Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Kubańczycy pokonali Japonię w Toyamie

LŚ, gr. C: Kubańczycy pokonali Japonię w Toyamie

Liga Światowa
fot. archiwum

Siatkarze Kuby pokonali na wyjeździe Japonię 3:0 i prowadzą już w tabeli grupy C Ligi Światowej. Kubańczycy mają trzy punkty przewagi nad Rosjanami, którzy ulegli dziś w Chabarowsku reprezentacji Bułgarii 1:3.

W pierwszym spotkaniu grupy C, dziś rano Japończycy nie sprostali liderowi grupy – reprezentacji Kuby i mimo ogromnych chęci i woli walki, przegrali 3:0.

Set rozpoczął się od wyrównanej walki (2:2), do momentu, gdy na blok nadział się Leal – 3:2 dla Japonii. Kolejny blok, tym razem na Capedo dał gospodarzom prowadzenie 6:4, a po ataku Shimizu oba zespoły zeszły na pierwsza przerwę techniczną – 8:6. Po powrocie na parkiet rozważna gra Japończyków, pozwoliła im trzymać przewagę (11:9), w dużej mierze dzięki dobrej postawie Shimizu . Walka punkt za punkt utrzymywała gospodarzy na prowadzeniu, a po ataku Fukuzawy było 15:12. Na druga przerwę techniczną oba zespoły zeszły przy stanie 16:14, po zagrywce w siatkę Kubańczyka. Dwie kontry ze środka pozwoliły gościom uzyskać remis (16:16). Atak Camejo z krótkiej (19:18) dał im natomiast prowadzenie. O czas poprosił trener Japończyków. Zbicie Fukuzawy pozwoliło na wyrównanie – 20:20 – a blok na Capedo wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 21:20. Autowy atak Yoneyamy sprawił, że o czas ponownie zmuszony był prosić trener miejscowych (23:21). Seta zakończył blok na Shimizu – 25:22.

Partię skutecznym atakiem otworzył Fukuzawa , a zbicie Leona w aut i błąd Kubańczyków, dały prowadzeniem gospodarzom – 4:2. Camejo świetnie zbijał ze środka, co pozwoliło przyjezdnym wyrównać (6:6), a na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły zeszły po autowym ataku Yoneyamy – 8:7. Po powrocie na parkiet gra się wyrównała (9:9, 11:11, 12:12). Dopiero kolejny aut owy atak Yoneyamy wyprowadził Kubańczyków na prowadzenie 14:12, które utrzymali do drugiej przerwy technicznej – 16:14. Po powrocie na boisko nadal to przyjezdni górowali (18:15) i to oni pierwsi przekroczyli granicę dwudziestu punktów, po punktowym bloku na Fukuzawie – 21:18. Bardzo dobry atak Leala dał Kubańczykom prowadzenie 23:18, które spokojnie dowieźli do końca partii i wygrali 25:19.



Kubańczycy na początku trzeciej odsłony objęli prowadzenie 2:1, po autowym ataku Shimizu . Dość szybko gra ponownie się wyrównała (4:4, 6:6), a na pierwszej przerwie technicznej, po autowym zbiciu Leona było 8:6 dla Japończyków. Goście jednak szybko wyrównali (8:8), ale atak z drugiej linii Fukuzawy dał gospodarzom ponowne prowadzenie – 9:8. Kontra w wykonaniu Shimizu , powiększyła tę przewagę – 11:9. Punkt bezpośrednio z zagrywki Capedo , pozwolił na wyrównanie (13:13), a atak w aut Japończyków, na objęcie prowadzenia przez gości 14:13. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły sprowadził Yamamura , atakując skutecznie ze środka, 16:14 dla Japonii. Po drugiej przerwie technicznej utrzymywało się prowadzenie gospodarzy (18:16). Po kolejnym skutecznym ataku Yoneyamy , o czas poprosił trener Kubańczyków – 19:16. Po niej, goście odrobili dwa oczka, by chwilę później wyrównać – 20:20 – po ataku Simona . O czas, tym razem poprosił szkoleniowiec Japończyków. Po nim walka przerodziła się w punkt za punkt (22:22) i to Japończycy mieli pierwszą piłkę setową, którą jednak goście wybronili. Blok na Shimizu dał Kubańczykom piłkę meczową, ale i gospodarze popisali się świetną kontrą. Ponownie był remis. Wyrównaną końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęli przyjezdni, wygrywając trzeciego seta 27:25 i cały mecz 3:0.

Japonia – Kuba 0:3
(22:25, 19:25, 25:27)

Składy zespołów:

Japonia : Usami (2), Matsumoto (4), Yamamura (9), Shimizu (14), Fukuzawa (14), Yoneyama (6), Tanabe (libero) oraz Matsuta (1), Kitajima, Otake i Tomimatsu

Kuba : Leon (10), Leal Hidalgo (13), Camejo (10), Cepeda (7), Simon (12), Hierrezuela (2), Gutierrez (libero) oraz Dalmau i Dominico


W drugim spotkaniu grupy C, doszło do małej niespodzianki. Stawiani w roli faworytów gospodarze meczu – Rosjanie, ulegli po czterech setach reprezentacji Bułgarii. Tym samym obie drużyny zrównały się ilością punktów.

Set rozpoczął się od długiej akcji, którą zakończył blok Kuleszowa (1:0). Autowy atak Nikołowa wyprowadził Rosjan na prowadzenie 3:2, a po zbiciu Połtawskiego było 5:3. Wyrównana walka punkt za punkt pozwoliła Rosjanom zejść na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:6, po autowej zagrywce Żekowa . Dość szybko Bułgarom udało się wyrównać, po bloku na Połtawskim (10:10). Gospodarze jednak szybko powrócili do przewagi (13:10) i o czas zmuszony był prosić trener Bułgarii. Nic to jednak nie zmieniło i na druga przerwę techniczną gospodarze prowadzili 16:12, po kolejnej autowej zagrywce, tym razem Ananiewa . Po powrocie na parkiet przewaga Rosjan nadal była widoczna, choć przyjezdni starali się „gonić" wynik – 18:15. Bardzo długą wymianę skutecznym atakiem zakończył Kazijski – 19:17 – a gra stała się bardziej wyrównana. As serwisowy Gajdarskiego pozwolił Bułgarom wyrównać stan seta – 20:20. Dwa udane bloki Rosjan przywróciły im jednak dwupunktowe prowadzenie (23:21), które jednak szybko stracili (24:24) i o czas poprosił ich szkoleniowiec. Walkę na przewagi wygrali Bułgarzy, rozstrzygając tego seta na swoją korzyść przy stanie 23:29, po autowym ataku ze środka gospodarzy.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia Rosjan 2:0 po ataku Połtawskiego , które podwyższyli na 4:1. Udana kiwka Ananiewa zmniejszyła przewagę (4:3), ale blok na Kazijskim i błąd Bułgarów, pozwoliły Rosjanom wrócić do trzech punktów przewagi – 7:4, którą przed pierwszą przerwę techniczną jeszcze powiększyli – 8:4. Dobra gra gospodarzy pozwoliła im utrzymać cztery „oczka" przewagi – 10:6. Jednak dwa punktowe bloki i as serwisowy Kazijskiego sprawiły, że Bułgarzy tracili już tylko jeden punkt (10:9). Podobnie było po autowym ataku z drugiej linii Bierieżki – 13:12. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły sprowadził asem serwisowym Tietiuchin , przy stanie 16:14 dla Rosjan. Po powrocie na parkiet przewaga miejscowych powiększyła się, po punktowej zagrywce Wołkowa (18:15). O czas poprosił trener Bułgarii. Po nim prowadzenie Rosjan utrzymywało się (20:16), a po bloku Kazakowa o drugi czas poprosił trener gości – 21:16. Tak wysoką przewagę gospodarze jeszcze powiększyli i spokojnie wygrali drugą odsłonę 25:16.

Set trzeci rozpoczął się od dwóch udanych bloków Kazakowa – 2:0, jednak Bułgarzy najpierw wyrównali, a później wyszli na prowadzenie po błędzie Rosjan i skutecznym bloku – 4:2. O czas poprosił trener gospodarzy, a jego podopieczni po powrocie na boisko odrobili straty (4:4). Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły zeszły przy stanie 8:7 dla Bułgarów, po ataku Kazijskiego . Skuteczny atak Nikołowa wyprowadził gości na prowadzenie 10:8, które jednak równie szybko stracili (10:10). Punkt bezpośrednio z zagrywki Ananiewa i błąd Połtawskiego sprawiły, że przewaga Bułgarów wzrosła – 14:11. Na drugą przerwę techniczną to przyjezdni prowadzili 16:13. Po powrocie na parkiet, dzięki dobrej grze Kazakowa , Rosjanie odrobili część strat (18:17) i o czas zmuszony był prosić trener Bułgarów. Przerwa przyniosła rezultat, a blok na Michajłowie , pozwolił gościom wrócić do bezpiecznej przewagi (20:17), którą w końcówce stracili, ale ostatecznie wygrali 25:23.

Czwarty set otworzył atakiem ze środka Kazakowa , ale Bułgarzy też odpowiedzieli punktem po akcji blok-aut (1:1). Dwie dobre akcje przyjezdnych sprawiły, że o czas poprosił szkoleniowiec Rosjan – 5:2. Kontratak w wykonaniu Kazijskiego podniósł prowadzenie Bułgarów (7:3). Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły zeszły po ataku Nikołowa – 8:4. Po czasie nadal to reprezentanci Bułgarii przeważali na boisku (10:6). Blok na Ananiewie zmusił jednak trenera gości do wzięcia czasu – 10:9. Jego podopieczni po wysłuchaniu kilku cennych wskazówek, zaczęli budowę przewagi na nowo – 13:10, co tym samym zmusiło trenera Rosjan do poproszenia o 30 sekund przerwy dla siebie i zespołu. Po niej Połtawski został zablokowany, a asem serwisowym popisał się Ananiew (15:10). Tym razem serię na korzyść gospodarzy przerwał Kazijski, czym sprowadził swoją drużynę na drugą przerwę techniczną – 16:13. Po niej, będący na fali Bułgarzy trzymali bezpieczną przewagę (19:14), a Rosjanie popełniając błędy pomagali swoim rywalom (21:16). Końcówkę seta już bez większych problemów wygrali Bułgarzy – 25:20, rozstrzygając tym samym cały mecz na swoją korzyść – 3:1.

Rosja – Bułgaria 1:3
(29:31, 25:16, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:

Rosja: Połtawski (18), Grankin, Tietjuchin (12), Bierieżko (6), Wołkow(11), Kuleszow (6), Werbow (libero) oraz Siwożelew (7), Kazakow (10), Butko, Michajłow (4)

Bułgaria: Żekow (3), Gajdarski (8), Kazijski (19), Gradinarow (2), Iwanow (9), Nikołow (19), Salparow (libero) oraz Cwetanow, Ananiew (15), Sokołow

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Światowej
Galeria z meczu Japonia – Kuba
Galeria z meczu Rosja – Bułgaria

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved