Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Katarzyna Gajgał: Czeka nas praca, praca i jeszcze raz praca

Katarzyna Gajgał: Czeka nas praca, praca i jeszcze raz praca

Katarzyna Gajgał-Anioł
fot. archiwum

Rzeszów po raz kolejny okazał się szczęśliwy dla polskiej siatkówki. - Mam nadzieję, że dalej szczęśliwy pozostanie - tym razem dla naszej nowej reprezentacji - powiedziała po turnieju kwalifikacyjnym środkowa kadry, Katarzyna Gajgał.

Styl może nie był najlepszy, ale po zwycięstwach z Belgią 3:2 i Francją 3:0 nasze reprezentantki mogły cieszyć się z awansu na siatkarski mundial. Na zakończenie turnieju Polki przegrały jeszcze z Turcją 1:3, ale wynik ten na niczym już nie zaważył. Obie drużyny pojadą za rok do Japonii.

Marcin Lew: Pierwszy cel na ten sezon za wami. Bardziej chyba jednak jesteście zadowolone z wyniku niż z samej gry. Ciągle widać, że jeszcze sporo pracy przed wami, że jesteście na początku drogi.

Katarzyna Gajgał: To faktycznie ciągle początek i czeka nas praca, praca i jeszcze raz praca. Trochę też kontuzje nas ostatnio trapiły i wyłączyły z gry kilka podstawowych zawodniczek. Myślę, że przez to nie jesteśmy w pełnej dyspozycji, w której powinnyśmy być, gdybyśmy grały w optymalnym składzie. Ale kilka dziewczyn już dochodzi do siebie i to wszystko będzie szło w górę.



Drużyna w tym turnieju rodziła się w bólach. Szczególnie w tym pierwszym, piątkowym meczu.

Tak to wyglądało. W sobotę było lepiej, a o niedzielnym meczu ciężko na gorąco coś mówić, bo nie widziałyśmy jeszcze statystyk [rozmowa była przeprowadzona w niedzielę – przyp. red.]. Wydaje mi się jednak, że grałyśmy po prostu nierówno. Bardzo dobre momenty gry przeplatałyśmy słabszymi, potrafiłyśmy zrobić kilka błędów z rzędu, co Turcja szybko wykorzystywała, bo grała cały czas na równym poziomie.

Mecz z Turcją pokazał waszą nierówną formę, którą prezentowałyście przez cały turniej. Były momenty dobre, były i słabsze. Potencjał w tej drużynie chyba jednak jest.

Oczywiście, że jest. Na pewno potrafimy grać bardzo dobrze, ale tak samo potrafimy za chwilę stracić pięć punktów z rzędu. Taka drużyna jak Turcja potrafiła to doskonale wykorzystać. W sobotę w trzecim secie nie wykorzystały tego Francuzki, ale w niedzielę Turcja już sobie poradziła.

Cztery lata temu w Rzeszowie podczas kwalifikacji drugie miejsce zajęli panowie, a rok później z mistrzostw świata przywieźli srebro. Dwa lata temu co prawda miały miejsce trzy wasze porażki w pierwszym turnieju Grand Prix, ale później był awans do finałowej rozgrywki. Sześć lat temu z kolei zwycięstwo z Niemkami w Rzeszowie, a później złoto na mistrzostwach Europy. Co będzie teraz?

Rzeszów jest dla nas szczęśliwy i mam nadzieję, że dalej szczęśliwy pozostanie – tym razem dla naszej nowej reprezentacji. Że za rok na mistrzostwach świata uda nam się coś zdobyć. Mnie się tutaj bardzo fajnie grało, bardzo dobrze było wszystko zorganizowane i bardzo fajna atmosfera na trybunach.

Czekacie ciągle na ten moment, kiedy hale będą pełne na waszych meczach tak samo jak na spotkaniach mężczyzn?

Ciągle czekamy. Fajnie by było, gdyby hale też były klimatyzowane (śmiech). Ale tak na poważnie to na pewno się lepiej gra, jak hala jest pełna kibiców. Tutaj, gdy w końcówkach cała hala dopingowała, to aż serce się radowało.

Teraz pewnie myślicie już o wrześniowych mistrzostwach Europy, które odbędą się w Polsce?

Na pewno tak. Myślę, że bardzo dużo da nam turniej Grand Prix, który zaczynamy za dwa tygodnie. Tam będziemy mogły się sprawdzić same, a trener sprawdzi, jak grają poszczególne zawodniczki, jak sprawdzają się w ciężkich bojach. To musi zaprocentować w mistrzostwach.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved