Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Będzie polsko-niemiecka wojenka pod argentyńską batutą?

Będzie polsko-niemiecka wojenka pod argentyńską batutą?

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Pożegnanie Raula Lozano z naszą reprezentacją nie należało do najprzyjemniejszych. Po rozstaniu z biało-czerwonymi Argentyński szkoleniowiec szybko znalazł nowe zajęcie - zdecydował się na prowadzenie reprezentacji Niemiec. 

Już w pierwszym poważniejszym starcie odniósł z tą drużyną spory sukces, jakim niewątpliwie jest zwycięstwo w Lidze Europejskiej.

Po wywalczeniu z biało-czerwonymi wicemistrzostwa świata w 2006 roku wydawało się, że Lozano może jeszcze przez długie lata być selekcjonerem naszej narodowej kadry, jednak kolejne fatalne mecze w wykonaniu Polaków sprawiły, że argentyński trener szybko pożegnał się z pracą z naszym zespołem, a na dodatek owe pożegnanie pozostawiało wiele, może nawet bardzo wiele do życzenia. Liczne oskarżenia konflikty i nieprzyznawanie się Lozano do popełnionych błędów pozostawiły po nim niesmak. Należy jednak pamiętać, iż srebrnego medalu z Japonii nikt mu już nie zabierze, bo trzeba szczerze przyznać, że podczas azjatyckiego mundialu biało-czerwoni prezentowali się na prawdę świetnie. Szkoda tylko że takiej gry i podobnego sukcesu nie powtórzyli w kolejnych latach, a gra w turniejach prekwalifikacyjnych do Mistrzostw Europy, brzmiała niczym zsyłka na siatkarską Syberię.

Po zamknięciu rozdziału z napisem „Polska" Raul Lozano zdecydował się objąć reprezentację naszych zachodnich sąsiadów. I już w pierwszym poważniejszym starcie odniósł spory sukces, jakim z pewnością jest zwycięstwo w Lidze Europejskiej. Podopieczni argentyńskiego szkoleniowca w półfinale tych rozgrywek byli lepsi od Portugalczyków, zaś w walce o złoto po zaciętym spotkaniu okazali swoją wyższość nad reprezentacją Hiszpanii, jakby nie patrzeć na Falasce i spółkę to wciąż mistrzowie Europy z 2007 roku. Warto podkreślić, że dzięki zwycięstwu w Lidze Europejskiej Niemcy zyskali prawo występu w przyszłorocznej edycji Ligi Światowej i wcale się nie zdziwię, jeśli znajdą się w jednej grupie z biało-czerwonymi – ot taki mały chichot historii.



Czy zatem szykuje się polsko-niemiecka wojenka pod argentyńską batutą? Pierwsze starcie między oboma zespołami będziemy mogli obserwować już na Mistrzostwach Europy. Zapewne Raul Lozano będzie chciał udowodnić całej siatkarskiej Polsce, że jest świetnym szkoleniowcem, a nasza reprezentacja za wszelką cenę postara się dać siatkarskiego prztyczka w nos argentyńskiemu szkoleniowcowi.

Warto przypomnieć, że bilans biało-czerwonych z drużyną narodową Niemiec jest bardzo korzystny. W ostatnich latach z naszymi zachodnimi sąsiadami Polacy zmierzyli się kilkukrotnie i ponieśli tylko jedną porażkę. Miało to miejsce na Memoriale im. Huberta Wagnera w 2007 roku, wówczas ulegli Niemcom 2:3. Zwycięstwa nad tym przeciwnikiem odnosili chociażby podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie (3:0), Mistrzostw Europy 2003 (3:1), czy kwalifikacji do Olimpiady w Atenach (3:2). Czy zatem zwycięska passa biało-czerwonych będzie trwała nadal? A może Lozano znajdzie skuteczną receptę na pokonanie Polaków podczas zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostw Europy? O tym przekonamy się już wkrótce, ale jedno jest pewne – będzie to pojedynek z podtekstami, w którym oba zespoły będą gryzły parkiet, aby udowodnić swoją wyższość nad przeciwnikiem…

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved