Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. B: Tie-break dla Korei

LŚ, gr. B: Tie-break dla Korei

Liga Światowa
fot. archiwum

Argentyńczycy, po raz kolejny już w tym sezonie, rozegrali pięciosetowy mecz. Tym razem zmierzyli się z reprezentacją Korei Południowej. Azjaci prowadzili już 2:0, by ostatecznie doprowadzić do piątej partii. Ostatecznie to oni cieszyli się z wygranej.

Poprzednie dwa starcia w Korei Południowej pomiędzy tymi zespołami kończyły się tiebreakami. Tak było również i wczoraj, gdzie w Buenos Aires podopieczni Javiera Webera podejmowali drużynę z Azji. Lepsi okazali się przyjezdni, którzy wygrali decydującą partię 15:10.

Bardzo dobrze w to spotkanie udało się wejść gościom. Po bloku na Scholtisie oraz skutecznych kontratakach Moona azjaci prowadzili już 3:0. Po błędzie ze środka Spajicia trener gospodarzy poprosił o czas (3:6). Na pierwszą przerwę techniczna to jednak Koreańczycy schodzili z prowadzeniem 8:5. W obronie w szeregach zawodników z Ameryki Południowej dwoił się i troił Marko Meana , który tak heroicznie walczył, iż nie przepłacił tego omal kontuzją. Nie do zatrzymanie po stronie przyjezdnych był Park , który wiódł prym w ataku. Po kontrze Conte (15:17) szkoleniowiec Korei zdecydował się na wzięcie czasu. Na niewiele to się zdało, bowiem już po chwili na tablicy wyników widniał wynik po osiemnaście (bloki na Parku oraz Moonie ). Wyrównana walka trwała do samego końca. Wszystko rozstrzygnęło się w grze na przewagi. W niej lepsi okazali się azjaci, którzy zachowali więcej zimnej krwi. Zadecydował błąd przyjęcia zagrywki przez gospodarzy, a co w konsekwencji spowodowało nieumiejętne przebicie piłki na druga stronę. Goście wygrywają tego seta 32:30.

Początek drugiej odsłony był bliźniaczo podobny do poprzedniej. Koreańczycy po miedzy innymi skutecznych kontrach ze środka prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po dobrym ataku środkowego reprezentacji Argentyny – Spajicia mieliśmy już tylko 7:8. Znakomicie nadal spisywał się Park , który był po prostu nie do zatrzymania. Po efektywnym kontrataku ze skrzydła dobrze spisującego się tego dnia Scholtisa mieliśmy remis po piętnaście. Po ataku ze środka siatki Ha Kyoung – Mina (17:19) Javier Weber poprosił o czas. Decydująca część tego seta należała ponownie do przyjezdnych. Po atakach niezawodnego Parka oraz kapitalnej akcji w obronie i późniejszym ataku ze środka Ha Kyoung – Mina goście z Azji prowadzili już 19:23. Nie oddali już tego prowadzenia do końca seta i wygrali tę partię 25:20 (atak Moona ).



Na trzeciego seta Argentyńczycy wyszli w nieco zmienionym ustawieniu. Na parkiecie pojawił się Lucas Ocampo . Nie miał on dobrego wejścia w to spotkanie, bowiem już po chwili został zablokowany (2:3). Początek tej części pojedynku był wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili tylko jednym oczkiem. Podopiecznym argentyńskiego szkoleniowca udało się odskoczyć na dwa punkty (11:9) po asie Scholtisa , jednak przyjezdni szybko dopadli swojego rywala (11:11). Po atakach z piłki sytuacyjnej Conte i Ocampo to w końcu gospodarze uzyskali trzy punktową zaliczkę (16:13). Kapitalnymi obronami popisywał się Meana , a jego koledzy wyprowadzali skuteczne kontry (17:13 – Conte). W ataku zaczął się mylić lider Koreańczyków Park. Po bloku na nim oraz ataku z przechodzącej piłki Arroyo gospodarze prowadzili już 21:17. Azjaci próbowali jeszcze wyrównać wynik w tej partii (21:19), jednak tego celu nie udało się zrealizować. Seta zakończył atakiem ze skrzydła Ocampo. Gospodarze wygrywają 25:21.

Argentyńczycy za wszelką cenę nie chcieli dopuści do porażki w czterech partiach. Stąd ich początkowa dominacja w kolejnej (2:0, 6:3). Jednak to goście schodzili na pierwszą przerwę techniczną z prowadzaniem 8:7, głównie za sprawą efektywnych kontrataków. Żadnej z drużyn nie udawało się odskoczyć od swojego rywala na więcej niż na dwa punkty. Kolejna przerwa techniczna również należała do przyjezdnych (15:16). Jednak tuz po niej nastąpił nie oczekiwany zwrot w grze gospodarzy. Po asie Filardiego (20:18), trener Korei poprosił o przerwę na żądanie. Gościom nie udało się już powstrzymać rozpędzonych Argentyńczyków. Wygrali oni czwartego seta w stosunku 25:22.

Tie-break stał się faktem. Zdecydowanie lepiej zaczęli go Koreańczycy, którzy wyszli na prowadzenie 4:0 – czas Webera. Najwyraźniej przerwa ta pomogła gospodarzom, bowiem po chwili już mieliśmy wynik po cztery, głównie za sprawą dobrej gry Spajicia i Scholtisa . Po asie Arroyo (5:4) to Koreańczyk musiał wziąć czas. Po chwili wytchnienia azjaci przystąpili do ataku. Na zmianę stron schodzili z przewagą trzech oczek (8:5). Przewagę tę przyjezdnym udało się jeszcze powiększyć (11:6). Koreańczycy nie oddali już prowadzenia i wygrali tego seta do 10 i cały mecz 3:2.

Argentyna – Korea Południowa 2:3
(30:32, 20:25, 25:21, 25:22, 10:15)

Składy zespołów:
Argentyna : Arroyo (12), Scholtisa (22), Quiroga (4), Spajic (17), Garcia (6), De Cecco, Meana (libero) oraz Filardi (1), Conte (16), Ocampo (10), Uriarte
Korea Płd. : Lim Si – Kyoung (4), Park Chul – Woo (28), Kwon Young – Min (4), Moon Sung – Min (20), Ha Kyoung – Min (12), Shin Yung – Suk (7), Leo Oh – Hyun (libero) oraz Ha Hyun – Yong (1), Han Sun – Soo, Kim Hak – Min (1), Kim Yo – Han (2), Lee Kang – Joo

Zobacz również :
Tabela i wyniki grupy B Ligi Światowej

Wypowiedzi po meczu:
Javier Weber, trener Argentyny: Gratulacje dla Korei, jak że są drużyną walczącą do końca i o każdą piłkę. Ich przyjęcie było naprawdę dobre.

Rodrigo Quiroga, kapitan Argentyny : Korea grała bardzo dobrze i nie mogliśmy zakończyć piątego seta, ale musimy myśleć pozytywnie, ponieważ dopisaliśmy do swojego konta jedno oczko.

Ho – Chul Kim, trener Korei Płd. : Byłem tu jako zawodnik w 1982 roku i wtedy przegraliśmy z Argentyną, ale dziś jestem zwycięski jako trener.

Yung – Min Kwon, kapitan Korei Płd. : Początkowo byliśmy trochę zdenerwowani, jako że Argentyna grała u siebie, ale mimo to wiedzieliśmy jak sięgnąć po zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved