Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ 2010: Polki pojadą do Japonii

Kwal. do MŚ 2010: Polki pojadą do Japonii

x - [stare] Polska (K) - 2010 (kwal. do MŚ)
fot. archiwum

Reprezentacja Polski pokonała zespół narodowy Francji podczas drugiego dnia kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2010. Dzięki tej wygranej podopieczne trenera Jerzego Matlaka awansowały do MŚ, a mecz z Turcją zadecyduje tylko o końcowej klasyfikacji.

Nie najlepszy początek dla polskiej drużyny. Po długiej wymianie piłek z przechodzącej skutecznie uderzyła Alexia Djilali , następnie asa zaserwowała Anna Rybaczewska i Francuzki prowadziły 2:0. Dzięki ostrej zagrywce oraz szczelnemu blokowi „Les Bleus" powiększyły dystans do trzech oczek (5:2). Polskie zawodniczki miały spore problemy z przyjęciem, nie kończyły tez ataków. Po asie serwisowym Christiny Bauer na Dorocie Świeniewicz reprezentacja Francji udała się na pierwsza przerwę techniczną z czteropunktową przewagą (8:4). Chwila przerwy niewątpliwie posłużyła podopiecznym Jerzego Matlaka , bowiem po powrocie na boisko rzuciły się do odrabiania strat. Mocniejsza zagrywka oraz efektywna gra na kontrach pozwoliły biało-czerwonym doprowadzić do remisu (8:8). Podwójny blok Agnieszki Bednarek i Mileny Sadurek przyniósł Polkom pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie (9:8). Po asie serwisowym Sadurek polski zespół odskoczył rywalkom na dwa oczka (11:9). Francuzki nie kończyły ataków, z czego skwapliwie korzystały gospodynie rzeszowskiego turnieju. Po błędzie Rybaczewskiej w ataku przewaga reprezentacji Polski urosła do pięciu oczek (19:15). W końcówce gra toczyła się całkowicie pod dyktando Polek. Dobrze funkcjonował polski blok, dodatkowo „pomagały" rywalki, posyłając ataki w aut. 25:17 – obiecujący początek.

Początkowe akcje to walka punkt za punkt. Okres przewagi Polek zapoczątkowała Bednarek , która „pocelowała" Rybaczewską , kontrę wykorzystała Anna Barańska i biało-czerwone prowadziły 5:2. Francuski zespół miał kłopoty praktycznie we wszystkich elementach gry, natomiast polskie siatkarki „rozkręcały się" z akcji na akcję, prezentując skuteczną grę w ataku i obronie. W polu zagrywki brylowała Joanna Kaczor . Na pierwszej przerwie technicznej, po udanej kontrze Barańskiej, reprezentacja Polski miała „w zapasie" już pięć punktów (8:3). Przy stanie 10:4 koncert gry w polu serwisowym rozpoczęła Barańska . Zawodniczki francuskie były bezradne wobec zagrywki polskiej przyjmującej. Trener Fabrice Vial postanowił zmienić rozgrywającą i w miejsce Stephanie Volle na boisku pojawiła się Armelle Faesch . Zmiana ta nie zmieniła jednak nic w obrazie gry „Trójkolorowych", na parkiecie istniała tylko jedna drużyna. W ataku błyszczała Świeniewicz , która kończyła kontrę za kontrą. Na drugiej przerwie technicznej Polki prowadziły już 16:5. Ciężar gry Francji wzięła na siebie Djilali . Kolejna punktowa zagrywka, tym razem w wykonaniu Sadurek , blok świeżo wprowadzonej do gry Aleksandry Jagieło na Rybaczewskiej zwiększyły przewagę polskiej ekipy do czternastu punktów (20:6). W końcówce Jerzy Matlak dał odpocząć podstawowym zawodniczkom. Na parkiecie pojawiły się Katarzyna Gajgał , Izabela Bełcik i Anna Woźniakowska . Obraz gry – bezwzględna przewaga Polek we wszystkich elementach – nie zmienił się już do końca seta. Zwycięski punkt po skutecznym bloku zdobyła Gajgał. 25:10 – nokaut reprezentacji Francji.

W trzecim akcie zmiany w szóstkach obu drużyn. Na środku w polskim zespole pozostała Gajgał , natomiast w ekipie francuskiej na boisko weszła Maëva Orle . To posunięcie francuskiego trenera okazało się strzałem dziesiątkę. Po dwóch udanych akcjach młodej środkowej Francuzki prowadziły 2:0. Polskie siatkarki wyrównały po autowym ataku Rybaczewskiej i kontrze Barańskiej (2:2). Przez moment zespoły walczyły punkt za punkt, po czym w polu zagrywki zameldowała się Rybaczewska . Dwa asy serwisowe urodzonej w Polsce francuskiej przyjmującej plus nieudany atak Barańskiej przyniosły Francji trzy punkty przewagi (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej, po skutecznym ataku Christiny Bauer z obejścia, francuska drużyna prowadziła 8:5. Tuż po powrocie Bauer, blokując Barańską, podwyższyła dystans między zespołami do czterech oczek (9:5). Ponownie walka akcja za akcję. Znakomitą formę prezentowała Orle . Przy stanie 12:8 dwa ataki Kaczor , szczelny blok Bednarek oraz skuteczna kontra Barańskiej przyniosły wyrównanie (12:12). Bednarek popisała się asem serwisowym, który dał Polsce pierwsze w tym secie prowadzenie (14:13). Przed druga przerwą techniczną, dzięki skutecznym kontrom, Polki zdążyły wypracować dwupunktową przewagę (16:14). Po skutecznym ataku Świeniewicz drużyna Jerzego Matlaka prowadziła już 19:16 i wydawało się, że mecz powoli zmierza do szczęśliwego dla biało-czerwonych końca. Nic z tego. Po skosie udanie zaatakowała Rybaczewska , następnie zatrzymała Bednarek, Świeniewicz z lewego skrzydła posłała atak w aut i na tablicy wyników widniał remis 19:19. Inicjatywę przejęły Francuzki. Podwójny blok powstrzymał atakującą Kaczor, po czym kolejnego asa zaserwowała Rybaczewska, co przyniosło efekt w postaci prowadzenia 23:21. Po krótkiej Orle „Les Bleus" miały pierwszą piłkę setową (24:22). Dwie akcje Barańskiej plus znakomita obrona Pauliny Maj pozwoliły Polkom zażegnać niebezpieczeństwo (24:24). Rozpoczęła się zażarta walka na przewagi. Ostatecznie szalę zwycięstwa na polską stronę przechyliła po udanej obronie Bednarek (32:30).



Tytuł najlepszej zawodniczki meczu przyznano Marioli Zenik .

Polska – Francja 3:0
(25:17, 25:10, 32:30)

Składy zespołów:
Polska
: Pykosz (2), Bednarek (10), Świeniewicz (13), Barańska (17), Sadurek (4), Kaczor (8), Zenik (libero) oraz Gajgał (3), Jagieło (1), Woźniakowska (1), Bełcik i Maj
Francja
: Kloster (2), Bauer (8), Rybaczewska (10), Volle, Djilali (7), Lienard(3), Ortschitt (libero) oraz Hudima, Faesch, Orle (8) i Mauricette (2)


Anna Rybaczewski: Zaczęliśmy ten mecz dobrze od prowadzenia 8:4. Polska miała bardzo skuteczne ataki oraz blok. W trzecim secie mieliśmy już piłki setowe, zabrakło nam jednak trochę. Będziemy się teraz koncentrować na meczu z Belgią.

Dorota Świeniewicz: Cieszymy się z awansu. Jutro będziemy grały o pierwsze miejsce, bo nie zadowala nas tylko awans. Pokazałyśmy dziś, że potrafimy grać na wysokim poziomie.

Fabrice Vial: Gratulacje awansu oraz dobrego meczu polskiemu zespołowi. Dziś graliśmy lepiej niż wczoraj. Mieliśmy trudności w przyjęciu, bo Polska miała dobrą zagrywkę. Żeby powalczyć z taką drużyną jak Polska, brakuje nam zawodniczek, których tutaj nie ma, albo mają kontuzję.

Jerzy Matlak: Wczorajszy mecz wszystkim nam dopiekł. Wiele dziewczyn było dziś sfrustrowanych po wczorajszym meczu. Cieszę się, że mimo wszystko podnieśliśmy głowę I zagraliśmy bardzo dobre dwa sety. Jestem zadowolony z awansu oraz z tego, że po dwóch miesiącach wspólnej pracy osiągnęliśmy pierwszy cel. Mam nadzieję, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved