Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Ewelina Sieczka: Czułyśmy się wypompowane

Ewelina Sieczka: Czułyśmy się wypompowane

MKS Dąbrowa Górnicza
fot. archiwum

Podczas letniej Uniwersjady, siatkarki reprezentacji Polski sięgnęły po brązowy medal. Swój udział w tym osiągnięciu miały trzy zawodniczki MKS Dąbrowa Górnicza: Marta Haładyn, Ewelina Sieczka , oraz Krystyna Tkaczewska.

O turnieju, przeżyciach i reprezentacji, opowiada w rozmowie z sosnowiec.info.pl – Ewelina Sieczka.

Michał Grzyb: Ewelina, gratuluję brązowego medalu. Zdobyłaś cenne doświadczenie i zapisałaś w swojej sportowej karcie kolejny sukces.

Dziękuję . Dokładnie tak. Ten turniej, to wspaniałe przeżycie! Jest to jeden z moich większych sukcesów w karierze. W poprzednich występach, czy to w kadetkach czy juniorkach, zawsze miałam „pod górkę", a teraz wszystko poszło dużo lepiej i zdobyłyśmy upragniony medal. Żałuję trochę, że miałam mniejszy wkład w ten sukces niż pozostałe zawodniczki, ale na sukces pracuje cały zespół i z tego się cieszę.



Do meczu półfinałowego wszystko szło po waszej myśli. Później przyszedł czas na mecz z Serbią, która wygrała z wami szybko i gładko 3:0. Co się stało, że przegrałyście?

Wiele sił straciłyśmy podczas meczu z Japonią. Było to naprawdę ciężkie spotkanie. Czułyśmy się „wypompowane" i uważam, że głównie to zaważyło na wyniku meczu z Serbią. Jednak nie ma co narzekać. Włoszki i Serbki były najlepszymi zespołami w tym turnieju. Aż sama byłam zdziwiona jak na parkiecie zobaczyłam siatkarki, które na co dzień oglądam w telewizji podczas Ligi Mistrzyń. To nie było tak, że my się poddałyśmy. Po prostu rywalki były lepsze i na dodatek wykorzystały nasz słabszy dzień.

A jaka atmosfera panowała w zespole? W końcu codziennie nie gracie ze sobą razem. Spotykacie się tylko w meczach ligowych i to po dwóch stronach siatki.

– Miałam to szczęście, że grałam z kilkoma dziewczynami już w wieku kadetki i juniorki. Nie miałam problemów, żeby się odnaleźć. Dziewczyny są bardzo miłe i sympatyczne, łatwo nawiązują kontakty, więc współpraca i atmosfera podczas turnieju była znakomita. Cieszę się, że udało nam się stworzyć fajną paczkę, która potrafi coś osiągnąć.

Jak ocenisz współpracę z trenerem Rafałem Błaszczykiem?

– Na temat szkoleniowca mogę się wypowiadać tylko pozytywnie. To bardzo dobry fachowiec. Jest to trener bardzo spokojny, chyba najspokojniejszy jakiego spotkałam w życiu. Rzadko się takich teraz znajduję. Dzięki trenerowi mamy duży komfort pracy. Nie krzyczy, nie ma presji na wynik, po prostu lubi spokojne działanie i dążenie do celu. Ogólnie jestem zadowolona, że szkoleniowiec pozwolił mi uczestniczyć w tym wydarzeniu.

W kadrze grałaś ze swoimi koleżankami z klubu, który reprezentujesz. Przed Wami ciężki sezon. Czekają na was spotkania w Lidze Mistrzyń. Jak myślisz, czy ten turniej wpłynie na waszą postawę podczas meczów w europejskich pucharach?

– Uważam, że to doświadczenie będzie mieć same plusy. Szkoda tylko, że nie mogłam z Martą poćwiczyć więcej wariantów w ataku, ale na to przyjdzie czas. Wszystko idzie w dobrą stronę i wierzę, że będzie dobrze.

W klubie masz dwie rozgrywające: Magdalena Śliwę, preferującą szybszą grę i Martę Haładyn, młodą zawodniczkę, która zbiera dopiero doświadczenie. Czy dwa odmienne style gry nie przeszkodzą Wam w dążeniu do celu?

– Wręcz przeciwnie. Myślę, że jest to coś dobrego. Będziemy mieć dwie zawodniczki grające zupełnie inaczej. Każda z nich ma swoje ulubione warianty rozegrania i tym możemy zmylić rywalki. Po drugie, Marta jest siatkarką, która szybko się uczy i wiem, że będzie chciała dorównać Magdzie, co dobrze wpłynie na jej rozwój.

Można powiedzieć, że ten rok jest dla Ciebie szczęśliwy. Wspaniałe występy w Pluslidze, brązowy medal z reprezentacją Polski i Liga Mistrzyń, która przed Tobą. Nic lepszego nie można sobie wymarzyć.

– Racja. Jedynie ze zdrowiem mogłoby być trochę lepiej. Jednak do rozpoczęcia sezonu pozostało trochę czasu i mam nadzieję, że wszystkie problemy zdrowotne zostaną zażegnane.

Twoja kostka nie wygląda najlepiej. Widać jeszcze opuchliznę. Czy to jest dalszy ciąg urazu, którego nabawiłaś się podczas zgrupowania?

Dokładnie. Dwa miesiące temu skręciłam kostkę i tak to się ciągnie do tej pory. Nie mogę tego do końca wyleczyć. Teraz mam kilka dni wolnego, więc liczę na szybki powrót do zdrowia. Mam nadzieję, że od 3 sierpnia będę mogła już normalnie przygotowywać się do sezonu z resztą zespołu.

Przed Wami ciężki rok. Plusliga, Liga Mistrzyń, a także Puchar Polski. Jaki cel stawiacie sobie na ten sezon.

Zapewne na początku przygotowań, klub przedstawi nam plany na te rozgrywki. Myślę, że najważniejszy będzie awans do czwórki w Pluslidze. W poprzednim sezonie miałyśmy taki cel, ale nie udało się go zrealizować. Moim marzeniem jest znaleźć się w czwórce i dołożę wszelkich starań, aby tak właśnie się stało.

Autor wywiadu: Michał Grzyb – Sosnowiec.info.pl

źródło: sosnowiec.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved