Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Giba: Będę tęsknić za śniegiem

Giba: Będę tęsknić za śniegiem

Giba
fot. archiwum

W nowym sezonie w rosyjskiej Superlidze zabraknie Giby. Jego kontrakt z „Iskrą" podpisany był w systemie „2+1", dlatego też, kiedy przedstawiciele „Pinheiros" wytrwale o niego zabiegali Giba zdecydował się na powrót do ojczyzny.

Powrót ostatniego mistrza

Słuchy o prawdopodobnym przejściu Giby do brazylijskiego „Pinheiros” pojawiły się w kuluarach siatkarskiego światka jeszcze przed rozpoczęciem minionego sezonu. I jeśli wtedy drużyna, z którą „swatano” najlepszego siatkarza świata zachowywała w tej kwestii milczenie, to parę miesięcy temu otwarcie poinformowała o swoim zamiarze pozyskania Giby. Internetowe portale podchwyciły tę informację, a kibice reprezentacji Brazylii zaczęli się zastanawiać, jakie by tu Gibie zgotować przywitanie.

Wszyscy mówią: „Giba wraca do ojczyzny”, – ale to nieprawda. Oczywiście, skłamię, jeśli powiem, że po ośmiu latach występowania za granicą nie chcę wrócić do kraju. Ale mój kontrakt z „Iskrą” ważny jest jeszcze przez rok – przekonywał Giba jeszcze miesiąc temu.



I wszyscy mu wierzyli. Tymczasem szeregi „Pinheiros” zasilili koledzy Giby z reprezentacji Brazylii – środkowi bloku Gustawo i Rodrigao . A po tym jak z innego brazylijskiego klubu przyszedł do „Pinheiros” rozgrywający Marcelinho okazało się, że w klubie tym będzie grać trzech obecnych mistrzów świata. Pozyskać czwartego, Gibę – było już dość łatwo. Kontrakt Giby z „Iskrą” podpisany był w systemie „2+1″ i po dwóch sezonach spędzonych w Rosji Giba skorzystał z przysługującego mu prawa i nie podpisał umowy na kolejny rok.

Wielbiciele brazylijskiej siatkówki mogą triumfować: Giba był ostatnim zawodnikiem zwycięskiej reprezentacji 2006 roku, który występował w zagranicznym klubie.

Sercowe rozterki

W olbrzymim odincowskim domu jasno i słonecznie, niemal jak w Rio de Janeiro. Z pierwszego piętra dobiega brazylijska kołysanka – portugalski język pomaga zasnąć niespełna rocznemu Patrickowi .

Tak bardzo chciałem być z Cristiną, kiedy rodziła Patricka – mówi Giba. – I o mało się nie spóźniłem: Patrick urodził się parę dni po olimpiadzie w Pekinie. A Nicol przyszła na świat w czasie olimpiady w Atenach. Myślałem wtedy, że oszaleję: byłem rozerwany pomiędzy drużyną, a rodziną. I nawet nie wiem, z czego cieszyłem się bardziej: z tego, że wygrałem złoty medal, czy z tego, że w końcu mogę wrócić do Cristiny – śmieje się siatkarz.

A ja już pogodziłam się z tym, że nie jest mi pisane być na igrzyskach – uśmiecha się żona Giby, eks-siatkarka reprezentacji Rumunii, Cristina Pirv . – Chociaż może uda mi się być w Londynie…

W Rosji cieplej niż w Brazylii

Kiedy brazylijska telewizja, dwa lata temu przyjechała robić reportaż o przeprowadzce Giby do Rosji zaczęła się straszna zamieć – niemal, że jedyna tej zimy. „Biedaczysko” – myśleli brazylijscy telewidzowie widząc, jak Giba walcząc z silnym wiatrem brnie do zasypanego śniegiem samochodu. A w następnym kadrze, po zaryciu nosem w śnieżną zaspę krzyczy coś po portugalsku do kamery. I patrząc na wyraz jego twarzy można było domniemywać, że myśli sobie, „Ale trafiłem!”

Wręcz przeciwnie, powiedziałem wtedy, że w Rosji wcale nie jest zimno – uśmiecha się Giba . – W Brazylii marznę bardziej. Tak, to prawda. Macie wszystko przygotowane do mrozów. Wszystkie domy, restauracje, domy handlowe są ocieplone. W Brazylii wewnątrz domów nie ma niczego do ogrzewania. Temperatura jest taka sama jak na zewnątrz. A na ulicach może ona spaść do – 20C!

To proszę zostać w Rosji!

Być może jeszcze wrócę .

W Brazylii żyje się lepiej?

Sześć lat we Włoszech, dwa w Rosji… Szczerze mówiąc już nie pamiętam, jak żyje się z Brazylii. Ostatnimi czasy przyjeżdżałem tam tylko na zgrupowania reprezentacji, nawet bliskich nie udawało mi się odwiedzić. Kiedy mieszkałem w Rosji nie zastanawiałem się czego mi tutaj brakuje. Rozkoszowałem się tym, co mam. Rodzina, dobra drużyna, świetne warunki do pracy. Nawet nie tęskniłem za brazylijską kuchnią.

A wielu Brazylijczyków – na przykład piłkarz Alex – skarży się, że brakuje im w Rosji rodzimych produktów.

Bobu i ryżu? – śmieje się Giba.

Jak pan zgadł?

Po prostu one u was smakują zupełnie inaczej. Ale mnie i takie smakują. U nas zazwyczaj żona gotuje. Umie przyrządzać i brazylijskie potrawy, i rumuńskie, i nawet rosyjskie. Raz w miesiącu jeździmy do restauracji serwującej rosyjską kuchnię.

Jak pan sądzi, brazylijska era w siatkówce już się zakończyła?

A czy ona się zaczęła? Zawsze uważałem, że Brazylia, Rosja, Serbia, USA, Polska – każda z tych pięciu drużyn może wygrać turniej. Owszem, my wygrywaliśmy częściej niż inni, ale zawsze tylko z niewielką przewagą. Finał Mistrzostw Świata w 2006r wygraliśmy łatwo. Ale, z jakimi trudnościami się do niego dostaliśmy. A proszę sobie przypomnieć naszą pierwszą zwycięską Ligę Światową w 2001r. Szybkie zwycięstwo w meczu o złoto z Włochami, ale w półfinale był tie-break z Rosją. I mogliśmy przegrać!

Co pan czuł, kiedy wasza reprezentacja, która w ciągu ostatnich pięciu lat nie przegrała ani jednego finału nie zdołała wygrać olimpijskiego złota w Pekinie?

To bardzo trudno komuś wyjaśnić… Problemy w drużynie zaczęły się jeszcze w 2007r, kiedy nasz rozgrywający Ricardo pokłócił się z trenerem, a potem z całą drużyną i został wypędzony z reprezentacji. Myślę, że nie trzeba tłumaczyć, jaki to cios – stracić podstawowego rozgrywającego w przedolimpijskim sezonie. W 2008r trzech zawodników złapało kontuzje: Rodrigao miał operowane kolano, ja też przez jakiś czas nie grałem z powodu problemów z nogą, a potem Anderson bezpośrednio na igrzyskach, w ćwierćfinale zwichnął kostkę…

Jestem dumny z tego, że w ogóle weszliśmy do finału. Gdybyśmy wygrali olimpiadę, na pewno odszedłbym z reprezentacji, tak jak zamierzałem. A tak – rozmyśliłem się. Nie chce się jednak odchodzić z reprezentacji bez złota… Myślę, żeby zostać w reprezentacji do mistrzostw świata w 2010r, które będą w Italii. Tam będę świętował 16-letni pobyt w reprezentacji – i to… wsio (wszystko)! – ostatnie słowo Giba dodaje po rosyjsku.

Tłumaczenie i opracowanie: Krystyna Kula

Więcej na volley24.pl

 

źródło: Sowiecki Sport, volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved