Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: podsumowanie piątego weekendu w grupie D

LŚ: podsumowanie piątego weekendu w grupie D

Liga Światowa
fot. archiwum

Piąty weekend Ligi Światowej w grupie D nie przyniósł wielu emocji. W czterech spotkaniach kibice obejrzeli zaledwie 11 setów. Po tym weekendzie Brazylia zapewniła sobie awans do finałowego turnieju, który odbędzie się w Belgradzie.

Dziewiątą kolejkę w grupie D rozpoczęli siatkarze Polski i Finlandii. Obie drużyny walczą o 2. miejsce, licząc że pomoże to w przyznaniu „dzikiej karty". Skandynawowie wyszli na parkiet podbudowani zwycięstwem z Brazylią tydzień wcześniej. Biało-czerwoni dobrze rozpoczęli ten pojedynek. Dobra gra podopiecznych Daniela Castellaniego skończyła się jednak już w połowie pierwszego seta. Od stanu 13:10 dla Polski na parkiecie dominowali Finowie. Byli skuteczni przede wszystkim w ataku i bardzo dobrze radzili sobie na bloku. Polscy przyjmujący mieli także spore kłopoty z przyjęciem. To wszystko przełożyło się na porażkę w pierwszej partii 21:25. Drugą odsłonę od samego początku kontrolowali gospodarze, kontynuując bardzo dobrą grę w ataku oraz na zagrywce. Biało-czerwoni nie istnieli w tym secie i ulegli rywalom 18:25. Gdy wydawało się, że Finowie wygrają mecz bez straty seta, Polacy obudzili się i dobrze rozpoczęli trzecią partię. Obraz gry był podobny, z tą różnicą, że tym razem podopieczni trenera Castellaniego byli nie do zatrzymania i bardzo skutecznie grali przede wszystkim na kontrach. Trzecia odsłona padła łupem gości w stosunku 25:22. Biało-czerwoni kontynuowali dobrą grę na początku czwartego seta. Szybko objęli prowadzenie 4:1, po czym popełnili 2 błędy i na tablicy wyników już widniał remis. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż 2 punkty i tym samym partia grana była na przewagi. Tu lepsi okazali się Finowie, a mecz asem serwisowym zakończył najskuteczniejszy zawodnik spotkania – Mikko Oivanen .

Drugi pojedynek tych drużyn nie przyniósł już wielu emocji. Skandynawowie przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i nie oddali biało – czerwonym ani jednego seta. Kapitalną partię rozgrywał Mikko Esko . Wielokrotnie gubił blok Polaków, dzięki czemu jego koledzy z drużyny mieli ułatwione zadanie w ataku. Bracia Oivanenowie oraz Olli Kunnari potrafili wykorzystać bardzo dobre rozegranie i niemiłosiernie karcili podopiecznych trenera Castellaniego skutecznymi atakami. Finowie po tych spotkaniach uzyskali 6 punktów przewagi nad Polską i jeśli w Bydgoszczy w jednym z dwóch spotkań zdołają ugrać przynajmniej 2 sety, to będą mogli cieszyć się z drugiego miejsca w grupie.

W drugiej parze grupy D mieliśmy rywalizację między drużynami z Ameryki Południowej. Wenezuela, która wygrała tylko jedno spotkanie w rozgrywkach, podejmowała Brazylię, która tylko jedno spotkanie przegrała. Pierwsze spotkanie wyglądało jak trening Canarinhos. Wenezuelczycy w tej edycji Ligi Światowej tak słabo jeszcze nie zagrali. Katastrofalny występ Carlosa Luny i reszty zawodników sprawił, że był to jeden z najkrótszych meczów w tej edycji rozgrywek. Gospodarze w całym spotkaniu zdołali ugrać ledwie 44 punkty. W żadnym secie nie potrafili przekroczyć granicy 20 punktów. Mało tego, w drugiej odsłonie Brazylijczycy zmiażdżyli swoich rywali wygrywając 25:12. Bardzo dobre przyjęcie umożliwiło grę środkiem drużynie Canarinhos. Nie radzili sobie z tym kompletnie miejscowi. Dość powiedzieć, że najskuteczniejszym graczem spotkania był brazylijski środkowy – Rodrigo Santana , który zdobył 16 punktów. Fatalnie dla Wenezuelczyków wyglądały po tym meczu statystyki w ataku i w bloku. W ataku 41:20 dla Brazylii, w bloku 14:2 dla gości. Było to jedno ze spotkań, do których na pewno kibice związani z Wenezuelą nie będą najchętniej wracać.



Wenezuela – Brazylia 0:3
(15:25, 12:25, 17:25)

Drugi pojedynek między tymi zespołami miał zupełnie inny przebieg. Podopieczni trenera Bernardo Rezende uwierzyli, że pójdzie równie łatwo, jak w pierwszym spotkaniu i zupełnie zlekceważyli rywala. W pierwszym secie goście uzyskali szybko przewagę, ale trwonili ją z każdą chwilą. W końcówce tej partii doszło do remisu 23:23. Brazylijczycy zdobyli jednak kolejne 2 punkty i wygrali pierwszą odsłonę 25:23. Drugi set miał sensacyjny początek. Gospodarze prowadzili 6:0. Na pierwszej przerwie technicznej mieli 4 punkty przewagi. Do drugiej przerwy dołożyli jeszcze 3 i mało kto przypuszczał, że Canarinhos będą jeszcze w stanie powalczyć. Na bardzo wysokiej skuteczności w ataku grał Thomas Ereu . Do jego poziomu potrafili dostosować się także Ivan Marquez oraz Luis Diaz . Wenezuelczycy znaleźli także słaby punkt w przyjęciu rywali. Był nim Giba , który grał prawdopodobnie jedno z najsłabszych spotkań w karierze. Jednak od drugiej przerwy technicznej Brazylijczycy wzięli się do odrabiania strat. Dwie serie pozwoliły wyrównać stan drugiej odsłony. Gra w tej partii toczyła się na przewagi. Tutaj więcej piłek setowych mieli gospodarze, ale to podopieczni trenera Rezende cieszyli się z końcowego triumfu i wygrali drugiego seta 34:32. Trzecia partia wyglądała już jak pierwszy pojedynek. Od początku sytuację kontrolowała drużyna Brazylii i pewnie odniosła kolejne zwycięstwo bez straty seta, wygrywając trzecią odsłonę 25:19. Co ciekawe najskuteczniejszym zawodnikiem był gracz z Wenezueli Thomas Ereu , który zdobył 16 punktów. Wszystko to dzięki temu, że przez pierwsze dwa sety Brazylijczycy atakowali na niskiej skuteczności, a rozgrywający drużyny gości szukał wielu rozwiązań i punkty rozkładały się na kilku zawodników.

Wenezuela – Brazylia 0:3
(23:25, 32:34, 19:25)

Po tym weekendzie sytuacja w grupie jest już jasna. Brazylijczycy pojadą do Belgradu na turniej finałowy. Finom wystarczy punkt w dwóch meczach z Polską, aby zająć drugie miejsce w grupie. Kolejne spotkania będą miały nietypowy termin. Już w środę i w czwartek Polacy podejmą Finów. Tylko zwycięstwa w obu spotkaniach za 3 punkty pozwalają liczyć kibicom biało – czerwonych na 2. miejsce w grupie.

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved