Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Wojciech Grzyb sam zrezygnował z rywalizacji

Wojciech Grzyb sam zrezygnował z rywalizacji

Wojciech Grzyb
fot. archiwum

Wojciech Grzyb nie znalazł się w składzie reprezentacji Polski na kwalifikacje do mistrzostw świata. - Nie komentuję tej decyzji - mówi zawodnik. Portal supervolley.pl ustalił, że zawodnik sam zrezygnował z gry w drużynie narodowej.

Wicemistrz świata z Japonii wystąpił w ośmiu meczach tegorocznej Ligi Światowej. Choć słowo wystąpił jest dużym nadużyciem, bo środkowy Resovii głównie spędzał czas w kwadracie dla rezerwowych. Żadnego meczu nie rozpoczął w wyjściowym składzie, a w sumie grał zaledwie kilkanaście minut, zdobywając 3 punkty.

Był z drużyną na wszystkich wyjazdach, ale tak naprawdę nie dostał od Castellaniego żadnej szansy. W tej sytuacji Wojciech Grzyb poprosił trenera Daniela Castellaniego o nie uwzględnianie go przy kolejnych powołaniach. Sam zawodnik nie chce komentować decyzji selekcjonera. – Nie będę się wypowiadał na ten temat. Mogę tylko powiedzieć, że nie mam pretensji – umówi zawodnik.

Poproszony o komentarz selekcjoner Daniel Castellani za pośrednictwem menedżera reprezentacji Marka Brandta przekazał taką oto informację: – Wojtek poprosił mnie o rozmowę podczas, której stwierdził, że nie czuje się na siłach wygrać rywalizacji z Marcinem Możdżonkiem i Piotrem Nowakowskim. Poprosił mnie o zwolnienie ze zgrupowania. Uczyniłem zadość jego prośbie .



To jest jego indywidualna decyzja – uważa Marcin Możdżonek, środkowy Skry Bełchatów. – Na pewno nie jest tak, że o jego rezygnacji dowiedzieliśmy się z mediów. Wojtek wcześniej z nami rozmawiał i poinformował o swojej decyzji.

A właśnie Możdżonek jest jednym z nielicznych zawodników, który może być pewnym miejsca pod siatką. I nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę statystyki Ligi Światowej – w klasyfikacji najskuteczniejszych blokujących po fazie grupowej zajął pierwsze miejsce (42 bloki).

Dla zawodnika to przyjemne uczucie, ale cóż, widocznie tych bloków było za mało, by drużyna awansowała do turnieju głównego [Polska w grupie D była trzecia – red.] – mówi wprost Możdżonek. – Wszystko u mnie przychodziło drobnymi kroczkami, to była ciężka, systematyczna praca. Robiłem duże postępy, do tego doszedł udany transfer do Bełchatowa, to pozwoliło mi stać się filarem reprezentacji. Ja się cieszę, że nie przyszło mi to łatwo, bo uważam, że na miejsce w reprezentacji trzeba sobie zapracować. Teraz oczywiście chciałbym się zakwalifikować na mistrzostwa świata. Najpierw wygrać turniej kwalifikacyjny w Gdyni [14-16 sierpnia], a następnie jak najlepiej przygotować się do nachodzących mistrzostw Europy w Turcji.

źródło: sport.pl, supervolley.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved