Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ 2010: Wygrana Belgijek

Kwal. do MŚ 2010: Wygrana Belgijek

x - [stare] Mistrzostwa świata (K) 2010
fot. archiwum

W pierwszym meczu trzeciego dnia turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata rozgrywanego w Rzeszowie, Belgijki pokonały Francuzki 3:1. Podopieczne Fabrice Viala były w stanie urwać rywalkom tylko jednego seta.

Spotkanie rozpoczęło się od wysokiego prowadzenia Belgijek. Przy stanie 6:2 trener reprezentacji Francji, Fabrice Vial , postanowił wziąć czas. Jego podopieczne grały bardzo nerwowo w przyjęciu, w przeciwieństwie do rywalek, które grały pewnie na kontrach. Przy stanie 8:2 Djilali posłała piłkę w aut i Belgijki schodziły na pierwszą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą. Po tej przerwie Van Hecke pomyliła się na zagrywce, ale błędy w przyjęciu francuskiej drużyny kosztują ją kolejne punkty (10:4). W końcu jednak siatkarki znad Sekwany zaczęły skutecznie serwować, zaczął także funkcjonować ich blok, w rezultacie zmniejszyły dystans punktowy dzielący je od przeciwniczek (14:12). W tej części seta inicjatywa w zdobywaniu punktów należała raz do jednej, raz do drugiej drużyny, ale końcówka seta należała zdecydowanie do Belgijek, które wygrały pierwszą partię 25:19.

Drugi set rozpoczął się od wysokiego prowadzenia Francuzek (5:0), potem jednak Belgijkom udało się doprowadzić do remisu (7:7). Podopiecznym Fabrice Viala udało się odskoczyć na dwa punkty (10:8). Potem jednak rywalkom udało się doprowadzić do remisu (13:13),a następnie przy stanie 15:15 Rybaczewska pomyliła się w ataku i Belgijki zeszły na drugą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem (16:15). Przy stanie 17:17 Rybaczewska ponownie nie wykorzystała kontry, posyłając piłkę w aut. Po nieudanym ataku Djilali z 4 strefy, który dał Belgijkom dwupunktowe prowadzenie, trener francuskiej drużyny zdecydował się wziąć kolejny czas. Podopieczne Gerta Vande Broeka odskoczyły w końcówce rywalkom najpierw na trzy (22:19), a po kolejnej wygranej kontrze na cztery „oczka". Ostatecznie wygrały tę partię 25:19.

Trzecia odsłona meczu miała całkowicie inny przebieg niż dwie poprzednie. Po błędzie podwójnego odbicia Belgijek, Francuzki prowadziły 2:0 zwiększając przewagę do 3:0 po asie serwisowym Djilali . Po kolejnym skutecznym zagraniu francuskiej zawodniczki (4:0) i asie serwisowym (5:0) Vande Broek poprosił o czas. Autowa kiwka siatkarek znad Sekwany dała rywalkom pierwszy punkt w tej partii (5:1). Jednak skuteczny blok Francuzek, a następnie błąd w ataku powiększył przewagę „Trójkolorowych" (8:1). W pewnym momencie wzrosła ona aż do 10 punktów (12:2). Wysoka przewaga Francuzek utrzymywała się przez resztę seta (19:8, 12:23) którego też ostatecznie wygrywały (25:13).



W czwartej partii Belgijki dosyć szybko wyszły na prowadzenie 4:1 i na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:4. Podopieczne Gerta Vande Broeka zdobyły po przerwie kolejne trzy punkty z rzędu (11:4), a przy stanie 12:6 szkoleniowiec przeciwnej drużyny poprosił o czas. Francuzki próbowały nadrobić straty, ale sześciopunktowa różnica utrzymywała się jak zaczarowana (15:9, 16:10). W zespole „Trójkolorowych" grę ciągnęła Djilila , ale jej dobra postawa nie wystarczała, by dogonić rywalki i wkrótce na tablicy wyników widniał rezultat 18:10. Kiwka Dirickx dała jej drużynie 19. punkt, po czym jej koleżanki nie skończyły kontry (19:12). Następnie Szczygielska nie przyjęła zagrywki Faesch (19:13) i belgijski szkoleniowiec postanowił wziąć czas. Kolejne kontry Djilili zmniejszyły przewagę Belgijek (20:16), a po asie serwisowym (20:17) Vande Broek ponownie poprosił o przerwę. Po niej Belgijki dotknęły siatki i zrobiło się dosyć emocjonująco (20:18). Jednak skuteczna akcja ze środka Vandesteene zatrzymała tą serię (21:18). Ostatecznie Belgijki wygrywały tę partię 25:19 i całe spotkanie 3:1.

 

Belgia – Francja 3:1

(25:19, 25:19, 13:25, 25:19)

Składy zespołów:

Belgia: Aelbrecht (8), Dirickx (5), Leys (7), Van Hecke (28), Vandesteene (12), Rousseaux (5), Szczygielska (libero) oraz Horemans i Wittock (3)

Francja: Bauer (12), Rybaczewski (11), Volle (3), Djilali (11), Liénard (3), Orle (11), Ortschitt (libero) oraz Hudima (8), Faesch (2) i Mauricette(2)

 


Po meczu powiedzieli:

 

Anna Rybaczewska (kapitan reprezentacji Francji): Jesteśmy smutni po tym przegranym meczu. Zabrakło nam woli walki, a w przegranych setach popełniliśmy zbyt dużo błędów.

Frauke Dirikx (kapitan reprezentacji Belgii): W dzisiejszym meczu kluczowa była zagrywka. Pierwsze dwa sety były lepsze w naszym wykonaniu w tym elemencie, ale w trzecim kontrolę przejęła Francja. Później my znów odzyskałyśmy dobry serwis.

Fabrice Vial (trener reprezentacji Francji): Kończymy ten turniej z trzema przegranymi meczami i w tym nie ma dużo pozytywów. Kluczem w żeńskiej siatkówce do wygranej jest zagrywka i przyjęcie. Nam dziś to nie wyszło za dobrze i musimy jeszcze popracować. Kiedy nie działało przyjęcie, mieliśmy problem z atakami ze skrzydła.

Gert Vande Broeck (trener reprezentacji Belgii): Dziś podjęliśmy ryzyko w polu zagrywki, bo wiedzieliśmy, że Francja nie ma najlepszego przyjęcia. Kiedy byliśmy blisko zwycięstwa, dziewczyny przestraszyły się, jednak udało nam się wygrać. Co do turnieju, to wiedzieliśmy, że Polska i Turcja są silniejsze, natomiast Francja jest zespołem bardziej doświadczonym. W tym sezonie grała już w Lidze Europejskiej. Opuszczamy ten turniej szczęśliwi, bo zrealizowaliśmy swój cel.

Stephanie Volle (Francja): Pokazałyśmy w tym spotkaniu momenty dobrej gry i zaangażowanie. Niestety zabrakło nam czegoś do zwycięstwa. Belgijki zwyciężyły ponieważ dobrze zaczynały sety i później potrafiły utrzymać przewagę do końca. Możliwe, że były od nas lepsze fizycznie. Myślę, że w naszej grze w tym turnieju były chwile dobrej dyspozycji. Dzisiaj z Belgijkami nie zagrałyśmy źle, ale niestety schodzimy z boiska jako przegrane. Nasz zespół jest mieszanką młodych zawodniczek z doświadczonymi. Najważniejsze jest, abyśmy zaczęły tworzyć zgrany zespół. Być może za dwa, trzy miesiące będzie lepiej.

Veronika Hudima (Francja): Zrobiłyśmy dzisiaj to co byłyśmy w stanie zrobić w tym momencie, ale niestety nie udało nam się ugrać więcej. Belgijki zagrały dziś cały mecz – od początku do końca bardzo skoncentrowane. My natomiast po zwycięskim secie zaczęłyśmy popełniać masę błędów. Uważam, że mimo wszystko wczorajszy mecz był lepszy dla nas – było to nasze najlepsze spotkanie na tych kwalifikacjach.

 

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved