższa akcja zakończona zdobyciem przez Visotto piętnastego punktu, a za moment punktująca zagrywka Bruno Rezende sprowadziła oba zespoły na przerwę techniczną przy stanie 15: 16 dla Brazylii. Po powrocie gra dalej toczyła się punkt za punkt. Jednopunktowa przewaga Brazylii utrzymywała się do stanu 17: 18, kiedy to najpierw Lucas psując zagrywkę, a następnie Visotto myląc się w ataku oddali Serbom osiemnasty i dziewiętnasty punkt. Ale za chwilę w polu serwisowym pomylił się Milijkovic, a następnie serbskiego gwiazdora powstrzymał duet Sidao/Giba i to Canarinhos prowadzili jednym punktem. Po chwili jednak znów mieliśmy zmianę sytuacji, kiedy to dobrą zagrywkę Novicy Bjelicy wykorzystał kończąc kontrę Milijković (21:20). Po chwili zepsuta zagrywka Bjelicy i udana kontra pozwoliły Brazylii znów wyjść na prowadzenie 21:22. Natychmiast do remisu doprowadził Milijković, a po chwili atak z drugiej linii skończył Giba. Lucas powstrzymał blokiem Janica i zrobiło się 22:24. Serbski przyjmujący natychmiast się poprawił, ale w odpowiedzi z prawego skrzydła uderzył Visotto kończąc seta.



Trzecia partia rozpoczęła się kapitalnie dla podopiecznych starszego z Rezende. Dobre zagrywki Murillo pozwoliły dwukrotnie zapunktować w bloku, a także sam zagrywający popisał się mocnym zbiciem z drugiej linii i było 0:3. Pierwszy punkt Serbom dał nieudany atak Giby kończący którąś już długą akcję. Ale za chwilę w pięknym ataku z prawego skrzydła zameldował się Visotto , który chwilę po zepsutej zagrywce Lucasa skończył kolejny atak i było 2: 5. Kilka minut później przewaga mistrzów świata wzrosła już do czterech punktów, kiedy po dobrej zagrywce Giby w aut zaatakował Milijković i tablica pokazywała wynik 3:7 dla gości. Niedługo potem skuteczny atak z prawego skrzydła Brazylijczyka sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną przy stanie 4:8. Kilka minut po powrocie na boisko przewaga Canarinhos wzrosła już do sześciu punktów, kiedy to najpierw Janić pomylił się w polu zagrywki, a następnie po dobrej zagrywce Murillo w kontrze na prawym skrzydle zameldował się Murillo, a zaraz potem od pojedynczego bloku odbił się Kovacevic . Ten sam zawodnik natychmiast się poprawił i było 7:12. Kilka minut później obie ekipy schodziły już na przerwę techniczną, bowiem po udanym ataku Sidao ze środka, bloku na Podrascaninie i punktowej zagrywce Visotto było 8:16. Tuż po powrocie na boisko ponownie mieliśmy dłuższą akcję, którą zakończył udany blok Serbów, a następnie niezawodny Miljković z prawego skrzydła zdobył 10 punkt. Kilka minut później przewaga Brazylii stopniałą już tylko do czterech oczek, kiedy to najpierw serwisem zapunktował Grbić , a następnie ze środka pomylił się Lucas i zrobiuo się 14:18. Zaraz potem znów obie ekipy zafundowały licznej serbskiej publiczności dłuższą akcję zakończoną przez Lucasa . Ledwo zawodnicy wyregulowali tętno i oddech już była kolejna dłuższa akcja ponownie wygrana przez siatkarzy z Ameryki Południowej. Następnie punktową zagrywką popisał się Rezende junior i było 14: 21. Zaraz potem mała seria poleciała także ze strony serbskiej, kiedy to najpierw udanie atakował Andrija Gerić , a następnie zadziałał blok. Potem znowu obie ekipy zaprezentowały długą piękną akcję, tym razem wygraną przez gospodarzy i było 17:21. Po zepsutej zagrywce Janica kolejną długą akcję wygrali Serbowie dzięki autowemu atakowi Giby . Następna akcja znów nie konczy się w pierwszym uderzeniu, kończy ją dopierom blok na Kovacevicu i tablica pokazywałą wynik 18: 23. Za chwilę dzięki udanemu zbiciu Saszy Starovica i puktowemu blokowi było już jednak 22: 13. Piłkę setową swojej drużynie dał zaraz potem jednak Giba meldując się z lewego skrzydła. Niedługo potem było już jednak 22: 24 po autowym ataku Rivaldo. Natychmiast jednak serbskie nadzieje na zwycięstwo w tej partii rozwiał Giba kończąc technicznie atak na lewym skrzydle.

Czwarta partia rozpoczeła się od krótkiej w wykonaniu duetu Rezende/Lucas, ale po chwili brazylijski środkowy pomyłką w ataku zakończył dłuższą wymianę. Kilka minut później Sidao blokiem zatrzymał swojego vis a vis i było 2:4 dla Brazylii, a niedługo potem już 3:6 kiedy to szczęście dopisało Gibie, gdyż piłka po jego serwisie zatańczyła na siatce i spadła na strone serbską. Ale za chwilę przekroczył on linię 9 metra a następnie z podwójnym blokiem spotkał się Murillo i było 5:6. Kilka minut później już był remis po bloku na Visotto , a następnie Lucas kończąc atak ze środka sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną. Po powrocie na boisko to gospodarze wyszli na jednopunktowe prowadzenie, kiedy to najpierw ze środka atakował Dragan Stankovic , a następnie długą akcję zakończył Kovacevic. Szybko jednak do remisu doprowadził Murillo kończąc na prawym skrzydle kolejną już dłuższą akcję. Natychmiast potem na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze po udanym ataku dobrze Kovacevica , który dobrze zastąpił Nikica oraz nieudanym ataku Giby i było 11: 9. Małą serię udanym atakiem z II linii zakończył Murillo . Brazylia rzuciła się do odrabiania strat i po bloku na Janicu był remis po 13, a po chwili dwie punktowe zagrywki Giby pozwoliły Canarinhos wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Szybko jednak zepsuta zagrywka Giby i udana kontra Milijkovica pozwoliła Serbom odrobić straty. Atak Visotto z prawego skrzydła natychmiast sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną (15:16). Tuż po niej to Nikola Grbić z kolegami wyszli na jednopunktowe prowadzenie po ataku Milijkovica i bloku na Lucasie. Natychmiast jednak do remisu doprowadził Visotto. Dalej gra toczyła się punkt za punkt, z minimalnym prowadzeniem Serbów. Tak było do stanu po 21, kiedy to odbijająca się od bloku piłka trafiła Milijkovica, ale sędzia tego nie zauważył. Wywiązała się awantura. Doszło do tego, że supervisor zawodów wezwał sędziego do siebie i zmienił decyzję. To tylko podziało na gospodarzy jak płachta na byka, bo zaraz potem zdobyli trzy kolejne punkty. Udanym atakiem popisał się Milijković, z serbskim blokiem zapoznał się Rivaldo, a asem popisał się Podrascanin i było 24:22. Natychmiast odpowiedział Visotto na prawym ataku, ale zaraz potem pomylił się w ataku kończąc seta.

Tie- break zaczął się od dwupunktowego prowadzenia gości po udanym ataku Visotto i bloku na Podrascaninie. Po chwili potrójny blok sforsował Milijković, a w antenkę uderzył Giba i był remis po 2. Kilka minut później było już 6:3 dla Serbów po asie serwisowym Milijkovicia, a następnie jego udanym ataku na trójbloku. Niedługo potem po zepsutej zagrywce Canarinhos było 8:5 i zmiana stron, po której dwukrotne zablokowany został Milijkovic i było 8:7. Zaraz potem jednak Serbowie popisali się kapitalnym atakiem z krótkiej, ale w odpowiedzi udanie atakował Giba . Chwilę potem już był remis po 10, kiedy to dłuższą akcję blokiem zakończyli mistrzowie świata.. Po chwili było już 10:12, kiedy to z drugiej linii udanie atakował Murillo , a następnie w ataku pomylił się Milijković Kilka minut później udany atak Lucasa , a następnie Visotto dał Brazylii Prowadzenie 11: 14. Jeszcze dwunasty punkt zdobył Milijkovic, ale zaraz potem atak Giby zakończył ten długi, pasjonujący mecz i Canarinhos mogli się cieszyć z kolejnego triumfu w LŚ.

Brazylia – Serbia 3:2
(22:25, 25:23, 25:22, 23:25, 15:12)

Składy:
Serbia: Janic (9), Stankovic (10), Grbic (2), Nikic (3), Miljkovic (28), Podrascanin (9), Rosic (l) oraz Bjelica, Kovacevic (5), Geric (1), Starovic (2), Petkovic

Brazylia: Bruno (6), Sidao (11), Vissotto (29), Giba (13), Murilo (15), Lucas (15), Sergio (l) oraz Rodrigo, Marlon, Rivaldo, Eder, Joao Paulo

Nagrody indywidualne
MVP: Sergio Dutra Santos (Brazylia)
Najlepiej punktujący: Ivan Miljković (Serbia)
Najlepszy atakujący: Roberlandy Simon (Kuba)
Najlepszy rozgrywający: Nikola Grbić (Serbia)
Najlepiej zagrywający: Wilfredo Leon (Kuba)
Najlepiej blokujący: Roberlandy Simon (Kuba)
Najlepszy libero: Aleksiej Wierbow (Rosja)

Zobacz również:
Wyniki Final Six Ligi Światowej
Finał LŚ – Fotogaleria

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved