Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa 2009 w wykonaniu Polaków

Liga Światowa 2009 w wykonaniu Polaków

x - [stare] Liga Światowa: Polska - Brazylia
fot. archiwum

Zwykle kiedy coś się kończy nadchodzi czas na podsumowania i refleksje. Ostatnio właśnie nadarzyła się doskonała okazja. W czwartek swoją przygodę z kolejną edycją Ligi Światowej zakończyła reprezentacja Polski. A była to edycja szczególna...

Pisząc szczególna mam tu na myśli przede wszystkim skład, w jakim nasza reprezentacja wybiegała na boisko w tegorocznej ,,Światówce”. Skład w którym na próżno szukać takich nazwisk, jak Wlazły, Świderski, Zagumny, Pliński, Winiarski czy Gruszka. Nowy trener Daniel Castellani dokonał prawdziwej rewolucji desygnując do gry głównie młodych, siatkarzy takich jak Kurek, Kłos,Jarosz, Gromadowski, Zatorski, Bartman, Łomacz, Możdzonek, Nowakowski wspartych doświadczonymi Ignaczakiem, Grzybem, Kadziewiczem, Woickim, Bąkiewiczem czy Ruciakiem. Tym ruchem argentyński szkoleniowiec zyskał sobie rzesze sympatyków, którzy na każdym kroku chwalili to posunięcie. Dla niego Liga Światowa nie była priorytetem. Castellani cały czas podkreślał, że dla tych młodych, zawodników ta Liga Światowa jest przede wszystkim poligonem doświadczalnym, ma służyć przede wszystkim ograniu, nabyciu jakże cennego doświadczenia. To przecież w większości na tych chłopakach będzie oparta kadra, która w 2014 roku będzie na polskich parkietach walczyła miejmy nadzieję o medal MŚ. Według mnie to jest właśnie w tym wszystkim najważniejsze, śmiem twierdzić nawet, że ważniejsze nawet niż zdobyte punkty.

Spróbujemy wygrać przynajmniej połowę spotkań –  mówił przed rozpoczęciem imprezy selekcjoner. Nie udało się tego dokonać, bowiem z dwunastu rozegranych spotkań młodzi Polacy wygrali pięć. Należy jednak zaznaczyć, że rywale z jakimi musieli się mierzyć wybrańcy Castellaniego do łatwych wcale nie należeli. Wystarczy wspomnieć, że już na inaugurację udali się do Sao Paulo na spotkania z samą Brazylią. Pierwszy set premierowego meczu pokazał, że ci młodzi zawodnicy, w większości debiutanci nie wystraszyli się najlepszej ekipy ostatnich lat. Po naprawdę dobrej grze wygrali tę partię. W trzech kolejnych jednak Canarinhos pokazali swoją wyższość i pewnie zainkasowali trzy punkty, mimo iż Grzegorz Łomacz i spółka wcale nie grali źle. W drugim spotkaniu podopieczni Bernardo Rezende nie oddali już nawet seta i pewnie zainkasowali kolejne trzy punkty. Gra reprezentacji Polski nie wyglądała już tutaj tak dobrze jak w pierwszym meczu. Bez zdobyczy punktowej siatkarze reprezentacji Polski udali się zatem do Caracas na spotkania z najsłabszą drużyną grupy D Wenezuelą. Pierwszy mecz, który odbywał się w nocy polskiego czasu mógł rozbudzić nawet najbardziej zaspanego kibica. To był prawdziwy horror, ale na szczęście wygrany przez Polaków. Mimo tego, iż przegrywali 2: 1 w setach i mieli kilkupunktową stratę w czwartej partii zdołali doprowadzić do tie-breaka i następnie zainkasować dwa punkty. W drugim spotkaniu Wenezuelczycy byli bezradni wobec świetnej gry naszej ekipy, która tym razem nie straciła nawet seta. W polu serwiswowym szalał Michał Bąkiewicz, a Marcin Możdżonek był prawdziwym królem środka siatki. W dobrych nastrojach kadrowicze mogli zatem wracać do kraju, by następnie w nowej łódzkiej hali podejmować Brazylię. Po dwóch pierwszych setach pierwszego spotkania mogło być 2: 0 dla Polski, ale nasza młodzież na własne życzenie dzięki błędom własnym najpierw straciła kilkupunktową przewagę, a następnie przegrała obie partie. O trzecim secie chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć. Porażka do 10 jest jak na razie rekordem tej edycji LŚ. W drugim meczu mimo ambitnej i naprawdę niezłej gry również nie udało się ponownie wygrać nawet seta, ale w tym meczu Brazylia zagrała na poziomie nieosiągalnym nie tylko dla reprezentacji Polski, która w Łodzi nie zdobyła nawet seta. W nienajlepszych humorach Bartosz Kurek z kolegami jechali zatem do Wrocławia na mecze z Wenezuelą. W pierwszym meczu rywal nie stawił podopiecznym Castellaniego zbyt dużego oporu i skutkiem było gładkie trzysetowe zwycięstwo. Opór pojawił się w drugim spotkaniu, gdzie Wenezuelczycy, chociaż bardziej należałoby powiedzieć Luis Diaz niespodziewanie wygrali pierwszego seta, ale trzy kolejne przegrali i trzy punkty zostały w Polsce. Ponownie popis gry blokiem dał Marcin Możdżonek, który umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji blokujących fazy grupowej. Po tych spotkaniach naszych kadrowiczów czekał najważniejszy czwórmecz w tych rozgrywkach. Rywalem była Finlandia, z którą rywalizowaliśmy o drugie miejsce w grupie dające jeszcze szansę wyjazdu do Belgradu na Final Six. Wyjazd do Tampere nie wypadł delikatnie mówiąc zbyt okazale. Gra Polaków w pierwszym meczu szczególnie w dwóch pierwszych setach nie wyglądała najlepiej, a dodatkowo podbudowani zwycięstwem z Brazylią Finowie zagrali naprawdę niezłe spotkanie, a szczególnie Mico Esko, który z polskim blokiem robił dosłownie co chciał. Gospodarze dzięki własnym błędom przegrali co prawda trzecią partię, ale nie przeszkodziło im to zainkasować trzech punktów po emocjonującej czwartej partii, w której obie ekipy zaprezentowały naprawdę kapitalne widowisko. Wszyscy liczyli na rewanż drugim spotkaniu, ale w grze i Finów i Polaków nic się nie zmieniło, a dodatkowo gospodarze popełniali znacznie mniej błędów i nie oddali rywalom nawet seta, a jedynym pozytywem była bardzo dobra postawa Jakuba Jarosza. Po tych meczach szanse naszej reprezentacji na wyjazd do Belgradu zmalały niemal do zera, bo mało kto już liczył, że w Bydgoszczy dwukrotnie uda się gładko pokonać Finlandię. W środę porażka 1:3 ostatecznie te szanse zaprzepaściła, ale należy wspomnieć, że gra polskiej reprezentacji wyglądała znacznie lepiej niż w Tampere. Czwartkowe spotkanie było pożegnaniem z Ligą Światową i wypadło bardzo dobrze, bowiem po zaciętym meczu i bardzo dobrej grze ci młodzi zawodnicy pokonali Finlandię w tie-breaku przerywając ich serię czterech zwycięstw z rzędu. Widać było jednak, że realna możliwość wyjazdu do Serbii bardzo usztywniła siatkarzy Mauro Berutto, którzy popełnili naprawdę mnóstwo błędów.

Wynik reprezentacji Polski w tegorocznej "Światówce" nie rzuca na kolana, nie jest rewelacyjny, ale dla większości zawodników były to przecież pierwsze występy na takim poziomie. A, że wynik nie zawsze odzwierciedla grę drużyny warto sobie odpowiedzieć także na jedno pytanie. Jak wyglądała gra polskiego zespołu w tych rozgrywkach?



Często jest tak, że młody zawodnik zagra jeden bardzo dobry mecz by następnie zaprezentować się po prostu źle. Ta nieregularność także była w naszej reprezentacji widoczna. Dobre mecze przeplatane były słabszymi, a nawet niekiedy w trakcie meczu gra tej kadry zmieniała się o 180 stopni. Indywidualnie każdy z tych młodych siatkarzy także miał swoje lepsze i gorsze chwile. Brak doświadczenia w wielu momentach widoczny był gołym okiem. Ci młodzi zawodnicy nie posiadają jeszcze wystarczająco dużej umiejętności rozwiązywania trudnych akcji, szczególnie tych granych z kontry, czy z piłek sytuacyjnych np. po słabszym przyjęciu. Jeżeli chodzi o poszczególne elementy siatkarskiego rzemiosła to ogólnie na szczególne uznanie zasługuje naprawdę niezła postawa naszego zespołu w przyjęciu, o które było tak dużo obaw. Nieźle funkcjonował także atak i blok.

Przed tymi młodymi siatkarzami jeszcze dużo pracy, ale obserwując ich poczynania widziałam, że talentu, chęci i zaangażowania im nie brakuje. A są to trzy rzeczy niezbędne do tego, aby stać się naprawdę wielkim siatkarzem. Ta edycja Ligi Światowej była dla nich przede wszystkim cenną lekcją. Zawodnicy podkreślali jak wiele się nauczyli, jak wiele dał im występ przeciwko takim ekipom jak Brazylia czy Finlandia. To powinno zaprocentować myślę, że już w niedalekiej przyszłości. Była to cenna lekcja także dla trenera Castellaniego, który mógł przekonać się, którzy zawodnicy są gotowi do gry na wysokim poziomie i mogą wzmocnić już tę podstawową reprezentację na najważniejsze imprezy. A te już niedługo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved