Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Joanna Kaczor: Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej

Joanna Kaczor: Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej

Joanna Kaczor
fot. archiwum

Atakująca polskiej reprezentacji Joanna Kaczor podczas turnieju kwalifikacyjnego do MŚ, rozgrywanego w Rzeszowie była jedną z najjaśniejszych postaci w polskiej ekipie. W klasyfikacji na najlepiej punktującą zawodniczkę turnieju zajęła drugie miejsce za Turczynką Neslihan Darnel.

"To był pierwszy taki turniej o dużą stawkę dla tej nowej reprezentacji, dlatego cieszymy się bardzo z wywalczonego awansu" – mówi Joanna Kaczor . – "Nie było o niego wcale tak łatwo jak wszyscy przypuszczali. Na pewno musimy na przyszłość wyciągnąć pewne wnioski z tego turnieju. Na spokojnie przeanalizować mecze. Mamy jeszcze nad czym pracować, bo w kilku elementach robimy proste błędy."

"Losy awansu tak naprawdę rozstrzygnęły się już w piątkowym meczu z Belgią, w którym to rywalki było o krok, żeby z wami wygrać…"

"Belgia jest zespołem bardzo walecznym, co pokazała na boisku. Nie było dla nich straconych piłek. Momentami broniły tak, że zespoły znacznie wyżej notowane nie były by w stanie tak zagrać. Dużym ich atutem była konsekwentna gra zagrywką, atakiem i to spowodowało, że ten mecz wyglądał tak a nie inaczej. To był dla nas pierwszy mecz na tak ważnym turnieju, a wiadomo, że takie spotkania zawsze są trudne bo dochodzą startowe nerwy. Wszyscy oczekiwali od nas wygranej 3:0. Nikogo nie można lekceważyć i zawsze trzeba grać na 100 procent."



Co pomyślała pani, gdy w tie-breaku gdy rywalki miały meczbola?

"Że trzeba to wygrać za wszelką cenę. Porażka mogła oznaczać dla nas straszne konsekwencje. Na boisku nie ma jednak czasu na czarne myśli, trzeba grać i walczyć. I to właśnie pokazałyśmy."

Jest pani jedyną w kadrze w pełni zdrową atakującą, która od samego początku sezonu reprezentacyjnego spisuje się bardzo dobrze.

"Staram się dawać z siebie wszystko i nie powinno być źle. Co prawda jest jeszcze wiele rzeczy do poprawienia i po tym turnieju odczuwam trochę niedosytu. Można było pokusić się o wygraną z Turcją. Było blisko ale cóż. Na pewno stać mnie jeszcze na lepszą grę."

W reprezentacji Polski prowadzonej przez poprzedniego szkoleniowca Marco Bonittę nie miała pani zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. W minionym sezonie w Muszynie też więcej czasu spędziła w kwadracie dla rezerwowych niż na boisku. Tego jednak teraz nie widać w pani grze. Trener Jerzy Matlak stwierdził nawet, że najwidoczniej trzeba zmienić system naboru do kadry i brać te zawodniczki, które siedziały w lidze na ławce rezerwowych…

"Staram się nie wracać do tamtego okresu kiedy to nie miałam okazji pokazać się na boisku. Teraz gram i staram się to jak najlepiej wykorzystać. Atmosfera jest bardzo dobra, są zwycięstwa, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Teraz chwila oddechu i zaczynamy granie w World Grand Prix."

Rozmawiał Rafał Myśliwiec

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved