Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Dorota Świeniewicz: Najbardziej brakuje mi dawnego spokoju

Dorota Świeniewicz: Najbardziej brakuje mi dawnego spokoju

Dorota Świeniewicz (Polska)
fot. archiwum

Jerzy Matlak, powołał do kadry Dorotę Świeniewicz, po dłuższej przerwie w reprezentacyjnych wystepach za czasów włoskiego szkoleniowca Marco Bonitty.  Kapitan reprezentacji Polski opowiada o awansie do mistrzostw świata, przyszłości drużyny i transferze do Aluprofu.

Janusz Pindera : Pomogła pani młodszym koleżankom wywalczyć w Rzeszowie awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w Japonii, ale łatwo nie było. Szczególnie w dramatycznym meczu z Belgią…

Dorota Świeniewicz : – Belgijki mają młody, cieszący się grą zespół. Każdy zdobyty punkt je napędzał, a nas paraliżował. Co gorsza, nie można było nic z tym zrobić.

Trener Jerzy Matlak powiedział, że byłyście stadkiem stremowanych panienek…



Ma rację, ale pamiętajmy, że w takim składzie po raz pierwszy grałyśmy ważny mecz. Każda z nas wiedziała, że porażka z Belgijkami to katastrofa, stąd blokada psychiczna. Mnie też dopadła, dlatego miałam takie problemy z przyjęciem. Nie ma co ukrywać, grałam tragicznie.

Matlak w takich chwilach krzyczy na zawodniczki. Na panią też?

Jest dobrym psychologiem, wie, kiedy krzyknąć, a kiedy pogłaskać. To ważne. Mną też czasami trzeba wstrząsnąć mocniejszym słowem.

 

* Z zawodniczką rozmawiał Janusz Pindera, więcej w Rzeczpospolitej

 

 

źródło: rp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved