Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Chińczycy i Amerykanie wzięli rewanż

LŚ, gr. A: Chińczycy i Amerykanie wzięli rewanż

Liga Światowa
fot. archiwum

Reprezentacje Chin i Holandii rozegrały drugie spotkanie przedostatniej kolejki "Światówki". Tym razem Chińczycy zaprezentowali się bardzo dobrze i zwyciężyli bez straty seta. Rewanż w meczu z Włochami wzięli także Amerykanie.

Reprezentacja Chin zaprezentowała dziś zupełnie inne oblicze pokonując Holandię 3:0 na swoim własnym terenie. Pomimo wielu błędów popełnianych przez gospodarzy, Chińczycy wygrali pierwszego seta 25:21. Decydująca była tu perfekcyjna gra w przyjęciu oraz postawa Cui Jianjuna , będącego nie do zatrzymania w ataku. Właśnie dzięki temu zawodnikowi, który zdobył cztery punkty z rzędu, gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Holendrzy doprowadzili jednak do remisu (11:11) i wtedy chiński szkoleniowiec poprosił o czas, by uspokoić grę swoich podopiecznych. To poskutkowało, gdyż siatkarze z Państwa Środka wypracowali sobie sporą przewagę (22:17). Wprawdzie goście ponownie odrobili straty (22:20), co zaowocowało drugą przerwą na żądanie Zhou Jianana , ale w końcówce seta miejscowi zdobyli blokiem trzy punkty i wygrali tę partię.

Chińczycy w drugim secie prowadzili 8:6 i ponownie Holendrzy wzięli się za odrabianie strat i wyszli na prowadzenie 13:12. W tym momencie trener Chin poprosił o czas. W końcówce seta gospodarze odjechali rywalom zdobywając 6 punktów, podczas gdy Holendrzy w tym samym czasie zdobyli zaledwie jedno „oczko". Miejscowi ostatecznie wygrali tę partię 25:20.

Po tej przegranej goście zaczęli trzecią odsłonę meczu od prowadzenia 3:0, utrzymując je przez większą cześć seta (10:8, 16:12). Punktem zwrotnym w tej partii był as serwisowy w wykonaniu Cui Jianjuna , po którym gospodarze doprowadzili do stanu 19:17. W tym momencie Petere Blange poprosił o czas, ale ta przerwa nie zmieniła obrazu gry. Chen Ping kontynuował swoją popisową grę, posyłając trzy asy, a jego zbicie dało gospodarzom piłkę meczową. Wykorzystał ją Bian Hongmian , którego zbicie zakończyło to spotkanie.

Chiny – Holandia 3:0
(25:21, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:



Chiny: Bian (1 pkt.), Liang (9), Cui (9), Jiao (1), Chen (27), Shen (21) oraz Ren (libero), Guo (1), Yu (9), Jiang (1), Li

Holandia: van Harskamp (6), Horstink (14), van Dijk (22), Trommel (13), Kooistra (11), Bontje (11) oraz Maan (libero), Rauwerdink (3), Snippe (2), Vlam, Klapwijk, Lorsheijd (2)


W pierwszym secie Włosi mieli na pierwszej przerwie technicznej niewielką przewagę (8:7), jednak Amerykanie nie pozwolili im na jej powiększenie. Przy stanie 10:11 Scott Touzinsky popisał się efektownym zbiciem i poszedł na zagrywkę. Był to przełomowy moment seta – najpierw Sean Rooney skutecznie zablokował, następnie Touzinsky zaserwował asa i trener przyjezdnych, Andrea Anastasi , poprosił o czas. Gospodarze powiększyli prowadzenie do 16:12 na drugiej przerwie technicznej. W włoskiej ekipie za Valerio Vermiglio na rozegranie wszedł Dragan Travica i „Azzurri" odrobili nieco straty (19:17). Przy stanie 20:18 skuteczne ataki Evana Pataka oraz Seana Rooneya przesądziły losy seta. Podopieczni Alana Knipe wygrali tę partię 25:19.

Początek drugiego seta zapowiadał zaciętą walkę także i w tym secie. Włosi prowadzili 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Przy stanie 13:13 Amerykanie popełnili błąd w ataku i następnie goście zdobyli cztery punkty z rzędu, w tym jeden bezpośrednio z zagrywki. Skuteczny atak Evana Pataka przerwał tę serię, ale gospodarze nie dali rady odrobić strat i podopieczni Andrei Anastasiego wygrali tę partię 25:18.

W trzecim secie podobnie jak w dwóch poprzednich goście prowadzili na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem. Do stanu 14:14 żadna z drużyn nie była w stanie osiągnąć znaczącej przewagi. Wtedy szybkie zbicie Rooneya , a następnie atak i blok Davida Lee dały Amerykanom prowadzenie 17:14. Simone Parodi skutecznym atakiem przerwał tę serię, ale Włosi nie zdołali zdobyć kolejnego punktu, by zniwelować straty. Gospodarze mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24:18, ale zepsuli serwis i na zagrywkę we włoskiej drużynie wszedł Emanuele Birarelli . Włosi zdobyli cztery kolejne punkty, m.in. dzięki atakom Sali i Lasko , ale Birarelli posłał zagrywkę w siatkę, co dało Amerykanom wygraną w tym secie (25:22).

W czwartej odsłonie meczu gospodarze prowadzili 8:6, zwiększając na drugiej przerwie technicznej przewagę do pięciu oczek (16:11). Ta przewaga utrzymała się do końca partii, wygranej przez Amerykanów 25:21. Dzięki temu zwycięstwu Amerykanie umocnili się na pierwszym miejscu w grupie A i mają już cztery punkty przewagi nad reprezentacją Włoch.

 

USA – Włochy 3:1
(25:19, 18:25, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:

USA: Rooney (22 pkt.), Patak (11), Lee (10), Suxho (1), Hein (5), Touzinsky (11) oraz Lambourne (libero), Smith (5), Stanley (10)

Włochy: Vermiglio, Lasko (16 pkt.), Savani (4), Birarelli (7), Sala (10), Cernić (10) oraz Mania (libero), Parodi (15), Travica (1), Bari (libero)

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy A Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved