Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Włosi gonią Amerykanów

LŚ, gr. A: Włosi gonią Amerykanów

Liga Światowa
fot. archiwum

Włosi pokonali 3:1 na wyjeździe zespół Stanów Zjednoczonych. Tym samym zmniejszyli swoją stratę do prowadzących w tabeli Amerykanów do jednego punktu. Zwycięstwo odnieśli dziś również Holendrzy, którzy pokonali na wyjeździe Chińczyków.

Włosi rozpoczęli spotkanie z wysokiego "C" wychodząc na pierwszej przerwie technicznej na prowadzenie 8:4. Następnie Cristian Savani sprawił swoją zagrywką sporo problemów rywalom i goście zdobyli trzy kolejne punkty. Amerykanie odrobili straty i doprowadzili do remisu 11:11. Przy stanie 17:17 na zagrywkę wszedł Scott Touzinsky i gospodarze zdobyli 4 punkty z rzędu. Włosi nie dali rady dogonić przeciwnika i podopieczni Alana Knipe wygrali tę partię 25:20.

W drugim secie "Azzurri", podobnie jak i w poprzednim, na pierwszej przerwie technicznej mieli cztery punkty przewagi (8:4), ale tym razem nie pozwolili Amerykanom na odrobienie strat. Przy stanie 16:11 gospodarze zniwelowali nieco dzielącą obie drużyny różnicę (16:14), ale skuteczny atak Lasko przerwał tę pogoń. Przy prowadzeniu Włochów 21:19, na zagrywkę wszedł Valerio Vermiglio i serwisy w jego wykonaniu pomogły jego drużynie w zdobyciu kolejnych punktów. Przyjezdni mieli pierwszą piłkę setową (24:19) i wprawdzie atak Davida Lee dał gospodarzom kolejny punkt (24:20), ale już w następnej akcji losy tej partii rozstrzygnął Emanuele Birarelli .

W trzeciej odsłonie meczu Włosi przegrywali 3:4, ale gdy Valerio Vermiglio wszedł na zagrywkę, zdobyli cztery punkty z rzędu, tym dwa blokiem i wyszli na pierwszej przerwie technicznej na prowadzenie 8:5. Goście prowadzili też na drugiej przerwie technicznej (16:14), ale Amerykanie doprowadzili do remisu (16:16). Przy stanie 19:19 pomyłka gospodarzy w ataku i następnie dwa skuteczne zbicia Savaniego , dały przyjezdnym prowadzenie 23:19. W rezultacie Włosi wygrali tę partię 25:22.

W czwartym secie goście nadal kontynuowali swoją kanonadę w ataku. Gdy przy pięciopunktowym prowadzeniu podopiecznych Andrei Anastasiego (21:16), gospodarze rozpoczęli pogoń i zdobyli sześć kolejnych „oczek", emocje w hali Sears Centre sięgnęły zenitu. Gospodarze wyszli na prowadzenie 22:21, jednak to Włosi wygrali tę partię 26:24 i w rezultacie cały mecz 3:1.

 



USA – Włochy 1:3

(25:20, 20:25, 22:25, 24:26)

Składy zespołów:

USA: Rooney (15), Lee (14), Hein (5), Stanley (16), Hansen (2), Touzinsky (3), Lambourne (libero) oraz Patak (1), Suxho, Smith (1) i Jablonsky (4)

Włochy: Lasko (18), Savani (16), Birarelli (10), Sala (9), Cernic (12), Travica (3), Mania (libero) oraz Parodi, Vermiglio (2) i Martino

 


Do rozstrzygnięcia losów spotkania pomiędzy Chinami a Holandią potrzebnych było aż pięć setów. Po zeszłotygodniowych porażkach z Włochami, podopieczni Petera Blange bardzo liczyli na punkty w spotkaniu z siatkarzami z Państwa Środka. Wykorzystując swoje warunki fizyczne górowali nad swoimi przeciwnikami w ataku i bloku. Gospodarze natomiast nie utrzymali wysokiego poziomu gry i ostatecznie musieli uznać wyższość rywali.

W pierwszej partii Chińczycy grali słabo i pozostawali w tyle za rywalem, który wypracował sobie sporą przewagę punktową. Nie pomogły brane przez Zhou Jianana czasy – Holendrzy wygrali tę partię 25:18.

Drugi set był lustrzanym odbiciem pierwszego – to gospodarze dominowali w tej części meczu i kolejne przerwy brane przez holenderskiego szkoleniowca nie dawały żadnego rezultatu. Skuteczny blok w wykonaniu Chińczyków zwieńczył tego seta zakończonego ich wygraną 25:19.

W trzeciej partii żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie wyraźnej przewagi. Szala zwycięstwa przechylała się raz na korzyść gości, raz na korzyść gospodarzy, aż do stanu 24:24. W tym kluczowym momencie zawodnicy obydwu zespołów nie ustrzegli sie błędów, ale z tej wojny nerwów zwycięsko wyszli Holendrzy, wygrywając tę partię 29:27.

W czwartym secie Chińczycy dominowali od początku do końca i rozgromili swoich rywali pozwalając im ugrać zaledwie 11 punktów. W tie -breaku nie poszło im już tak łatwo, gdyż przegrana w czwartym secie podziała na Holendrów niczym zimny prysznic. Emocje w piątej partii sięgnęły zenitu, gdyż obie drużyny wspięły się na wyżyny swoich możliwości. I tym razem górą byli podopieczni Petera Blange , którzy wygrali decydującą partię 24:22 i w rezultacie całe spotkanie 3:2, zachowując minimalne szanse na awans do turnieju finałowego w Belgradzie.

Chiny – Holandia 2:3
(18:25, 25:19, 27:29, 25:11, 22:24)

Składy zespołów:
Chiny :Bian (1 pkt.), Liang (9), Cui (9), Jiao (1), Chen (27), Shen (21), Ren (L) oraz Guo (1), Yu (9), Jiang (1), Li
Holandia: van Harskamp (6 pkt.), Horstink (14), van Dijk (22), Trommel (13), Kooistra (11), Bontje (11), Maan (L) oraz Rauwerdink (3), Snippe (2), Vlam, Klapwijk, Lorsheijd (2)

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy A Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved