Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Tomasz Wieczorek: Trzeba sobie umieć radzić w każdych warunkach

Tomasz Wieczorek: Trzeba sobie umieć radzić w każdych warunkach

x - [stare] Beach Ball Tour
fot. archiwum

Podczas ostatniego dnia turnieju Beach Ball Tour w Krynicy Morskiej siatkarze plażowi musieli zmierzyć się z dodatkowy - „trzecim zawodnikiem" na boisku. Po upalnych dwóch dniach, niedzielne zawody rozgrywane były w deszczu i przy bardzo silnym wietrze.

Pogoda zupełnie pokrzyżowała plany i założenia taktyczne niektórym zawodnikom. – Dzisiaj jest zupełnie inna gra. – mówił po zakończeniu niedzielnego turnieju Damian Lisiecki.Tak naprawdę jest tu więcej przypadkowości niż kontrolowanej gry. Ciężko powiedzieć, kto jest lepszy, a kto gorszy, a po prostu, kto sobie lepiej radzi z warunkami atmosferycznymi – podsumował ubiegłoroczny plażowy Mistrz Polski.

Jednak nie wszyscy narzekali na pogodę. Marcin Nowak, grający w parze z Emilem Siewiorkiem, był zadowolony z takiego obrotu sprawy: – Dzisiaj warunki atmosferyczne są bardzo ciężkie i nie można tutaj weryfikować umiejętności, bo dużo jest przypadku – przyznał były reprezentant Polski w siatkówce halowej. – Dzisiaj mieliśmy więcej szczęścia, a może po prostu nam takie warunki bardziej odpowiadają. Ja osobiście wolę grać przy pogodzie takiej, jak jest dzisiaj, a słońce nie jest moim sprzymierzeńcem – dodał z uśmiechem Nowak.

Para Nowak/Siewiorek pokonała w pierwszym półfinale Lisieckiego i Witczaka 2:1. – W półfinale popełnialiśmy seriami błędy, a ich konsekwencją były przegrane w końcówkach setów – tłumaczył przyczynę porażki Damian Lisiecki.



Siatkarze grający pod patronatem Parkiet Hajnówka, MOSiR, ZAKSA Kędzierzyn Koźle przyznają, że zdecydowanie wolą grać przy typowo „wakacyjnej" pogodzie: – W sobotę było widać, że radziliśmy sobie dużo lepiej. Łatwiej kontrolować grę, gdy jest nawet delikatny wiatr, a nie sztorm 8 w skali Beauforta. W takich warunkach nie ma kontroli nad grą, tylko jest dużo przypadkowości. Tak naprawdę, kto ma więcej szczęścia, ten wygrywa – podsumował Lisiecki.

Po porażce w półfinale, Witczak i Lisiecki przystąpili do meczu o 3. miejsce bardzo skoncentrowani. – Postanowiliśmy grać ryzykownie, a nie asekuracyjnie, jak to miało miejsce w półfinale. Jak to się mówi w żargonie siatkarskim – Dominikowi „siadła" zagrywka pod wiatr i udało nam się zdobyć bardzo duża przewagę. Przeciwnik skreczował, bo pewnie ma problemy ze zdrowiem. Pogoda była faktycznie taka, że szkoda zdrowia, żeby nie skończyć później całego sezonu. Być może jest to jakieś posunięcie taktyczne – opowiedział o tym spotkaniu Damian Lisiecki.

Także zwycięzcy pierwszego turnieju eliminacyjnego przyznali, że w Krynicy Morskiej, podczas ostatniego dnia zawodów, to pogoda rozdawała karty. – Sobotnie mecze miały jeszcze coś wspólnego z siatkówką. Dzisiaj była bardziej loteria niż gra. Widać nam trochę bardziej sprzyjało szczęście i udało się powygrywać poszczególne mecze. W finałowy spotkaniu Emil Siewiorek doznał kontuzji i niestety w taki, a nie inny sposób wygraliśmy ten turniej – powiedzieli po zakończonym przed czasem finałowym spotkaniu Michał Kubiak i Tomasz Wieczorek.Łatwiej się gra, jak jest pogoda bezwietrzna. Siatkówka plażowa jednak na tym polega, że trzeba sobie umieć radzić w każdych warunkach. Podczas ostatniego dnia rozgrywek w Krynicy Morskiej naprawdę trzeba było się wykazać – podsumował Tomasz Wieczorek.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved