Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Magdalena Michoń-Szczytowicz: Szczęście się do nas nie uśmiecha

Magdalena Michoń-Szczytowicz: Szczęście się do nas nie uśmiecha

Magdalena Michoń-Szczytowicz
fot. archiwum

Za nami trzeci turniej Simplus Cup 2009. Triumfowała para Urban/Wiatr, która w finale pokonała team Michoń-Szczytowicz/Kołosińska. Magdalena Michoń-Szczytowicz w rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedziała m.in. o planach na kolejne turnieje.

Turniej w Niechorzu jest kolejnym, w którym przegrywacie w finale. Kiedy w końcu staniecie na pierwszym stopniu podium?

Magdalena Michoń-Szczytowicz : Tak to kolejny turniej gdzie szczęście sie do nas nie uśmiecha, ale….wierzymy ze już niedługo, może za tydzień, będzie lepiej i wtedy już tylko z górki.

Pogoda Was nie rozpieszczała…



Pogoda niestety nie zależy od nas…i potrafi pokrzyżować szyki niejednej parze, jednak do finału aż tak bardzo nie przeszkadzała. W finale grałyśmy przeciwko Kasi i Asi [Katarzyna Wiatr i Joanna Urban – przyp. red.], które trenowały juzż kilka lat na dużym wietrze, różnym wietrze – w Kalifornii czy Brazylii. A my, cóż…i tak było nieźle.

W ostatnich turniejach z cyklu Simplus Cup grałyście w mieszanych składach. Dlaczego?

Mieszane składy to nowinka w tym sezonie, ale myślę, że trener będzie często korzystał z takiego rozwiązania w przyszłości. Chodziło o tom by Kasia z Asią nabrały świeżości, sprobowały zagrać z kimś innym. Bo przecież grając tylko ze sobą przychodzi monotonia i brak dalszego rozwoju. Kinga z Moniką miały zagrać razem, bo bardzo możliwe, że pojada razem na U-21 MS do Blackpool. A reszta, cóż wszystko dla rozwoju piłki plażowej i dla naszego rozwoju.

W Niechorzu powróciłyście już do swoich partnerek. Zaczyna się więc walka o tytuł mistrzyń Polski?

Można tak powiedzieć. Zbliża sie najważniejszy okres startowy dla każdej pary. Najpierw Mistrzostwa Polski, następnie World Tour Stare Jabłonki. To dla tych dwóch imprez trenowałyśmy cały rok. Później dziewczyny zaraz po Jabłonkach maja U-23, U-20 i U-21. Forma ma teraz przyjść i przez jakiś czas się utrzymać.

Kinga Kołosińska chyba dobrze radzi sobie w roli seniorki?

Kinia radzi sobie coraz lepiej, nabiera doświadczenia i pewności, a tego jej na samym początku najbardziej brakowało. Wie, że ma we mnie oparcie, ale tez wie, że od niej dużo zależy. Myślę, że rozumiemy się dobrze. Gdy jedna potrzebuje wsparcia, druga potrafi jej pomóc i do niej dotrzeć.

Już w czwartek rozpoczyna się turniej w Olsztynie. Akurat Ty lubisz Warmię i Mazury…

Ja kocham Warmię i Mazury (uśmiech). Uwielbiam tam grać. A turniej w Olsztynie, w Jabłonkach, czy w Mrągowie zawsze miło wspominam. Dlatego wierzę, że najbliższe turnieje zakończymy z dobrym, nawet bardzo dobrym, wynikiem.

Na finał w Giżycku szykujecie najwyższą formę?

Myślę, że tak jak każda para w Polsce cały sezon chcemy rozegrać jak najlepiej, ale to właśnie na finale, czyli w Giżycku mamy pokazać, że jesteśmy w szczycie formy. To właśnie ten turniej będzie najważniejszy nie tylko dla nas, ale dla 16 par, które będą miały okazję w nim zagrać. W tym roku poziom jest bardzo wysoki i już w eliminacjach niektórzy muszą się napracować, by znaleźć się w finałowej 16-stce.

Zaraz po Giżycku rozpocznie się World Tour w Starych Jabłonkach. Zobaczymy tam Ciebie i Kingę?

Tak, na pewno zagramy z Kingą w Starych Jabłonkach. Starałyśmy się o dziką kartę do turnieju głównego, jednak PZPS przyznał dziką kartę parze, która w zeszłym roku zdobyła brązowy medal na U-18 i nie powiem, uważam że im również się należy. Aczkolwiek wydaje mi się, że stać nas z Kingą na awans do turnieju głównego z eliminacji, więc nie wszystko stracone.

Wciąż poszukujecie sponsora. Aż tak trudno czołowej polskiej parze znaleźć wsparcie finansowe?

Nadal szukamy sponsora! Niestety nie udało nam sie nikogo namówić w tym roku. Większość firm tłumaczy się kryzysem. Może coś w tym jest… Bardzo by nam zależało, aby pojeździć po ostatnich turniejach z cyklu World Tour w tym sezonie i znaleźć sponsora na przyszły rok. Może uda nam się znaleźć kogoś jeszcze na ten sezon. Byłoby cudownie!

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved