Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel w grupie „śmierci”

Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel w grupie „śmierci”

x - [stare] Jastrzębski Węgiel
fot. archiwum

Zespół z Jastrzębia wylosował bardzo atrakcyjnych rywali. Co za tym idzie, rywali bardzo wymagający i wyjście z tej grupy "śmierci" będzie bardzo trudnym zadaniem. Śląski klub może być jednak pewien przynajmniej jednego sukcesu - marketingowego.

Przegrany finał Challenge Cup, "tylko" brązowy medal Mistrzostw Polski, brak awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski. Jeśli na tej podstawie ktoś stwierdzi, że sezon 2008/2009 dla drużyny Jastrzębskiego Węgla był sezonem nieudanym – jest w dużym błędzie. Kiedy siatkarze śląskiej drużyny jeszcze na dobre nie zaczęli korzystać z urlopów po zakończonym sezonie, siatkarski świat obiegła wiadomość o tym, że "górnicy" z Jastrzębia otrzymali od Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej dziką kartę na udział w Lidze Mistrzów przyszłego sezonu. Duże wyróżnienie i sukces nie tylko siatkarzy i trenerów, którzy zostali docenieni za postawę w europejskich pucharach i zdobycie medalu w rozgrywkach jednej z najsilniejszych lig starego kontynentu, ale również sukces działaczy z Jastrzębia oraz Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Największą gwiazdą siatkarzy z "szerokiej" w minionych rozgrywkach był przyjmujący reprezentacji Francji – Guillaume Samica . Niestety po zakończeniu sezonu popularny " Samik " oznajmił, że lubi nowe wyzwania i zdecydował się na reprezentowanie w nowym sezonie drużyny Panathinaikosu Ateny. W momencie podejmowania decyzji Guillaume Samica zapewne jeszcze nie wiedział o tym, że ekipa Roberto Santilliego zagra w Lidze Mistrzów, ponieważ swoją decyzję motywował między innymi tym, że jeszcze nigdy nie brał udziału w tych elitarnych rozgrywkach a jego nowy klub ma na to ogromną szansę (wicemistrzostwo Grecji). Po rozlosowaniu grup "Samik" może powiedzieć – Jaki ten Świat jest mały, bowiem drużyny Jastrzębskiego Węgla i Panathinaikosu Ateny (w zespole zagra również po przenosinach z Olsztyna nasz reprezentacyjny rozgrywający – Paweł Zagumny) zagrają w jednej grupie tych rozgrywek i Francuz znów zawita na Śląsk, tyle, że już jako rywal w walce o awans do kolejnej rundy. A będzie o to bardzo ciężko, bo oprócz dwóch wcześniej wymienionych ekip w grupie E zagrają jeszcze Copra Piacenza (Włochy) oraz VfB Friedrichshafen (Niemcy).

Liga włoska to ciągle najlepsza liga na Świecie, zatem Copry Piacenza ( becny Mistrz Italii) rekomendować nie trzeba. Warto natomiast przypomnieć, że w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów sensacyjnym pogromcą tej świetnej drużyny w fazie pucharowej okazał się AZS Częstochowa. Jeśli chodzi o zespół niemiecki to wszyscy kibice mają zapewne jeszcze świeżo w pamięci grupowe boje tej ekipy z naszą bełchatowską Skrą. Niestety nie są to miłe wspomnienia ponieważ Mistrz Polski w dwóch spotkaniach nie ugrał nawet seta. Na tej podstawie można śmiało Grupę E Ligi Mistrzów w sezonie 2009/2010 w składzie : Copra Piacenza (Włochy), Panathinaikos Ateny (Grecja), VfB Friedrichshafen (Niemcy), Jastrzębski Węgiel (Polska) nazwać grupą "śmierci". Taki skład grupy gwarantuje jednak przynajmniej jeden ogromny sukces "górników". Jest to sukces marketingowy. O sportowy muszą postarać się już sami zawodnicy i sztab szkoleniowy. Nie będzie to sprawa łatwa, ale pierwszy krok został już zrobiony. Na myśli mam oczywiście sprowadzenie do drużyny Pawła Abramowa , zawodnika światowej klasy. Teraz czekamy na następne.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved