Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Przyszli, wyszli, przegrali i wygrali- czyli obraz po Brazylii i Wenezueli

Przyszli, wyszli, przegrali i wygrali- czyli obraz po Brazylii i Wenezueli

Liga Światowa
fot. archiwum

Wojaże po Ameryce zakończone. Zakończył się także pierwszy, wstępny etap LŚ. Polscy siatkarze wracają do Europy w dobrych nastrojach po dwóch zwycięstwach nad Wenezuelą. Niedługo „brazylijski koszmar" zawita do Łodzi. Czy Polacy będą w stanie dać mu odpór?

Nie było łatwo wyrwać się z łóżka o 1:30, ale czego się nie robi dla reprezentacji. Pierwszy mecz w Caracas to była przeplatanka dobrej, średniej, słabej gry naszej drużyny, szczęśliwie jednak to wystarczyło na pierwsze zwycięstwo w tej edycji Ligi Światowej. Dla młodej drużyny Daniela Castellaniego , odniesienie pierwszego, maluczkiego sukcesiku, było jak zielone światło na skrzyżowaniu. Do tej pory czekali w korku, z minuty na minutę coraz bardziej sfrustrowani, ale zachowali resztki cierpliwości, dlatego udało się ruszyć, udało „pojechać" dalej. W meczu numer dwa Polacy nie musieli już być cierpliwi, mieli odbębnić na parkiecie swoje, i zamknąć za sobą pierwsze wyjazdowe spotkania o punkty- to uczynili. Prowadzeni przez Grześka Łomacza , swobodnie punktowali Wenezuelczyków. Zespół, który dopiero się kreuje, dopiero uczy siebie nawzajem, zachował pełny profesjonalizm. Tuż po tym, jak sromotnie Polska przegrała z Brazylią, pojawiła się informacja, że dzięki „dzikiej karcie" przyznawanej przez FIVB, Polacy bez względu na wyniki zdołają awansować do Final Six w Belgradzie, To wzbudziło pogłosy pomruku i wątpliwości, bo obawiano się, czy „króliki doświadczalne" argentyńskiego szkoleniowca, w ogóle są w stanie zająć choćby drugie miejsce w grupie. No i proszę, siatkarze zdołali to usłyszeć nawet z Wenezueli. Zabrali się do pracy, by przekonać niedowiarków. Wyszło całkiem dobrze, a niech będzie jeszcze lepiej.

Ze skrajności w skrajność rzucają nami siatkarze, trudno by było inaczej, gdy wielu z nich dopiero zaczyna swoją prawdziwą przygodę z siatkówką. Pomiędzy dwumeczem z Brazylią a dwumeczem z Wenezuelą, gdzieś pośrodku dwóch porażek i dwóch zwycięstw leży skrawek prawdy, prawdy której tak bardzo dziś kibicom potrzeba. W jakim punkcie przygotowań są reprezentanci Polski? Ich formy nie da się zmierzyć, zważyć, wycenić, bo jest wspólnym mianownikiem dla wszystkich. Obraz po Brazylii i Wenezueli, wyłania się zamazany. Wiemy że siatkarze potrafią planowo przegrać z Canarinhos, ale też dowiedzieliśmy się, iż młodość nie zawsze musi oznaczać grę na „hurra". Szczególnie w swoim ostatnim meczu w Ameryce – wykazali się Polacy grą chłodną, zimną, wyliczoną na czysty zysk, oraz zaoszczędzenie cennego czasu. Gdybyśmy mieli dziś pewność, że zachowają taki poziom koncentracji za tydzień w Łodzi, to wątpliwości co do skuteczności ich gry w rewanżach z Brazylią, nie stanowiłyby problemu, bo też w ogóle nie zaprzątałyby nam głowy.

Wątpliwości – ale one istnieją, istnieć będą, są elementem nieodzownym, dobrze je mieć, bo są równoznaczne z tym, iż zawsze można coś zrobić jeszcze lepiej. Niech słowo „lepiej" oznacza dla siatkarzy grę adekwatną do tego, czego będą oczekiwać tysiące kibiców w łódzkiej hali i miliony przed telewizorami.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved