Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ grupa A: Druga porażka Włochów, zwycięstwo Holendrów

LŚ grupa A: Druga porażka Włochów, zwycięstwo Holendrów

Liga Światowa
fot. archiwum

Siatkarze Włoch doznali drugiej porażki z reprezentacją Stanów Zjednoczonych i zredukowali szanse na awans do finału do minimum. Z kolei bardzo dobrze zaprezentowali się w  ten weekend siatkarze z Holandii, którzy dwukrotnie pokonali Chińczyków.

W niedzielę drugi mecz rozegrały ze sobą reprezentacje Chin i Holandii. Holendrzy najwyraźniej wyciągnęli wnioski z meczów ze Stanami Zjednoczonymi sprzed tygodnia i wygrali drugie spotkanie z Chińczykami bez straty seta.

W pierwszym secie początek był dosyć wyrównany, jednak niewielką przewagę mieli goście. W chińskiej ekipie szczególnie skuteczny był Chen Ping , który był nie do zatrzymania w ataku. Po drugiej przerwie technicznej Jeroenowi Trommelowi w końcu udało się zatrzymać Pinga i to był punkt zwrotny tej partii. Holendrzy doprowadzili do remisu (16:16) i po punktowej zagrywce Jana Willema Snippe , wyszli na prowadzenie (18:17). Chiński szkoleniowiec, Zhou Jianan , zmuszony był wziąć czas, ale serwis Snippe nadal sprawiał gościom wiele problemów i szybko zrobiło się 21:17 dla „Pomarańczowych". Pierwszą piłkę setową dla gospodarzy (24:18) wykorzystał Kay van Dijk zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki.

Początek drugiego seta był niemal bliźniaczo podobny do otwarcia seta pierwszego. Prowadzenie przechodziło raz na stronę jednej, raz drugiej drużyny, z tym że była widoczna niewielka przewaga siatkarzy z Państwa Środka. Chińczycy prowadzili dwoma punktami na pierwszej przerwie technicznej, ale zaraz po niej Wytze Kooistra zdobył punkt atakiem ze środka. Po błędzie Chińczyków i ataku Van Dijka , Holendrzy z powrotem wyszli na prowadzenie (9:8). Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzili jednym punktem i po skutecznym bloku Horstinka i Kooistry , a następnie po asie Trommela przewaga ta wzrosła do trzech „oczek", co zmusiło Jianana do wzięcia czasu. Przerwa w grze nie wybiła jednak Holendrów z rytmu i pewnie wygrali tę partię 25:20.



Trzeciego seta gospodarze zaczęli z wigorem, od początku mając niewielką przewagę (6:4, 8:6). Kombinacyjne rozegranie Van Harskampa przynosiło jego drużynie kolejne punkty i w rezultacie przy stanie 10:7 Jianan poprosił o czas. Holendrzy pozostali jednak skoncentrowani na grze i na drugą przerwę techniczną schodzili prowadząc 16:11. Chińczycy próbowali odmienić losy meczu, jednak holenderski blok okazał się być bezwzględny. Przy stanie 19:12 chiński szkoleniowiec ponownie poprosił o czas, ale przeciwnicy okazali się być dzisiaj drużyną zdecydowanie lepszą. Zepsuta zagrywka Jianga Kuna dała „Pomarańczowym" pierwszą piłkę meczową, a spotkanie zakończył atak w siatkę w wykonaniu Cui Jianjuna (25:15).

Holandia – Chiny 3:0
(25:18, 25:20, 25:15)

Składy zespołów:
Holandia : Van Harskamp (4 pkt.), Horstink (13), Van Dijk (11), Trommel (8), Kooistra (11), Bontje (4), Maan (libero) oraz Snippe (1), Vlam (1)
Chiny : Bian Hongmin (8), Cui Jianjun (12), Jiao Shuai, Chen Ping (5), Yu Dawei (4), Shen Qiong, Ren Qi (libero) oraz Liang Chunlong (2), Zhong Weijun (3), Jiang Kun (2), Li Runming

Drugie zwycięstwo na włoskiej ziemi odnieśli amerykańscy siatkarze pokonując rywali 3:1. Włosi zagrali lepiej niż w spotkaniach we Florencji czy w drugim meczu z Chinami. Byli bardziej skoncentrowani w przyjęciu, Savani i Sintini popisali się kilkoma dobrymi atakami, ale do wygrania z mistrzami olimpijskimi to nie wystarczyło.

Amerykanie zaczęli spotkanie od prowadzenia (6:4), kiedy grę przerwała niespodziewana awaria prądu. Jednakże ta przeszkoda zupełnie nie dała się gościom we znaki, gdyż zwiększyli swoją przewagę (10:6). Matej Cernic i Cristian Savani próbowali doprowadzić do remisu, ale Włosi popełniali zbyt dużo błędów. Pomyłka w ataku Donalda Suxho i udane zbicie Mauro Gavotto pozwoliło „Azzurrim" wrócić do gry, ale goście ponownie wyrównali. Podopieczni Alana Knipe wypracowali czteropunktową przewagę, której nie oddali do końca partii, wygranej przez nich w stosunku 25:19.

W drugim secie Włosi wrócili do gry. Sintini zaczął lepiej czytać grę, Cernic odegrał kluczowa rolę w przyjęciu, a Savani i Gavotto kończyli swoje ataki. Ponadto gra amerykańskiej drużyny stała się zbyt czytelna i Włosi kontrolowali przebieg tej partii, zakończonej wynikiem 25:18.

W trzeciej partii Amerykanie pokazali kawał solidnej gry, podczas gdy Włosi zaczęli odczuwać skutki zmęczenia. Seria błędów w końcówce popełnionych przez podopiecznych Anastasiego dała gościom zwycięstwo w tej partii 25:22.

Kolejną partię otworzył blok Francesco Fortunato . Po drugiej stronie siatki Rooney grał bardzo dobrze właśnie w tym elemencie i Amerykanie dzięki temu prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Przy stanie 10:10 Alan Knipe poprosił o czas. Jego podopieczni zdołali wypracować sobie przewagę i wydawali się być bardziej zmotywowani. Włosi wprawdzie próbowali odrobić straty, ale to goście byli w tym spotkaniu górą, wygrywając ostatniego seta 25:20.

Włochy – Stany Zjednoczone 1:3
(25:19, 18:25, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Włochy : Gavotto (16), Martino (1), Sintini (2), Savani(15), Birarelli (1), Sala (12), Mania (libero) oraz Parodi (1), Lasko (1), Fortunato (5), Cernic (14), Travica
Stany Zjednoczne: Anderson (12), Rooney (20), Patak (21), Lee (7), Suxho (2), Hein (9), Lambourne (libero) oraz Smith, Billings, Hansen, Holmes, Touzinsky

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr.A Ligi Światowej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved