Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Kolejne trzy punkty USA

LŚ, gr. A: Kolejne trzy punkty USA

Liga Światowa
fot. archiwum

Siatkarze Stanów Zjednoczonych po raz drugi pokonali 3:0 Chińczyków i już mają trzy punkty przewagi nad drugimi w tabeli Holendrami. "Pomarańczowi" po raz drugi przegrali z Włochami, którzy w tabeli grupy A wciąż są za nimi, jednak przewaga znacznie stopniała.

Chińczycy podeszli do spotkania bardzo zmotywowani i dosyć szybko objęli prowadzenie 6:4. Utrzymali tę przewagę do pierwszej przerwy technicznej (8:7). Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć rywalowi, tak więc na drugiej przerwie technicznej jednopunktowym prowadzeniem mogli cieszyć się Amerykanie (16:15). Później jednak gospodarzom udało się zdobyć trzy kolejne punkty z rzędu dzięki zagrywce Seana Rooneya po której skutecznym atakiem popisał się David Lee oraz dwóm skutecznym blokom. Zbicie Ping Chena przerwało tę dobrą passę, ale tylko na moment, gdyż amerykański blok okazał dla gości przeszkodą nie do pokonania. W tym elemencie brylował David Lee , który w pierwszym secie zaliczył trzy punktowe bloki.

W drugiej partii gospodarze objęli prowadzenie 6:2 po trzech asach serwisowych Andrew Heina oraz skutecznym ataku i bloku w wykonaniu Rooneya . Na pierwszą przerwę techniczną podopieczni Alana Knipe schodzili prowadząc 8:3. Amerykańska kanonada w ataku nie ustawała i w rezultacie przewaga miejscowych na drugiej przerwie technicznej wynosiła już siedem punktów (16:9). Przy stanie 19:11 Dawei Yu zaserwował asa, następnie skuteczne ataki Chińczyków pozwoliły im nieco odrobić straty (19:14). Knipe poprosił o czas i po tej przerwie atak Brooka Billingsa zakończył punktową passę gości. Amerykanie mieli pierwszą piłkę setową przy stanie 24:19, ale nie dane było im skończyć seta, gdyż goście zdobyli punkt. Weijun Zhong wszedł na zagrywkę i siatkarze z Państwa Środka zdobyli kolejne dwa „oczka" po błędach gospodarzy, a kolejną cegiełkę do wyniku dołożył atak Ping Chena . Amerykański szkoleniowiec zmuszony był ponownie poprosić o czas, ale Chińczycy po kolejnym skutecznym zbiciu zniwelowali straty do zaledwie jednego punktu (24:23). Jednak już w następnej akcji zepsuli zagrywkę i gospodarze mogli cieszyć się z wygrania kolejnego seta.

W trzeciej partii Chińczycy początkowo wyszli na prowadzenie (8:5), ale Amerykanie doprowadzili do remisu (10:10). Obie drużyny walczyły punkt za punkt, ale na drugiej przerwie technicznej ponownie prowadzili goście (16:14). Przy stanie 17:14 przyjezdni popełnili błąd w ataku i na zagrywkę wszedł Scott Touzinsky , który pozostał tam do stanu 18:17 dla gospodarzy. Podopieczni Zhou Jianana wprawdzie zdołali jeszcze doprowadzić do remisu (18:18), ale potem miejscowi zdobyli dwa punkty z rzędu i nie oddali przewagi już do końca partii (25:22).



 

USA – Chiny 3:0

(25:20, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:

USA : Anderson (12), Rooney (16), Lee (9), Stanley (5), Hein (5), Hansen (2), Lambourne (libero) oraz Billings (6) i Touzinsky

Chiny : Bian Hongmin (8), Liang Chunlong (1), Cui Jianjun (4), Jiao Shuai (1) Shen Qiong (5), Jiang Kiun (3), Ren Qi (libero) oraz Zhong Weijun (9), Chen Ping (15), Yu Dawei (4) i Li Runming (2)

 


W dzisiejszym meczu podobnie jak wczoraj Jeroen Rauwerdink zastąpił kontuzjowanego Roberta Horstinka . Lecz w przeciwieństwie do poprzedniego spotkania, Holendrzy zaczęli nie najlepiej. Włosi natomiast od samego początku wydawali się pewnie siebie i skoncentrowani. Przy stanie 3:6 Blangé poprosił o pierwszy czas, a kilka minut później as Dragana Travicy zwiększył prowadzenie do 8:4. Gospodarze zdołali doprowadzić do remisu (10:10) i przez pewien czas obie drużyny grały punkt za punkt, aż do stanu 14:14, kiedy to „Azzurri" odskoczyli na dwa punkty. Dzięki dobrej grze blokiem „Oranje" wyrównali na 17:17. Końcówka należała jednak do przyjezdnych, a seta zakończył skutecznym atakiem Michal Lasko (25:23).

W drugiej partii niesamowity blok Wytze Kooistry dał Holendrom prowadzenie 2:1, następnie as w wykonaniu Van Dijka powiększył przewagę do dwóch punktów. Włosi jednak szybko wyrównali (4:4) i zanim rywal się spostrzegł, prowadzili już 9:5. Przy stanie 11:7 Blangé poprosił o czas. Po nieudanym ataku Trommela (13:7), holenderski szkoleniowiec zmienił rozgrywającego i za Van Harskampa na boisko wszedł Roland Rademaker . Gospodarzom gra nadal się nie układała, podczas gdy Włochom wychodziło nieomal wszystko. Przy stanie 12:22 na boisko powrócił Van Harskamp . Precyzyjne zbicie Michala Lasko dało gościom pierwszą piłkę setową. Ostatecznie tę partię „Azzurri" wygrali 25:15.

W trzecim secie powtórzył się scenariusz z poprzednich odsłon meczu: Włosi grali naprawdę dobrze, a Holendrzy desperacko starali się ugrać kolejne punkty. Przy stanie 1:5 Blangé poprosił o czas, ale to nie przerwało dobrej passy gości, którzy grali pewnie i bez błędów (4:9, 5:11, 8:13). Ponadto gospodarze psuli bardzo dużo zagrywek. Przy stanie 10:18 po raz kolejny holenderski szkoleniowiec spróbował zmienić obraz gry biorąc czas i ponownie bezskutecznie. Atak Emanuele Birarelliego powiększył przewagę do 9 punktów. W końcówce seta „Oranje" podgonili od stanu 17:24 do 20:24, ale potężne zbicie Birarelliego zakończyło spotkanie (25:20).

Holandia – Włochy 0:3

(23:25, 15:25, 20:25)

Składy zespołów:

Holandia : van Harskamp (2), van Dijk (10), Trommel (4), Rauwerdink (8), Kooistra (6), Bontje (3), Maan (libero) oraz Rademaker Roland, Snippe (3), Vlam i Lorsheijd (2)

Włochy : Lasko (15), Savani (10), Birarelli (8), Sala (8), Cernic (8), Travica (3), Mania (libero) oraz Parodi i Fortunato

Zobacz również :

Wyniki i tabela grupy A Ligi Światowej

 

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved