Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > historia siatkówki > Ewa Ambroziak: Widziałam szczęście na jego twarzy

Ewa Ambroziak: Widziałam szczęście na jego twarzy

Zdzisław Ambroziak
fot. archiwum

Zdzisław Ambroziak był świetnym siatkarzem, ale i fenomenalnym dziennikarzem. Z pewnością większość z nas pamięta jego fascynujący, a zarazem nietypowy język. O swoim ojcu, Fundacji oraz Memoriale jego imienia dla Strefy Siatkówki opowiada Ewa Ambroziak.

Jak wspomina pani swojego ojca?

Ewa Ambroziak:Zawsze pytania o wspomnienia dotyczące mojego ojca są kłopotliwe. Wspominam go przede wszystkim jako człowieka, który prawie zawsze miał swoje zdanie na każdy temat.

Przychodzi pani obecnie do głowy jakaś zabawna historia związana z życiem sportowym lub dziennikarskim pani ojca?



Nie wiem, czy jest to historia związana z życiem dziennikarskim, czy sportowym. Pewnie jedno i drugie. Pamiętam bowiem jak dobre kilka lat temu byliśmy w katowickim Spodku pod czas rozgrywek Ligi Światowej. Ojciec był tam służbowo po dość długiej przerwie spowodowanej problemami ze zdrowiem. Któregoś dnia zobaczyłam go otoczonego tłumem, dosłownie tłumem fanów, ludzi młodszych i starszych, którzy chcieli jego autograf, chcieli zbić z nim piątkę. Doskonale wiedzieli, kim ten człowiek jest. Widziałam szczęście na jego twarzy, bo czuć było od tych ludzi prawdziwy szacunek i radość, że znów widzą ojca na hali sportowej. Trudno zapomnieć mi tę dość sentymentalną scenkę.

Jest pani prezesem Fundacji im. Zdzisława Ambroziaka. Skąd wziął się pomysł na jej założenie?

Pomysł założenia fundacji zrodził się z potrzeby podtrzymywania tych wartości, w które wierzył ojciec.

W jakim stopniu interesuje się pani siatkówką?

Powiem krótko – siatkówką interesuję się w stopniu wyłącznie sentymentalnym. Uwielbiam przebywać na hali, gdzie gra nasza reprezentacja narodowa i tysiące ludzi z całego serca im kibicuje. Wtedy czuję, że jestem naprawdę blisko ojca.

Aby kontynuować siatkarskie tradycje pani ojca został zapoczątkowany memoriał im. Zdzisława Ambroziaka. Jak Pani ocenia tą imprezę?

Jest to niesamowita impreza. Z roku na rok rośnie rangą- została już na stałe wpisana w kalendarz imprez siatkarskich PZPS. Przychodzą tysiące widzów by zobaczyć pierwszoligowe zespoły. Celem Memoriału jest promowanie sportu wolnego od dopingu oraz zgodnego z zasadami fair play.

Czy w tym roku odbędzie się kolejna edycja memoriału?

Oczywiście, że się odbędzie. IV Memoriał Zdzisława Ambroziaka odbędzie się w ostatni weekend września.

Jakie zespoły wezmą w niej udział?

Będą to: Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów, AZS Częstochowa i AZS Politechnika Warszawska, czyli 80% reprezentacji Polski.

Wiadomo także, iż dzięki pani ojcu kibice usłyszeli inne oblicze komentarza sportowego… Skąd Zdzisław Ambroziak czerpał niespotykane, różnorodne metafory?

Skąd? Z głowy.

Czy Fundacja i Memoriał oraz książka „Swoje wiem i piszę" sprawią, że pamięć o pani ojcu będzie wiecznie żywa?

Nic nie jest wiecznie żywe. Fundacja, Memoriał czy książka to tylko subtelne czynniki, dzięki którym publiczność nie zapomni o Zdzisławie Ambroziaku. To także sposób na radzenie sobie z tęsknotą. Prawdziwa pamięć o Zdzisławie Ambroziaku trwa, ponieważ on na to zasłużył swoją ciężką pracą.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
historia siatkówki

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved