Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Joanna Kaczor: Bardzo liczymy na kibiców

Joanna Kaczor: Bardzo liczymy na kibiców

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Joanna Kaczor w reprezentacji prowadzonej przez Marco Bonittę nie miała zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Teraz, gdy kadrę objął Jerzy Matlak, regularnie dostaje szanse gry i spisuje się bardzo dobrze.

Podczas mocno obsadzonego turnieju Piemontu w Turynie została wybrana najlepszą atakującą tej imprezy.

Trener daje mi szansę, z czego się cieszę i staram się pokazać z jak najlepszej strony – mówi Joanna Kaczor . – Oczywiście nie myślę takimi kategoriami, że muszę grać za wszelką cenę w szóstce. Trenuję, daję z siebie wszystko, a co będzie dalej, zobaczymy.

Jaka jest różnicą między kadrą trenera Bonitty a trenera Matlaka?



Istotną zmianą jest to, że teraz znacznie więcej rozmawiamy po polsku. U trenera Matlaka, z którym wcześniej nie miałam przyjemności pracować, zajęcia są bardziej urozmaicone, a jego poprzednik praktycznie skupiał się tylko i wyłącznie na hali. Cały czas mocno trenujemy i powoli już widać efekty. Atmosfera jest bardzo dobra, są zwycięstwa, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

Przed reprezentacją teraz pierwsza bardzo poważna impreza w tym roku – kwalifikacje do MŚ. Czy czujecie się faworytem turnieju w Rzeszowie?

Jeszcze nie widziałyśmy rywalek w akcji, na analizę ich gry przyjdzie pora. Uważam, że nie ma co mówić, że ktoś jest lepszy, a ktoś słabszy. Awans wywalczą dwa zespoły, więc nie powinno być źle. Gramy przed własną publicznością i zrobimy wszystko, żeby jej nie zawieść.

Nie ma zatem obaw, że hala w Rzeszowie nie zapełni się po brzegi kibicami. Przed dwoma laty, podczas turnieju World Grand Prix, na Podpromiu było sporo wolnych miejsc…

Nie mam pojęcia, jak sprzedają się bilety, a hali w Rzeszowie jeszcze nie widziałam, bo w tym mieście byłam tylko przejazdem. Przed rokiem we Wrocławiu na World Grand Prix też ogromnej rzeszy kibiców nie było, tak jak choćby na Lidze Światowej. Mam nadzieję, że teraz nas nie zawiodą. Na LŚ tłumy są od lat, ale na mecz kobiet też zaczyna przychodzić coraz więcej kibiców. Nie ukrywamy, że bardzo liczymy na wsparcie dopingiem podczas turnieju w Rzeszowie. Mamy nadzieje, że atmosfera będzie jak na spotkaniach LŚ.

Rozmawiał Rafał Myśliwiec

 

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved