Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Rusek: Cieszę się, że będziemy grali z Piacenzą

Paweł Rusek: Cieszę się, że będziemy grali z Piacenzą

Paweł Rusek
fot. archiwum

Libero jastrzębian, Pawła Ruska po losowaniu grup Ligi Mistrzów nie tylko nie przeraziła lista rywali Jastrzębskiego Węgla, ale wręcz przyznał Strefie Siatkówki, że gra przeciwko potentatom z Piacenzy była jego marzeniem..

Jaka jest twoja ocena wyników losowania? Czujesz się podekscytowany? Przed wami bardzo wymagający rywale, bardzo utytułowane zespoły….

Paweł Rusek : Myślę, że fajna jest nasza grupa. Na pewno nie jest łatwa. Myślę, że nawet jedna z takich najcięższych. To się wszystko okaże w trakcie rozgrywania tych meczów. Cieszę się, że będziemy grali z Piacenzą. Powiem szczerze, chciałem nawet z nimi zagrać, zobaczyć… Zmierzyć się z mistrzami Włoch to nie lada wyzwanie. Także wróci kolejny raz do Jastrzębia Samik. Czekają nas ciekawe mecze… I taka nieobliczalna drużyna z Friedrichshafen, która zaskakuje co roku można powiedzieć gigantów. W zeszłym roku nieoczekiwanie wygrała z Bełchatowem. Także potrafią grać. Zobaczymy, co będzie w tym nowym sezonie, nadchodzącym się toczyło. Mam nadzieję, że uda nam się dalej awansować. Na pewno Piacenza i Panathinaikos są w tej grupie faworytami. Ale myślę, że my jako tacy outsiderzy i czarny koń tej grupy zawojujemy tę grupę i może Ligę Mistrzów.

Gdyby poziom entuzjazmu i szanse drużyny na awans oceniać poziomem entuzjazmu kibiców, bylibyście już praktycznie w finale Ligi Mistrzów [w spotkaniu licznie uczestniczyli kibice Jastrzębskiego Węgla, którzy entuzjastycznie przyjęli wyniki losowania – przyp. red.]…



Jeśli chodzi o entuzjazm kibiców i o to, jak nas dopingują, to mielibyśmy już mistrzostwo Polski, nie wiem, mistrzostwo Europy i dalej byśmy gdzieś walczyli w świecie (śmiech). Kibiców mamy wspaniałych i to akurat nie podlega w ogóle dyskusji, bo co roku nas wspierają i bardzo im za to dziękujemy.

Jeszcze kilka tygodni temu spekulowało się o waszym klubie, że odchodzą od was największe gwiazdy… Tymczasem seria niespodzianek: najpierw dzika karta, potem transfer megagwiazdy Pawła Abramowa. Czy był to dla ciebie duży szok, że najpierw okazało się, że gracie w Lidze Mistrzów, a chwilę później Paweł Abramow przechodzi do Jastrzębia?

Powiem tak, myślę, że dla mnie znacznie większym zaskoczeniem było to, że będziemy grać w Lidze Mistrzów. Myślę, że to dużo ciężej zorganizować, to wymaga od nas specjalnej pomocy otoczenia poza klubem. Fajnie, że się miasto do tego wszystkiego dokłada i chce również to organizować. Natomiast, jeśli chodzi o naszego nowego kolegę w drużynie, to myślę, że co roku jest jakaś gwiazda. Plamen Konstantinow był, Samica, kilku innych i teraz przyszedł czas na Pawła Abramowa. Ciekawe jest na pewno to, że chyba przyszedł pierwszy zawodnik z Rosji, na dodatek z wicemistrza Rosji. Myślę, że mnie to nawet troszkę zaskoczyło, że on z takiej drużyny wicemistrzów Rosji odszedł… Nie mówmy, ta liga rosyjska na dzień dzisiejszy, w chwili obecnej ma finansowo inne wymagania, dużo wyższe. Bardzo cieszymy się z tego, że zdecydował się przyjść tutaj, do naszego kraju, że możemy mieć go w drużynie, grać z Pawłem. W reprezentacji gra cały czas, tak, że na pewno się od niego wiele nauczymy. Będzie dobrym liderem naszej grupy.

Wiem że do sierpnia masz jeszcze wakacje. Czy w związku z tym planujesz jakiś wypad siatkarski, żeby pokibicować polskiej reprezentacji? Jesteś w kontakcie z Grzegorzem Łomaczem?

Tak, z Grzesiem cały czas jesteśmy na łączach. Jeśli znajdziemy chwilę czasu to rozmawiamy. Chciałbym bardzo. To jest uzależnione od kilku spraw, aczkolwiek bardzo chciałbym się wybrać na mecz i zobaczyć Grzesia na żywo w akcji. W końcu reprezentuje nasz kraj i nas wszystkich. Ja życzę mu powodzenia i mam nadzieję, że załapie się dalej na mistrzostwa Europy i będzie cały czas w pierwszej dwunastce.

Czyli jeśli dobrze rozumiem jedna z gwiazd Jastrzębskiego Węgla staje się także czasem kibicem reprezentacji Polski?

Myślę, że jeżeli gram w siatkówkę i nie jestem w reprezentacji, to się staję automatycznie kibicem tej reprezentacji. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Oni reprezentują nas i jeśli kadra będzie wygrywała i grała lepiej to i myślę, że polska siatkówka będzie coraz wyżej i będzie coraz mocniejsza. Tak, że koło się zamyka i na tym to wszystko polega

Czego Ci można życzyć w związku z waszym udziałem w Lidze Mistrzów?

– Myślę, że przede wszystkim zdrowia, aby tego nam nie zabrakło. Jak będzie zdrowie, to wtedy będzie dobrze, bo umiejętności myślę, że mamy. Obyśmy zawsze dawali z siebie wszystko i spełniali te nasze marzenia, założenia, które sobie postawimy w tym sezonie.

Dziękuję za rozmowę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved