Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Wenezuela po raz drugi poległa

LŚ: Wenezuela po raz drugi poległa

x - [stare] Liga Światowa: Polska - Wenezuela
fot. archiwum

Podopieczni Daniela Castellaniego udowodnili dziś, że wczorajsza wygrana nie była dziełem przypadku. Choć w sobotnim spotkaniu dużo lepiej zaprezentowali się reprezentanci Wenezueli to biało-czerwoni nie pozwolili rywalom na odebranie im drugiego zwycięstwa.

Polacy spotkanie rozpoczęli w zupełnie innym składzie niż pierwszy mecz z Wenezuelą we Wrocławiu. W pierwszej szóstce naszej reprezentacji spotkanie rozpoczęli: Nowakowski , Bartman , Gromadowski , Woicki , Ruciak , Możdżonek i Zatorski .

Pierwszy set bardzo dobrze rozpoczęli siatkarze z Wenezueli, najpierw skuteczny atak Mendeza z krótkiej, a następnie błędy własne Polaków ( atak w aut Bartmana i błąd w rozegraniu Woickiego-przegrana akcja na siatce) dały gościom prowadzenie 0:3. Po kolejnych skutecznych atak Bartmana było już 3:4. Na pierwszą przerwę techniczną, po atakach Rojasa goście schodzili prowadząc 6:8. Po przerwie siatkarze Wenezueli systematycznie zwiększali przewagę, wykorzystując błędy własne ‚biało-czerwonych’. Przy stanie 6:10 trener Castellani poprosił o przerwę, po powrocie na parkiet Polacy dzięki efektownym atakom Możdżonka, Gromadowskiego i asie serwisowym polskiego środkowego zmniejszyli przewagę (9:12). Stopniowe odrabianie strat przez naszą reprezentację doprowadziło do stanu 15:16 dla Wenezuelczyków. Decydująca faza seta to gra punkt za punkt. Od stanu 20:20 obie drużyny popełniały już niewiele błędów. Punktowe ataki Gromadowskiego i Ruciaka po stronie polskiej, przeplatane były efektywnymi zagraniami Diaza i Rojasa. Atak Bartmana i wykorzystana przez Polaków kontra dała naszej drużynie piłkę meczową 26:25. Jednak po czasie, o który poprosił trener Wenezueli Gromadowski zepsuł zagrywkę i dwie kolejne piłki meczowe mieli goście. Wykorzystując polski blok Marqez zaatakował w aut i pierwszego seta 27:29 wygrali siatkarze z Wenezueli.

Drugą partię bardzo dobrze rozpoczęli Polacy: po ataku Ruciaka i dwóch blokach Marcina Możdżonka ( atakowali Rojas, a następnie Mendez) było już 3:0. Kolejne akcje to kolejne punkty dla naszej reprezentacji, która na pierwszej przerwie technicznej prowadziła już 8:3. Polacy skutecznie blokując rywali, utrzymywali przewagę (10:4). Dzięki wzmocnieniu zagrywki, po asie serwisowym Zbigniewa Bartmana różnica punktowa między drużynami jeszcze się zwiększyła (11:4). Jednak po raz kolejny po czasie, o który poprosił trener gości Polacy zaczęli popełniać błędy w ataku i na zagrywce. Dzięki wygranym kontrom schodząc na drugą przerwę techniczną prowadzili 16:9. Do końca tego seta ‚biało – czerwoni’ kontrolowali przebieg gry, zwyciężając po bloku Możdżonka, Gromadowskiego i Ruciaka 25:14 doprowadzając tym samym w całym spotkaniu do remisu 1:1.



Trzecią odsłonę rozpoczęła wymiany siły w ataku, ataki Marcela Gromadowskiego, przeplatane były punktami zdobytymi przez Luisa Diaza (2:2). Przewagę drużynie gości dały dopiero nieskończone ataki naszej drużyny i wykorzystane kontry. Od tego czasu Wenezuelczycy utrzymywali kilku punktową przewagę, prowadząc 4:8, 8:10. Następnie punktowy atak Michała Ruciaka (mimo potrójnego bloku) oraz Marcela Gromadowskiego zmniejszyły straty Polaków do dwóch punktów- 10:12. Systematyczne odrabianie strat przyniosło skutki, kiedy po raz kolejny w tej partii został zablokowany Mendez, a po źle przyjętej zagrywce Nowakowskiego, Michał Ruciak wykorzystał kontrę – Polacy doprowadzili do remisu 15:15. Od drugiej przerwy technicznej toczyła się walka punkt, za punkt, a czynnikiem decydującym o końcowym wyniku były błędy popełniane przez drużynę gości, które skutecznie potrafili wykorzystać nasi reprezentanci. Najpierw atak w antenkę Rojasa, następnie błąd w przyjęciu Diaza, oraz kolejny autowy atak Rojasa dały Polakom przewagę 23:21. Błędy te wywołane były bardzo dobrą zagrywką Bartmana, a po asie serwisowym przyjmującego naszej drużyny było już 24:21. Tego seta zakończył Luis Diaz popełniając błąd w ataku. Polacy wygrywają 25:21 i prowadzą 2:1.

Czwarty i ostatni set rozpoczął autowy atak Piotra Nowakowskiego. Mimo błędu w pierwszej akcji, kolejne zagrania gospodarzy dały im prowadzenie 3:2. Do wyrównania doprowadził, atakujący reprezentacji Wenezueli. Pierwsza przerwa techniczna to już prowadzenie Polaków 8:6. Po ataku Jarosza po prostej oraz autowym zagraniu Ereu trener gości poprosił o czas. Po przerwie gra Wenezuelczyków niewiele się zmieniła, dobrze grający nasi reprezentanci utrzymali prowadzenie do stanu 14:11. Kolejne kilka akcji należało do Wenezuelczyków, którzy po kolejnych atakach Marqueza i Diaza zmniejszyli przewagę tylko do jednego punktu – 15:14, a na drugą przerwę techniczną schodzili już prowadząc 16:15. Od tej pory żadna z reprezentacji nie uzyskała większego prowadzenia punktowego. Dopiero w decydującej fazie seta, od stanu 20:19, nasza drużyna po atakach Jarosza i autowych zagrania Marqueza mogła cieszyć się z prowadzenia 23:21. W kolejnej akcji Luna , który zmienił Rojasa zagrał w aut i dał Polakom piłkę meczową. Całe spotkanie skutecznym atakiem zakończył Zbigniew Bartman. Nasza reprezentacja wygrała ostatnia partię 25:22, i w całym spotkaniu 3:1 zdobywając bardzo ważne 3 punkty.

Polska – Wenezuela 3:1
(27:29, 25:14, 25:21,25:22)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski(10 pkt.), Bartman (19), Gromadowski (14), Woicki, Ruciak (8), Możdżonek (14), Zatorski (L) oraz  Łomacz, Kurek (1), Jarosz (9)
Wenezuela: Rojas (14 pkt.), Diaz (21), Mendez (5), Marquez (8), Ereu (14), Blanco (1), Silva (L) oraz Luna (1), Cedno

Zobacz również:
Wyniki i tabela 4. kolejki Ligi Światowej gr. D.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved