Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Zawsze stawiam sobie ambitne cele

Radosław Panas: Zawsze stawiam sobie ambitne cele

Radosław Panas
fot. archiwum

Bez mojej pracy nie byłoby wygranych AZS-u Częstochowa z Iskrą Odincowo, Coprą Piacenza, czy zdobycia wicemistrzostwa i Pucharu Polski - mówi dla "Przeglądu Sportowego" nowy trener AZS Politechniki Warszawa Radosław Panas.

Jest pan jednym z asystentów selekcjonera Daniela Castellaniego. Ostatnio prowadził pan częstochowski AZS w Lidze Mistrzów i sensacyjnie wyeliminował późniejszego mistrza Włoch. Teraz zajmie się pan ósmą drużyną PlusLigi. To sportowa degradacja?

Radosław Panas : – Ja tak na to nie patrzę. Szkoda, że klub z Warszawy nie wywalczył sobie miejsca gwarantującego start w europejskich pucharach, ale przyszedłem tu właśnie po to, by takie miejsce zdobyć.

Tak bardzo chciał pan trafić do Politechniki, czy może nie było wyboru?




– Były inne oferty, ale działacze z Warszawy działali bardzo szybko.

Tak szybko jak ci z Częstochowy, którzy nie chcieli już z panem pracować?

O tym, że rozstanę się z Częstochową wiedziałem jeszcze przed zakończeniem sezonu, bo docierały do mnie plotki, że działacze rozglądają się za moim następcą. Prosiłem ich wtedy, żeby szybko dali mi jasną deklarację, co ze mną będzie. Niestety, konkretna informacja dotarła bardzo, bardzo późno. Na dodatek o rezygnacji z moich usług dowiedziałem się oficjalnie w trakcie… rozmowy telefonicznej.

Ma pan żal do działaczy?

Chcę to już zostawić za sobą, ale na pewno ktoś w Częstochowie nie potrafił rozstać się z klasą. Można było mnie zaprosić do klubu, oficjalnie podziękować za współpracę i byłoby po sprawie. A tak niesmak pozostał.

Według plotek kluczowym powodem pana odejścia było załatwienie posady dla członka rodziny jednej z kluczowych postaci w klubie…

Nie interesują mnie plotki. Wyszło głupio, ale ja już nie wnikam w te sprawy. Wiem jedno – bez mojej pracy ta drużyna nie osiągnęłaby tyle, co w ostatnich sezonach.

Jest pan bardzo pewny swego.

To nie są z mojej strony przechwałki. W ostatnich sezonach miałem wielu utalentowanych podopiecznych, ale to ja nauczyłem ich, jak mają walczyć. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby zawodnicy nie przegrywali meczu już w szatni. Mają wyjść z wiarą i wtedy wszystko jest możliwe. Bez tego nastawienia nie byłoby wygranych z Iskrą Odincowo, Coprą Piacenza, czy zdobycia wicemistrzostwa Polski i Pucharu Polski. Widać to także doskonale po Pawle Woickim, Krzyśku Gierczyńskim i Marcinie Wice. U mnie grali lepiej, niż ostatnio w Resovii.

Mówił pan, że działacze Politechniki byli szybcy. Tylko to zdecydowało o pańskich przenosinach do Warszawy?

Zdecydowało to, że to drużyna bardzo podobna do „mojej" Częstochowy. Gracze Politechniki nie są jeszcze tak zmanierowani, jak wielu innych w naszym kraju. Podoba mi się to, że mimo wszechobecnej pogoni za pieniędzmi oni zostali w Warszawie, bo chcą ze sobą grać. Nawet, jeśli mniej zarobią. To fajna ekipa.

Politechnika może powtórzyć ostatnie sukcesy AZS Częstochowa?

Zawsze stawiam sobie ambitne cele. Postaram się, tak jak to było w mojej poprzedniej drużynie, wycisnąć z chłopaków tyle, ile się da. A wierzę, że oni mogą grać jeszcze lepiej. Pamiętajmy, że w poprzednich rozgrywkach walczyliśmy z nimi aż pięć razy i trzy razy schodziliśmy z parkietu pokonani.

Nie przejmuje pana fakt, że klub z Warszawy miał poważne kłopoty finansowe?

Mam nadzieję, że my będziemy mogli skupiać się tylko na sprawach sportowych.

Pod Jasną Górą zostawił pan kilku nowych kadrowiczów. Nie żal było odchodzić?

Z Częstochową jestem związany od lat i na pewno trzeba będzie się trochę przestawić na Warszawę. Ale w stolicy też mamy zdolnych reprezentantów Polski – Rafała Buszka, Karola Kłosa, czy trochę starszych Bartłomieja Neroja i Roberta Milczarka. Jeśli do tego dodamy kilku doświadczonych graczy, to powstaje drużyna bardzo podobna do Częstochowy z minionych rozgrywek.

Rozmawiał Kamil Składowski – Przegląd Sportowy

 

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved