Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dobre losowanie Ligi Mistrzów

Dobre losowanie Ligi Mistrzów

x - [stare] Resovia Rzeszów
fot. archiwum

Francuski zespół Paris Volley, turecki B.Sehir Belediyesi Stambuł i słoweński ACH Volley Bled będą rywalami siatkarzy Asseco Resovii w grupie F siatkarskiej Ligi Mistrzów. - Grupa wygląda na wyrównaną - mowi wiceprezes Resovii Bartosz Górski.

Resoviacy w kwietniu zapewnili sobie udział w tej najbardziej prestiżowej imprezie klubowej w Europie, po tym jak w półfinale PlusLigi ograli Zaksę Kędzierzyn-Koźle. W grudniu zadebiutują w Lidze Mistrzów, w jej jubileuszowej, dziesiątej edycji. – Jesteśmy zadowoleni z losowania – mówią zgodnie trenerzy i działacze Asseco Resovii.

Zanim jednak w piątek poznaliśmy rywali wicemistrzów Polski, nastąpił podział na "koszyki". Resoviacy zostali rozstawieni w najsilniejszym, razem z PGE Skrą Bełchatów, włoskimi Coprą Piacenzą i Lube Banca Macerata oraz rosyjskimi Dynamem Moskwa i Zenitem Kazań. Jasne stało się więc, że z tymi drużynami w grupie się nie spotkamy.

Do ostatniej grupy



Resoviacy z koszyka nr 1 wylosowani zostali na samym końcu i trafili na drugie miejsce w grupie F. Później do nich dolosowano kolejne drużyny. Z koszyka nr 2 do naszej grupy trafił mistrz Francji Paris Volley, z trzeciego zestawu wylosowany został turecki zespół B.Sehir Belediyesi Stambuł, a stawkę uzupełnił mistrz Słowenii, ACH Volley Bled. – Na kogo byśmy nie trafili, to pewnie bylibyśmy zadowoleni. Ciężko bowiem teraz określić, kto jak silny będzie w przyszłym sezonie. Większość zespołów jeszcze buduje swoje drużyny i tak do końca nie wiadomo, jakim składem będą dysponować – analizował Andrzej Kowal , drugi trener rzeszowian.

Na miejscu losowanie śledzili Bartosz Górski , wiceprezes Asseco Resovii i Sergiusz Ruszel , statystyk zespołu. – Grupa w tym momencie wygląda na wyrównaną. Każda z drużyn chyba z zadowoleniem przyjęła tę grupę, bo przecież w pierwszym koszyku to właśnie Asseco Resovia była najsłabszym zespołem… – ocenia Górski.

O przeciwnikach

Pierwsze reakcje kibiców na wylosowaną przez Asseco Resovię grupę były bardzo optymistyczne. Zespoły, z którymi przyjdzie się rzeszowianom zmierzyć, to jednak bardzo dobre drużyny, mające w swoich składach znakomitych siatkarzy. – Na ten moment ciężko w tej grupie wskazać faworyta i outsidera – mówi Kowal.

Francuski Paris Volley od lat rządzi w swojej lidze. Na swoim koncie paryżanie mają także zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W poprzednich sezonach barw zespołu z Paryża bronił Brazylijczyk Rafael Redwitz , który niedawno wzmocnił Asseco Resovię, a który do Rzeszowa zawita w poniedziałek i we wtorek. – Na pewno podpytamy Rafaela o zespół z Paryża, o organizację i styl gry – mówi Bartosz Górski. Tyle tylko, że z drużyny, w której grał Redwitz, niewielu zawodników zostało w Paryżu. W tym sezonie Paris Volley podobno stawia na odmłodzenie zespołu. Dlatego też dołączył do klubu atakujący reprezentacji Polski Marcel Gromadowski .

W drużynie B.Sehir Belediyesi Stambuł aż roi się od znanych nazwisk. W zespole mistrza Turcji w minionym sezonie występowało kilku graczy stanowiących o sile reprezentacji Turcji (np. rozgrywający Ulas Kiyak i atakujący Volcan Guc ), a także dwóch Amerykanów Scott Touzinsky i Ryan Millar i Holender Jeroen Trommel .

Z kolei ostatni nasz rywal – Bled – to mistrz swojego kraju, który do rozgrywek Ligi Mistrzów dostał się dzięki dzikiej karcie. W sezonie 2006/07 Słoweńcy dość nieoczekiwanie sięgnęli po triumf w Pucharze Top Teams. W minionym sezonie w Bledzie występował doskonale znany w Polsce amerykański środkowy bloku Phillip Eatherton , który w naszej lidze bronił barw zespołu z Częstochowy.

Wiadomo też już, że zespół ten wzmocnił rozgrywający reprezentacji Serbii Vlado Petković oraz Estończyk Oliver Venno . Być może dołączy do nich również koreański atakujący Sung-Min Moon, występujący ostatnio w VfB Friedrichshafen.

Na pewno losowanie jest dobre pod względem marketingowym. Nasi rywale to utytułowane zespoły, ale przede wszystkim musimy się zająć sobą i samemu dobrze grać – twierdzi Andrzej Kowal.

Cel – wyjść z grupy

Nie ma co ukrywać, że przy takim losowaniu celem rzeszowian musi być gra nie tylko w grupie Ligi Mistrzów, ale także awans do dalszej fazy. Z każdej grupy do fazy pucharowej awansują dwa pierwsze zespoły. Najlepsze cztery z trzecich miejsc zagrają w Pucharze Cev. – Chcemy wyjść z grupy. Trzeba jednak do każdego rywala podchodzić z szacunkiem, ale też z wiarą w swoje umiejętności. Mamy zawodników z doświadczeniem w tych rozgrywkach, więc nie powinno być źle – mówi Bartosz Górski. Trener Andrzej Kowal dodaje: – My mamy swoje cele, mamy z roku na rok coraz lepszą drużyną i chcemy coraz więcej osiągać. Nie jest tak, że jako debiutant chcemy spróbować swoich sił. Chcemy ugrać jak najwięcej.

Ciekawe wyjazdy

Asseco Resovia w Lidze Mistrzów zadebiutuje na początku grudnia (2 lub 3) we własnej hali spotkaniem ze Słoweńcami. Przez kolejne dwa tygodnie zmierzy się kolejno w Paryżu z Paris Volley i w Stambule z Belediyesi. W styczniu resoviacy dwukrotnie zagrają we własnej hali, a rozgrywki grupowe zakończą w Słowenii 20 stycznia. – Logistycznie losowanie wypadło dobrze. Łatwo będzie się wszędzie dostać, bo gramy w dużych miastach [Bled swoje mecze w Lidze Mistrzów rozgrywa w Lublanie – przyp. red.]. Szkoda tylko, że tydzień po tygodniu w grudniu gramy na wyjeździe. Pytanie, czy jest sens wracać wtedy do Polski? – zastanawia się wiceprezes Górski. Problem jednak w tym, że dwa mecze w Lidze Mistrzów przedzieli kolejka PlusLigi. – Może przełożymy ligową kolejkę? Będziemy nad tym myśleć – twierdzi Górski.

Wrócić do Wiednia

Oprócz losowania grup Ligi Mistrzów w Wiedniu było też sporo okazji, by zawrzeć nowe znajomości i podpytać działaczy bardziej ogranych w Lidze Mistrzów zespołów o organizację tych rozgrywek. – Pytaliśmy się o to, na co zwracać największą uwagę, żeby później nie płacić wysokich kar. Wszyscy ludzie tam byli bardzo sympatyczni, podchodzący z szacunkiem do siebie. W kuluarowych rozmowach jest nastawienie, żeby sobie wzajemnie pomagać – opowiada Górski. – Podobała mi się atmosfera, klimat imprez. Chciałbym, żeby wracać tam co roku, żebyśmy co roku grali w Lidze Mistrzów – dodał.

* Autorem tekstu jest Marcin Lew (Gazeta Wyborcza Rzeszów)

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved