Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Paweł Woicki: Poczuliśmy na głowie kubeł zimnej wody

Paweł Woicki: Poczuliśmy na głowie kubeł zimnej wody

x - [stare] Liga Światowa: Finlandia - Polska
fot. archiwum

Punktów nie ma, są za to doświadczenia do cennego bagażu jaki powoli zapełniają nasi siatkarze. - W ten sposób człowiek się uczy i nabiera doświadczenia. To jest potrzebne. Taka lekcja spokoju, pokory - wyjaśnia rozgrywający reprezentacji Polski Paweł Woicki.

Spotkania z Finami obejrzałeś głownie z kwadratu. Jak z boku wyglądały te mecze?

Paweł Woicki : W pierwszym meczu Finowie przegrali jednego seta tyko dlatego, że popełnili bardzo dużo błędów własnych. My zaczęliśmy grać trochę lepiej w trzecim i bardzo dobrze w czwartym secie. Drugie spotkanie było o tyle podobne, że dwie pierwsze partie Finowie wygrali zdecydowanie. W trzeciej odsłonie to my mieliśmy szansę znów ją wygrać, ale Finowie popełnili tym razem mniej błędów i nie pozwolili sobie wyrwać tego zwycięstwa.

Wyglądaliście na zaskoczonych tak dobrą grą Finlandii. A przecież macie cały sztab ludzi przygotowujący taktykę, statystyków itd.



W pierwszym meczu czuliśmy się lekko zagubieni. Ale drugim wystarczyły dwa słowa, lekkie korekty i już inaczej to wyglądało. Esko nie rozegrał już tylu piłek bez bloku. Może raz przy wysokim prowadzeniu udało im się zagrać tzw. "fajerwerk" i piłka weszła na czysto. Sądzę, że w trzecim meczu nasza gra będzie wyglądać jeszcze lepiej.

Świetne spotkania zagrał także Mikko Oivanen – do niedawna twój klubowy kolega z Resovii Rzeszów. Pokazał się z innej – lepszej strony niż w klubie?

– To był ten sam zawodnik. Zresztą świetny gracz. Patrząc na to z boku niczym nie zaskoczył. Robił to w czym jest najlepszy. Atakował tak, jak on potrafi. Nie wyciągnął żadnych asów z rękawa. Fajnie było zagrać przeciwko niemu.

Ale teraz wracacie bez punktów…

– Za to dało nam to bardzo dużo doświadczenia. Chociaż dało się poczuć na głowie kubeł zimnej wody. Po wygranej z Wenezuelą prognozy były bardzo optymistyczne. Miejmy nadzieję, że to zejście na ziemie nam się przyda i wygramy w Bydgoszczy. To na tym polega – w ten sposób człowiek się uczy i nabiera doświadczenia. To jest potrzebne. Uczy spokoju, pokory. Że nie można popadać w huraoptymizm albo się pogrążać w smutku. Trzeba cały czas robić swoje, dążyć do tego, żeby być lepszym sportowcem i pokazać się w meczach z jak najlepszej strony.

*Rozmawiała Marta Gula (Plusliga), więcej na plusliga.pl

 

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved