Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Rosjanie zwyciężają w zaciętym tie-breaku

LŚ, gr. C: Rosjanie zwyciężają w zaciętym tie-breaku

Liga Światowa
fot. archiwum

dzisiejszym spotkaniu Ligi Światowej, w grupie C Rosja po zaciętym spotkaniu pokonała reprezentację Kuby 3:2. Pomimo porażki Kubańczycy i tak pozostają liderami tabeli, mając dwupunktową przewagę nad swoimi dzisiejszymi rywalami.

Drugie spotkanie w grupie C między Kubą, a Rosją zaczęło się o 9.00 czasu polskiego, z pewnością są osoby, które o tej porze jeszcze śpią, szczególnie, że są teraz wakacje, ale spotkanie między dwiema drużynami o tak wielkim potencjale jest jedną z niewielu rzeczy, która skutecznie zmusza fanów siatkówki do nastawienia budzika nawet w wakacje. W stosunku do spotkań w Hawanie nastąpiło kilka zmian w składach. Do reprezentacji Rosji wrócili Verbov, Kuleshov i Tetyukhin , natomiast w reprezentacji Kuby nastąpiła zmiana w pierwszym składzie- na rozegraniu pojawił się Hierrezuelo , zmieniając Diaza .

Mecz zaczął się bardzo jednostronnie. Pierwszy set mógł przypominać pierwszą partię pierwszego meczu w Hawanie, tyle że z odwróconymi rolami. Można było dostrzec pewien kontrast, jeżeli chodzi o wiek – po jednej stronie siatki piętnastoletni przyjmujący Leon , a po drugiej łysiejący już Poltavsky i Tetyukhin. Wystarczyło 21 minut, aby bardzo młoda reprezentacja Kuby została wręcz rozniesiona przez pierwszy skład reprezentacji Rosji. W ekipie gości żaden z elementów gry nie działał tak jak powinien, przez co zawodnicy zeszli z parkietu po porażce 25-14, której chyba nie trzeba komentować.

Wydawało się, że po porażce w pierwszej odsłonie mecz skończy się gładką wygraną Rosji 3-0, jednak goście odrodzili się jak feniks z popiołu. Rozgrywający Hierrezuelo grał bardzo szybkie piłki, obsługując Leona, Leala i Simona . Co ciekawe Sanchez , nominalny atakujący zdobył w całym secie zaledwie jeden punkt. Nie wynikało to wcale ze słabej dyspozycji, wręcz nie można było ocenić formy tego zawodnika, gdyż praktycznie nie dostawał piłek do ataku. W przypadku strategii Kubańczyków można mówić o zwalczaniu ognia ogniem, gdyż ich główną bronią przeciw Rosjanom była zagrywka i blok. Z pewnością daleko przełożone ręce Simona długo sprawią, że atakujący gospodarzy będą z krzykiem budzili się w środku nocy zlani potem. Mimo, iż Chiński arbiter ewidentnie okazywał w decyzjach swoją sympatią do narodu Rosyjskiego, to goście decydowali o przebiegu gry i ostatecznie mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24-21. Mogłoby się wydawać, że to oznacza zwycięstwo w drugiej partii podane na tacy, jednak kiedy na zagrywkę wszedł Aleksander Volkov gospodarzom udało się wyrównać i dopiero grając na przewagi Kubańczycy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 26-24.



Na początku trzeciego seta najwięcej piłek otrzymywali Simon i Sanchez, natomiast w ekipie gospodarzy spadek formy zanotował Jurii Bierezhko , który do tej pory spisywał się bardzo dobrze, był skuteczny w ataku, a nawet podbijał piłki dotknięte przez blok lądujące w okolicach dziesiątego metra. Może i zabrzmi to śmiesznie ale reprezentanci Rosji zaczęli szukać rozwiązań technicznych w ataku. Po tym jak piłki wracały odbite od bloku niczym od ściany Tetyukhin zaczął z premedytacją wybijać piłki po bloku i precyzyjnie wykorzystywać każdy centymetr niezasłonięty przez kubański blok. Oprócz tego widać było również zmianę w nastawieniu do gry zespołu gospodarzy. Semen Poltavsky zniszczył reklamy i prawie stratował kilka osób, kiedy chciał odebrać piłkę, od której wcale nie zależały losy meczu. Co do pojedynku rozgrywających to początkowo Grankine uruchamiał więcej stref, lecz z czasem kubański rozgrywający pokazywał coraz szybsze i coraz trudniejsze zagrania, jak chociażby wystawienie piłki na krótką z okolic czwartego metra, prosto pod rękę Simona. Jednak nadal zarzucić można było Hierrezuelowi to, że drugi ze środkowych- Camejo w ataku był całkowicie bezrobotny. Wręcz nie można nie wspomnieć o pojedynczym bloku Simona na Kuleshovie, który był doprawdy spektakularny. Kiedy Kubańczycy zdobyli cztery oczka z rzędu, trener Bagnioli zdecydował się na podwójną zmianę, która miała zmienić ustawienie zespołu, na korzystniejsze, jednak to nic nie dało. Latające armaty Fidela Castro prowadziły już 22-16, a kiedy w boisko wpadł plas z piątego metra kubańskiego przyjmującego wiadomo było, że Rosjanie już nie podejmą walki w tym secie, ostatecznie zakończonym rezultatem 25-18.

Przed czwartym setem z boiska zeszli Bierezhko i Verbov, którzy zostali zastąpieni przez Sivozhelza i Yanutova . Można było odnieść wrażenie, że sędziowie bardzo by chcieli, aby to właśnie gospodarze wygrali w tym spotkaniu, jednak siatkarze z Kuby jak na złość grali bardzo dobrze. Mimo, iż ewidentnie kilka stref ataku gości nie było dostatecznie wykorzystane, to nie wpływało to na skuteczność drużyny. Bardzo częste błędy młodych zawodników, takie jak dotknięcie siatki przy agresywnym bloku, czy przekroczenie linii trzeciego metra w ataku sprawiały, że to gospodarze w tym secie prowadzili jednym punktem i ostatecznie zwyciężyli 25-23.

Tie break otworzyli Kubańczycy potężnym atakiem z krótkiej Simona. Mimo kolejnej kontrowersyjnej decyzji arbitra, goście swoją sportową złość zamiast w kłótnie z sędzią przelewają w coraz silniejsze ataki. Przy rezultacie 5-2 trener Bagnioli poprosił o pierwszy czas. Po powrocie na parkiet Rosjanie, dzięki lepszej grze w przyjęciu odrobili kilka punktów straty. W decydującej części seta młodzi zawodnicy z Kuby coraz częściej zaczęli się mylić, a przy rezultacie 14-14 chiński arbiter prawdopodobnie podarował piłkę meczową gospodarzom i wtedy Kubańczycy po raz pierwszy wybuchli. Na szczęście po tym incydencie sędzia opanował swoją ‘sympatię’ wobec Rosjan i tie break zakończył się bez kontrowersyjnych decyzji po bardzo długiej grze na przewagi. Zwycięstwo podopiecznych trenera Bagnioliego przypieczętował Semen Poltavsky zdobywając atakiem punkt na 25-23.

 

Rosja – Kuba 3:2
(25:14, 24:26, 19:25, 25:23, 25:23)

Składy drużyn :
Rosja : Poltavskiy (24), Grankin (1), Tetyukhin (15), Berezhko (12), Volkov (10), Kuleshov (10) ,Verbov (l) oraz Sivozhelez (5), Cheremisin, Samsonychev, Astashenkov (1), Mikhaylov (7), Yanutov.
Kuba : Leon Venero Wilfredo (17), Leal Hidalgo Yoandi (17), Camejo Durruty Osmani (5), Sánchez Bozlueva Michael (10), Simón Aties Roberlandy (20), Hierrezuelo Aguirre Raydel (6), Gutierrez Torres Keiber (l) oraz Alvarez Leyva Gustavo, Cepeda Abreu Rolando, Dominico Speek Odelvis, Diaz Carmenate Yoandri.

Zobacz również :
Wyniki i tabela 4. kolejki gr. C Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved