Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE, gr. A: „Hiszpanie nie mieli dla nas litości”

LE, gr. A: „Hiszpanie nie mieli dla nas litości”

Liga Europejska
fot. archiwum

Trzecia kolejka zmagań w grupie A bez większych niespodzianek. Mistrzowie Europy po raz drugi w trzech setach dość gładko pokonali Chorwatów. Drugie zwycięstwo odniosła również Turcja, jednak tym razem Brytyjczycy postawili rywalom twardsze warunki.

Hiszpanie już na początku przejęli inicjatywę, co zaowocowało trzypunktową przewagą na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Chorwaci czym prędzej rzucili się do walki. W efekcie zdołali doprowadzić do remisu, a następnie wyszli na prowadzenie (14:12). Hiszpańscy siatkarze otrząsnęli się z chwilowego zastoju i za sprawą mocnych zagrywek Gustavo Delgado zdobyli pięć punktów z rzędu (17:14). Przez pozostałą część seta podopieczni Julio Velasco spokojnie kontrolowali przebieg gry. Chorwacja nie kończyła ataków, nie funkcjonował również blok. Pierwsza partia dla Hiszpanii 25:18. W drugiej odsłonie obie drużyny walczyły punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsi byli gospodarze (8:7). Do akcji ponownie wkroczył Delgado. Dzięki kilku skutecznym akcjom hiszpańskiego przyjmującego ekipa gości wypracowała bezpieczną przewagę. Rozpoczął się okres hiszpańskiej dominacji na parkiecie. Gra siatkarzy z Półwyspu Iberyjskiego funkcjonowała jak zegarek. Delgado po raz kolejny dał wspaniały występ w polu zagrywki i zespół Hiszpanii prowadził już dziesięcioma punktami (23:13). Seta w efektowny sposób zakończył Guillermo Hernan , popisując się dwoma asami serwisowymi (25:13). W trzecim akcie reprezentacja Chorwacji odskoczyła rywalom na trzy punkty (12:9), a za sprawą skutecznych ataków Pericy Čičkovica powiększyła dystans do czterech oczek (17:13). Hiszpanie ruszyli do szturmu. Szczelny blok, udane ataki oraz skuteczna gra na kontrach przyniosły najpierw wyrównanie, a następnie prowadzenie 22:20. Kolejne akcje to gra punkt za punkt, Chorwaci nie byli już w stanie nawiązać walki. Hiszpania zwyciężyła 25:22. – Gratulacje dla drużyny Hiszpanii – podsumował krótko straconą szansę najlepszy chorwacki gracz Boris Osmokrović .

Naszym celem jest triumf w tegorocznych rozgrywkach Ligi Europejskiej, toteż drugie zwycięstwo w pojedynku z Chorwatami jest dla nas bardzo ważne – podkreślił kapitan Hiszpanii, Miguel Angel Falasca . – W dwumeczu z naszą drużyną reprezentacja Chorwacji zagrała o wiele lepiej niż w spotkaniach z Wielką Brytanią w poprzedniej kolejce. W trzecim stawili nam mocny opór. Jednak chorwacki zespół jest jeszcze daleki od gry na wysokim poziomie. Ta drużyna znajduje się dopiero w fazie budowy .

Hiszpanie nie mieli dla nas litości, od początku spotkania do ostatniej piłki – ocenił trener Chorwacji Dragan Božić . – Ponownie dopadły nas problemy z kontuzjami i naprawdę zaczęliśmy grać dopiero w trzecim secie. Wówczas zmusiliśmy naszych rywali do sporego wysiłku. Smuci mnie fakt, ze nie zdołaliśmy wygrać ani jednego seta, chcieliśmy zwyciężyć choć raz w ramach podzięki dla naszych wspaniałych kibiców. Gra przeciwko tak słynnemu i utytułowanemu trenerowi jak Julio Velasco jest niezwykłym wydarzeniem w mojej krótkiej karierze trenerskiej.



Zgadzam się z kapitanem naszego zespołu. Z niecierpliwością czekamy na decydujące starcia w turnieju Final Four, jednak najpierw musimy uzyskać awans. Przed nami teraz podróż do Turcji. Mam nadzieję, że będzie owocna – powiedział trener Hiszpanów Julio Velasco .

Chorwacja – Hiszpania 0:3
( 18:25, 13:25, 22:25)

Składy zespołów:
Chorwacja : Osmokrović (1), Kurtes (3), Tropan, Cicković (7), Kostelac (6), Isek (5), Fehir (libero) oraz Damjanović (6), Teppert (4) i Tepavac (1)
Hiszpania : M.Falasca, Perez (15), Parres (5), Palharini (12), Bernal (8), Delgado (11), Valido (libero) oraz G.Falasca (3), Lobato i Hernan

W pojedynku Turcji z Wielką Brytanią w składzie gości nastąpiła zmiana na pozycji libero. Daniela Huntera , który w pierwszym meczu doznał kontuzji, zastąpił Mark Plotyczer . Mecz lepiej rozpoczęli Brytyjczycy, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:6. Turcy nie zamierzali długo czekać z odrabianiem strat i wyrównali 9:9. Po raz kolejny inicjatywę przejęli siatkarze z Wysp, co przyniosło efekt w postaci dwupunktowej przewagi (14:12). Skuteczna gra na kontrach pozwoliła podopiecznym Harry’ego Brokkinga zwiększyć prowadzenie do trzech oczek (21:19). Żółta kartka dla Jasona Haldane’a , który krytykował decyzję sędziego spowodował, że siatkarze brytyjscy stracili kontrolę nad przebiegiem gry. Gospodarze ponownie doprowadzili do remisu (24:24). Zawrzała zacięta walka punkt za punkt. Ostatecznie po długiej walce na przewagi udany blok Cüneyta Dagci przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Turcji (31:29).

W drugim secie na prowadzenie pierwsi wyszli siatkarze znad Bosforu. Na pierwszej przerwie technicznej mieli dwupunktową przewagę nad przeciwnikami (8:6). Brytyjczycy rzucili się do walki, zdobyli trzy punkty z rzędu i wyszli na jednopunktowe prowadzenie (9:8). Przez kilka akcji zespoły toczyły wyrównana walkę, jednak znakomite ataki tureckich zawodników sprawiły, że gospodarze odskoczyli na trzy punkty (16:13). Szczelny blok i skuteczne kontry pozwoliły drużynie tureckiej zwiększyć dystans do pięciu oczek (20:15). Niespodziewanie jednak festiwal błędów w wykonaniu zawodników Ata Onara przyniósł remis 23:23. Po raz kolejny zapowiadało się na niezwykle emocjonującą końcówkę. Po kontrowersyjnej decyzji sędziego Brytyjczycy mieli pierwszą piłkę setową (24:23). Turcy wyrównali i ponownie zaczęła się walka na przewagi. Wygraną 27:25 podarował gościom Rahmi Caglar , dotykając siatki.

W trzecim secie liczne błędy uniemożliwiały Wielkiej Brytanii nawiązanie walki z rywalem. Tureccy siatkarze skwapliwie to wykorzystali i na drugiej przerwie technicznej mieli bezpieczną przewagę pięciu punktów (16:11). Mimo, że w końcówce Brytyjczykom wreszcie udało się rozwinąć skrzydła, Turcy bez większego wysiłku rozstrzygnęli partię na swa korzyść 25:22. W czwartej odsłonie mocny cios dla ekipy z Wysp – szczelny blok i skuteczne ataki przyniosły efekt w postaci prowadzenia Turcji 8:2. Wielka Brytania błyskawicznie odrobiła straty (9:10). Nie cieszyła się tym jednak długo, bowiem sześć kolejnych akcji zakończyło się zdobyczą punktową gospodarzy (16:9). Reprezentacja Turcji nie oddała prowadzenia już do końca i set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:19.

Turcja – Wielka Brytania 3:1
(31:29, 25:27, 25:22, 25:19)

Składy zespołów:
Turcja : Kandemir (13), Ayvazoglu (21), Aksoy (2), Dagci (4), Elgaz (24), Tekeli (5), Kilic (libero) oraz Subasi, Peksen (2), Basaran (3) i Capan
Wielka Brytania : Haldane (21), Weemes (9), Bennet (7), Lamont (7), Pipes, Pink (15), Plotyczer (libero) oraz Sliti (2), McGivern, O’malley i Miller (12)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Europejskiej

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved