Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Aleksandra Jagieło: Kibice na pewno nam pomogą

Aleksandra Jagieło: Kibice na pewno nam pomogą

x - [stare] Aleksandra Jagieło
fot. archiwum

- Zdajemy sobie sprawę, że musimy awansować do mistrzostw, bo jak nie, to byśmy się po prostu sfrajerzyły. Kibice na pewno nam w tym pomogą i awansujemy - mówi Aleksandra Jagieło, przyjmująca reprezentacji Polski siatkarek.

Od piątku do niedzieli w Rzeszowskiej hali Podpromie reprezentacja Polski walczyć będzie o awans do mistrzostw świata z Belgią, Francją i Turcją. Najlepsze dwie drużyny pojadą na mundial. Polki od soboty przebywają w Rzeszowie, a w środę w stolicy Podkarpacia zameldowały się także pozostałe ekipy. W czwartek przeprowadzą oficjalne treningi.

Polki we wtorek i w środę rozgrywały ostatnie sparingi z reprezentacją Rosji w Rzeszowie i Łańcucie. W pierwszym pojedynku nasze panie rozbiły Rosjanki 3:0 (25:22, 25:19, 25:20). Wtorkowe spotkanie zakończyło się zwycięstwem rywalek w takim samym stosunku.

Rosjanki w pierwszym meczu nie postawiły Wam zbyt trudnych warunków, ale może to i lepiej, bo sytuacja kadrowa u Was nie jest najlepsza…



Aleksandra Jagieło:Niestety, tak. Mam nadzieję, że do piątku wszystkie będziemy zdrowe. To był troszkę taki rozpoznawczy mecz, bo nie wiedziałyśmy w ogóle, w jakim składzie Rosjanki wyjdą. One też nie wiedziały, czego mogą się po nas spodziewać. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo nie pamiętam, kiedy tak łatwo mogłyśmy wygrać z Rosją. To na pewno jest inny, przebudowany skład, ale po olimpiadzie wszystkie drużyny się zmieniają.

Po takim meczu możecie ocenić swoją formę przed kwalifikacjami? Czy przy takim przeciwniku ciężko to zrobić?

Ja myślę, że Rosja, mimo że w przebudowanym składzie, to wciąż jest dobry zespół. Wydaje mi się, że można już coś powiedzieć. To nasz pierwszy sparing przed tak ważną imprezą, i to zwycięstwo podbuduje nas psychicznie, bo widać, że nasza forma idzie w górę.

W kwalifikacjach będziecie faworytkami. Każdy od Was wymaga nie tylko awansu, ale i zwycięstwa w turnieju. To dobrze czy źle? Presja jest odczuwalna?

Na razie nie odczuwamy tej presji. Zdajemy sobie sprawę, że musimy awansować do mistrzostw świata, bo jak nie, tobyśmy się po prostu sfrajerzyły. Tym bardziej że awansują dwa zespoły. Jakiś tam stres może przyjdzie dopiero w piątek, ale mam nadzieję, że z pierwszymi akcjami minie i będziemy grać swoją dobrą siatkówkę. Kibice na pewno nam w tym pomogą i mam nadzieję, że awansujemy.

Teoretycznie najsilniejszymi rywalkami będą Turczynki, z którymi zagracie w niedzielę. Ale może to już być mecz o nic, jeśli wcześniej wygracie dwa razy.

Zgadza się. Na pewno trzeba się skoncentrować na pierwszym meczu, bo ten jest zawsze najtrudniejszy. Wygrać go, a później pokonać Francję, i z Turcją będzie może mecz, który nie zaważy na awansie. Ale mimo wszystko chciałabym, żebyśmy wygrały wszystkie mecze, bo są to eliminacje do mistrzostw świata i gramy przecież przed własną publicznością.

Ciągle się zgrywacie, drużyna jest przebudowana, ale od piątku przed Wami pierwszy egzamin w tym sezonie.

Kończy się pierwszy etap, bardzo ważny, bo zakończony eliminacjami. Później mamy Grand Prix i turniej ponownie w Polsce, a na koniec mistrzostwa Europy, także u nas. Myślę, że teraz spokojnie wykonamy pierwszy cel na ten sezon, a później będziemy się przygotowywać do następnych.

Autorem wywiadu jest Marcin Lew

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved